17 lipca 2009

Cierpliwość popłaca ,doczekałam się leżaka.

W zeszłym roku wymyśliłam sobie , że jeśli ma być kupiony leżak ogrodowy ,to taki z prawdziwego zdarzenia . Takie łóżko na kółkach ,żebym mogła swobodnie przetaczać je z jednego końca ogrodu na drugi.Niestety, mąż samodzielnie porządził się i któregoś dnia zakupił dwa leżaki ,ale nie takie jakie chciałam ! Zachwytów nie było ,trochę się z tego powodu nadąsał,i chyba w tym momencie rzuciłam na nie klątwę . Nie minął miesiąc ,a leżaki jeden po drugim się rozpadły !!! Na szczęście ,nie było problemu ze zwrotem felernych mebli. . Wyszło na moje ,ale nadal nie miałam tego upragnionego !
Cierpliwie wypatrywałam w klamociarni podobnych mebli .Długo cisza....kilka dni temu wchodzę i oczom nie wierzę ...stoi ....cena jak za zwykły leżak plastikowy. Natychmiast zadzwoniłam do M i pochwaliłam się znaleziskiem (tak gwoli przyzwoitości ) po czym mebel zaciągnięty został do domu. Wczoraj siedząc na nim ,zastanawiałam się ,gdzie ja dostanę materac do niego . Nigdzie nie widziałam tak szerokich i w odpowiednich miejscach łamanych . No właśnie ,muszę się przyznać do swojego gapiostwa ! Dopiero wczoraj zauważyłam wszystkie możliwe opcje jego "łamań ". Taaaak ,można śmiało wyginać na nim ciało ! Niezła gimnastyka . No ale nie o tym miałam napisać ... właśnie materac. Z nimi mam jeden problem, siadając na tego typu "wyściółkach" zadaję sobie pytanie ...ile ciał na nim się już wypociło. Dlaczego producenci nie pomyślą o zdejmowalnych pokrowcach na materace. A jak już na jakiś trafię, to cena przewyższy pewnie cenę leżaka. Sama zrobię ! Materac z Tuśkowego łóżeczka jeszcze jest ,jakieś resztki gąbki ,pozostałości po tapicerowaniu łóżka w sypialni są ,i duży ręcznik kąpielowy ,leciwy ale w bardzo dobrym stanie .Praca trwała może z godzinę , ale mam czego chciałam . Ręcznikowy pokrowiec można zdejmować do prania , a całość prezentuje się tak.

Wiem ,że nieładnie się chwalić ,ale jeżeli już miałam tyle cierpliwości ( o co u mnie bardzo trudno )co mi tam, chwalę się ...mam mój upragniony łóżko-leżak ogrodowy! Opłacało się czekać.

Tego samego dnia ,trafiłam na szklaną osłonkę do świecy za całe 2 złote! .Ostatni element do mojego wymodzonego świecznika. Cierpliwość popłaca!

Ostatnio natrafiłam jeszcze (ale już u siebie ) na starą szydełkową wstawkę do poduszki . Przeleżała chyba z dwadzieścia lat ,szczęście ,ze w młodości byłam na tyle przytomna i ten fragment poszewki ocaliłam od zniszczenia.Wypruwanie zajęło jednak sporo czasu, ale cierpliwe uwalnianie jej od resztek płótna opłaciło się . Na razie zawiesiłam znalezisko w drzwiach kuchni ,tak dla nacieszenia oka .Wymiarami wstawka pasuje idealnie do jednej z ram okiennych w których są teraz grafiki i chyba później ją tam wyeksponuję. Cierpliwość popłaca.

A może macie jakieś propozycje co z nią zrobić?

Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!

30 komentarzy:

  1. Nie śmiałabym Ci niczego doradzać. Ty i tak wymyślisz najlepiej! Nie dorastam Ci do pięt i nie wstyd mi bo to pięty mistrza!
    Leżak wspaniały!!!!
    Uściski!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygodnego lezakowania i slonca!!!!Pozdrawiam Anna

    OdpowiedzUsuń
  3. :)))))))))))))))))))) świetny leżak i ta gąbeczka ^^ Ktoś widzę namiętnie przegląda Art&Decorations to podobnie jak ja ;) Pozdrawiam z burzowego Gryfina ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozazdrościć :)) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  5. Leżak rewelacyjny, materac świetnie się prezentuje. A to wszyskto dowodzi temu, że masz złote ręce :-)
    Koronka śliczna i bardzo dobrze komponuje się z Twoim wnętrzem.
    Ja też pasjami pochłaniam Art@Decorations.
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  6. leżak do pozazdroszczenia, no i ta cierpliwość też ;]
    świetny świecznik :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Leżak superowy i materac do niego rewelacyjny. Tylko poleżeć z książką w ogrodzie.
    A dla koronki znalazłaś już zastosowanie, dobrze wygląda w tych drzwiach :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Poleniuchowałabym na takim leżaku,jeszcze z taką lekturką!Nie schodziłabym z niego godzinami :)

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta koroneczka świetnie wygląda tu, gdzie ją zawiesiłaś! :)
    Leżak - rewelacja :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To ostatni wpis u mojej Pani GURU :) przed wczasami. Chcę powiedzieć, ze dużo mówić nie będę :), że znów chylę czoła i o ziemię biję, bo takie leżakowanie to cudne będzie i już mnie sen ciągnie w dół :) Ech ciekawe cóż jeszcze wymyślisz, gdy ja niedostępną będę :) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  11. rewelacyjny leżak !!!! że nie wspomnę o materacu ;) i świecznik super i w ogóle

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Noooo materacyk na leżak genialny! Sprytnie wykombinowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piszesz Ito ,że leżak z klamociarni. Ja nabyłam dziś cudnej urody krzesło typu "reżyserskie" - obiekt moich marzeń. Tak jak Ty na leżaczek, ja również na moje krzesełko długo czekałam i jest - za 25 zł(!. )Stąd moje pytanie czy odświeżałaś czymś drewno? Ja na razie umyłam je i nie wiem co dalej... no istny naturszczyk ze mnie w tej sprawie... Jeszcze zmiana siedziska mnie czeka. Tak po "znajomości", jakieś rady?

    OdpowiedzUsuń
  14. Cierpliwość wrodzona czy nabyta?? Szydełkowa wstawka: 1.przymarszona firaneczka na małe okno 2.część zasłonki uzupełnionej frędzlami 3. ponownie wstawka w poszewce na poduszkę 4.niesymetryczna wstawka w obrusie 5. samodzielna serwetka? (udział we wcześniejszym poście) Ale Ty pewnie jeszcze coś innego wymyslisz. Leżaka zazdraszczam okrutnie, fajowy jest. Ale kiedy na nim leżeć gdy skrzyp się ze mną ściga? Pozdrawia serdecznie Jużbabcia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj opłacało się czekać na taki leżaczek.Az się chce sie na nim poleżeć.
    Świecznik bardzo fajny a koroneczka idealnie pasuje do tych drzwi. Dobrze wygląda w tym miejscu...
    A kuchnia taka jak Twoja to moje marzenie...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny leżak, oj poleżałabym sobie na nim :)
    i koronka całkiem miło wygląda tam gdzie już jest :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj Ita, też mi brakuje materacy na leżaczki i musze na dechach sie wylegiwać:( Może bys wpadła do mnie? Gąbeczkę i materiał zapewnię:)? I jak Ty to zrobiłaś,że tylko zajęło Ci to godzinę?Ludzie, tu są same mistrzynie igły! A ja antytalent.
    Życzę miłego leniuchowania

    OdpowiedzUsuń
  18. Leżak oczywiście doskonały / jak wszystko co znajdziesz, kupisz czy zrobisz- bo zawsze znajdziesz coś do ulepszenia /."Zazdroska "piękna , też mam kilka takich wstawek robionych jeszcze przez moją babcię , myślałam żeby uszyć obrus wigilijny i w narożnikach umieścić te koronkowe cuda , ale są dla mnie cenne ze względów emocjonalnych i ciągle się waham .Pozdrawiam ,życzę Ci ładnej pogody na wylegiwanie -Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  19. ja maialm podobna wstawke i po prostu doszylam do kawalka lnu. Twoje pomysly rewelacyjne.
    Zapraszam do mojej galerii na Deccorii ( Max2)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. brawo za pomysl lezakowy,baba jak juz sie uprze do dopnie swego,a firaneczka w drzwiach tez dobrze wyglada

    OdpowiedzUsuń
  21. :)) Ah, ci mezczyzni, moj maz tez czasami jest taki pomyslowy, ale tak i jak i w twoim przypadku, w koncu i tak wychodzi na moje ;p.

    Lezak masz rzeczywiscie bardzo fajny, swiecznik tez, jestem pelna podziwu:), juz tradycyjnie chyba...

    Moc pozdrowien!

    OdpowiedzUsuń
  22. This blog is a visual enjoyment & pearl ...as usual....

    Agneta from Sweden

    OdpowiedzUsuń
  23. Stworzyłaś bardzo klimatyczne miejsce...Pięknie ...jest wtym Twoim "domku" ...Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Cieszę się z waszych odwiedzin i pozostawionych, tak miłych komentarzach.
    Dag-eSz,Alizee, od A&D odczepić się nie mogę, od ponad 10 lat.
    llooka, nic z nim w tym roku nie robię ,bo jest w bardzo dobrym stanie .Co do zmian w Twoim reżyserskim krześle ..kochana ,nie wygłupiaj się !! masz takie oko do doboru kolorystyki ,że pewnikiem poradzisz sobie doskonale !Możesz zrobić oparcie z nadrukiem swojego imienia .
    Kryniafu, wstawka to już staruszka ,i raczej nie wstawię jej w coś, co by było często użytkowane.
    Elisse, umiem szyć ,ale nie znaczy ,że lubię !. Dlatego zawsze (jeżeli już muszę )szybko wykonuję pracę i jeszcze szybciej uciekam od maszyny!.
    Yrsa ,rozumiem dylemat , podobny do mojego ,i chyba dlatego wstawka niedługo wyeksponowana będzie za szkłem.
    Agneta,thank you for your visit .
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Skąd ja wiedziałam, że na koniec okaże się, iż samemu materac można uszyć... A co to koronkowej ozdoby, mi się podoba w tych drzwiach, ale Ty jak już coś wymyślisz to i tak nam szczęki odpadną.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ależ zazdroszczę chwil spędzonych w tym leżaczku, tylko mężowi też czasami pozwól żeby nie smucił się tak felernym zakupem :)
    a świecznik uroczy, uwielbiam takie
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  27. www.ponuraoptymistka.blog.interia.pl23 lipca 2009 09:33

    Pomysł z leżakiem świetny. Też by mi się taki przydał.Zawsze powtarzam,że cierpliwość się opłaca :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam. Prześliczna stronka. Od czasu do czasu chwalić się trzeba. Gorzej by było gdyby się chwaliło cały czas. To już jest przesada. Ja też uważam, że cierpliwość popłaca choć często tej cierpliwości brak. A jeśli chodzi o wstawkę to moim skromnym zdaniem okno byłoby dla niej idealnym miejscem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zdjęcia piękne. Uwielbiam takie rzeczy. Ale u mnie już brakuje miejsca na różnego rodzaju dekoracje;P Pięknie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts with Thumbnails