Stwierdziłam ,że muszę pracę sama odwalić ,na pewno koszty tapicerowania przekroczyły by koszty zakupu .
Ktoś wcześniej próbował je odnowić ,ale chyba szło mu jak po grudzie , każde krzesło nosiło ślady innego sposobu usuwania lakieru ,nawet opalarkę wykorzystano. A tak u mnie, mniej więcej wyglądały kolejne etapy prac . Na początek usunięcie starej tapicerki ,potem szlifowanie. Niestety papier ścierny przy szlifowaniu starego lakieru strasznie się zamulał , dlatego najpierw zeskrobałam go nożykiem i dopiero po jego usunięciu wyszlifowałam do surowego drewna .
Oczyszczone ,pomalowałam rozcieńczoną farba beżową ,akrylową-wodną do drewna i metalu. Po chwili nadmiar farby usuwając za pomocą gąbki. Po wyschnięciu przetarte papierem ściernym i zabezpieczone kremem woskowym.
Tapicerkę zaczęłam od oparć , wcześniej krzesła nie miały w tym miejscu obicia ,dlatego musiałam zeszlifować wewnątrz oparcia część frezowania.
Materiał przymocować tackerem zaczynając od środka ,góra -dół , przesuwając się ku bokom i naciągając materiał , na koniec nadmiar płótna zawinąć do wewnątrz.
Wycięłam piankę na kształt oparcia . Jeśli ktoś posiada ,polecam do tej czynności nóż elektryczny . Gdzieś podpatrzyłam patent i całe szczęście ,że nie wyrzuciłam swojego starocia ,który do tego rodzaju prac nadaje się doskonale.
Piankę umieścić na wcześniej umocowanym materiale , a na niej ułożyć zewnętrzną warstwę płótna. Mocować zszywaczem podwijając brzeg do środka , tak jak poprzednio , zaczynając od środka ,góra-dół ,kierując się ku bokom.
Pamiętać o naciąganiu płótna !
Siedzisko... zapomniałam zrobić zdjęć mocowania pasów i pianki ,ale są to proste prace których sposób wykonania widać np . podczas zdejmowania starej tapicerki. Materiał rozłożyć równomiernie na siedzisku , mocować najpierw po bokach po jednej zszywce, następnie przód , na koniec tył . Pamiętać o naciąganiu płótna ! ( zacięłam się)
Mocować materiał z przodu zaczynając od środka , kierując się ku bokom . Na narożnikach zrobić małe zakładki .
Mocować materiał na bokach w kierunku oparcia , w połowie drogi zrobić przerwę ....he he ... ale dlatego by rozciąć materiał przy oparciu . Rozcięcie w kształcie litery Y do góry nogami. UWAGA rozcinać ostrożnie , lepiej dociąć niż potem mieć dziurę w siedzisku!
Materiał mocować w kierunku tylnych nóg , przy rozcięciu podwijając płótno pod spód.
Mocować materiał z przodu zaczynając od środka , kierując się ku bokom . Na narożnikach zrobić małe zakładki .
Mocować materiał na bokach w kierunku oparcia , w połowie drogi zrobić przerwę ....he he ... ale dlatego by rozciąć materiał przy oparciu . Rozcięcie w kształcie litery Y do góry nogami. UWAGA rozcinać ostrożnie , lepiej dociąć niż potem mieć dziurę w siedzisku!
Materiał mocować w kierunku tylnych nóg , przy rozcięciu podwijając płótno pod spód.Pamiętać o ...wiecie czym ...naciąganiu płótna!
Odciąć nadmiar materiału ... kolejne sprawdzone narzędzie pracy ...nożyczki do skórek.
Odciąć nadmiar materiału ... kolejne sprawdzone narzędzie pracy ...nożyczki do skórek.Szyłam sama z 3 centymetrowych pasków materiału ,ciętych po małym skosie by były podatne na delikatne rozciąganie i obszytych zygzakiem by zapobiec strzępieniu. W środku umieszczone cienkie linki do prania , fastrygowałam ręcznie ,dopiero na koniec przeszywałam na maszynie do szycia .
O kleju polimerowym już kiedyś pisałam , doskonały do klejenia taśm. Jedynie oryginalna wylewka jest do bani , nie można zbyt precyzyjnie zapodawać nią kleju. Jest sposób , wymienić na dozownik od silikonów lub kleju w tubie , przyklejony za pomocą taśmy do butelki ,może i estetycznie nie wygląda ,za to w praktyce spisuje się doskonale.











42 komentarze:
fantastycznie:)Właśnie małżonek jest na etapie odnawiania starych 4 krzeseł.Ja szukam materiału.Ten Twój jest śliczny.Masz może jakies namiary na fajne płótna w necie?
mi się przydadzą!!! Podziwiam Twoje zaawansowane zdolności manualne, perfekcje wykonania i w ogóle wszystko. Bardzo inspirujące.
już kiedyś to pisałam Adama Słodowy przy tobie wysiada :-)
Dziekuje, dziekuje, dziekuje!
Nie wiem co prawda, czy dalabym rade uszyc te tasmy, ale mozna sie posluzyc gotowymi..
Zrobilas to nieslychanie starannie..
Kasia
Przyłączam się do prośby martu o namiary na fajne płótna...A to co Ty tu zastosowałaś to co to? bo i kolor i faktura super.Nie wiem tylko jak przy dzieciach w wieku niesłychanie brudzącym i wylewających napoje by się sprawdziły.
O la la!!! Dla mnie to i tak wyższa szkoła jazdy:)
ps masz piękną, okrągłą liczbę obserwatorów - 500 - gratulacje!
ide na dól pozbierac swoją szczeke...rewelacja!
Ito kochana, normalnie z nieba mi spadłaś z tapicerowaniem krzeseł.
Jestem Ci dozgonnie wdzięczna i obiecuję stosować się do Twoich wskazówek, no może prócz taśm, bom za leniwa ;)
Kawał roboty odwaliłaś i jest piękny kawał :)
Buziaki
Ja tylko zaluje ze wczesniej nie pokazalas tego kursiku.
Duzo sie dowiedzialam, nie mialam pojecia dlaczego tasmy sa takie grubsze a tam jest sznurek, genialnie.
No i z cieciem gabek mialam problemy bo robilam to nozykiem.
Dziekuje, przyda sie nastepnym razem.
Pozdrawiam
Świetny kurs, pewnie mi się nie przyda, ale przyznaję, że z przyjemnością przeczytałam całość - fajne stopniowanie emocji ;)
noooooooooooooooo szok, szacun wielki
Nooo... jestem pod wrażeniem! Co prawda nie porwę się na taką robotę, ale kurs jest tak profesjonalny, a jednocześnie przystępny... to całe tapicerowanie u Ciebie wydaje się być bułką z masłem (ale nie dam się zwieść!) ;-))
Ito, jesteś Mistrzynią i moim guru!
O MÓJ BOŻE, coś niesamowitego. Mam książkę o tapicerowaniu, ale Ty bijesz wszystko na głowę! Jestem pewna, że teraz już sama tak bym zrobiła. Jesteś niezastąpiona. Najbardziej podziwiam Cię jednak za to, że chcesz się dzielić swoją wiedzą, to piękna cecha charakteru.
Rewelacja!!! I krzesła i kurs tapicerowania! Pełen szacunek!
aż chce się jakieś krzesło odnowić :)...może ktoś chce jakieś stare krzesło mi oddać :))) bo nie wiem co zrobić teraz z tą wiedzą...
Pozdrawiam :)
A jakze, ze sie przydadza!!! Dziekuje bardzo, bardzo za ten kursik! Tak czytalam i myslalam sobie: tyle sie przy tych krzeslach narobilas, to na prawde pracochlonne, a potem jeszcze uraczasz nas, tak po prostu, tak szcze golowym opisem i zdjeciami step by step! Jestes kochana nasza zdolniacha!!!
Pozdrawiam Cie serdecznie i jeszcze raz dziekuje!
Dagi
Najwazniejsze zostawilam na koniec: Krzesla sa piekne!!!
Dzięki wielkie! Na pewno się przydadzą informacje. Super wyjaśniłaś, nie wspominając o świetnym wykonaniu.
Ito kochana,
Jesteś fenomenalna. Podziwiam już od dawna Twoje Prace i niezmienne wprawiają mnie w zachwyt. Twój blog był pierwszym i długo jedynym, który wciągnął mnie na dobre. OK, dość tego słodzenia, bo z każdej strony płynie takowe, co nie dziwi ;)
Chciałam Cię zapytać jakim sposobem rozprawiasz się ze szlifowaniem mebelków? Tylko nie mów, że papier ścierny w rączkę i do przodu, bo się załamię. Pewna lampa już ponad rok czeka, aż ją skończę, bo tyle schodziło mi z czyszczeniem, że zupełnie straciłam zapał do pracy. Liczę na jakieś słówko otuchy. :)
Pozdrawiam
mysz
ja tam wszystkiego nie zrozumialam, ale i tak mi sie podobalo hehe. Jedno wiem: jak bede cos odnawiac to zglodsze sie na pewno po porady!
bzuiole
Basia
tyś naprawdę cudowna!!jak robisz kurs chodźby najtrudniejszej rzeczy(patrz tapicerowanie)...to mi pospolitemu zjadaczowi chleba wydaje się,że to pikuś...pan pikuś!!czapki z głów!!...zapraszamy do nas na candy
Martu ,Doris, płótno kupuję w sklepie z materiałami tapicerskimi w Kaliszu. Mają tam końcówki serii w kawałkach po 15 zł. za mb. i właśnie z tych końcówek najczęściej kupuję. Do zakupów internetowych jakoś nie mam zaufania ,muszę przecież najpierw obejrzeć i pomacać zanim się zdecyduję.
Kasia ,taśmy to prościzna ,jest zajęcie w długie zimowe wieczory ...he he .
niebieskości....he he ...się uśmiałam ,jak bym miała wolne krzesła zaraz bym Ci wysłała.
Dagi Mara, kurs trochę z lenistwa, wolę napisać jeden post niż potem odpisywać na 10 maili ...he he .
mysz domowa, owszem pomagam sobie szlifierką tam gdzie można ,czyli na płaskich powierzchniach. Reszta to niestety ręczna robota ...nieraz trzeba się sporo namęczyć, właśnie dlatego tak długi czas mi to zajęło.
Pozdrawiam serdecznie i oby ten kurs przydał się w praktyce.
jESTES CUDOWNA-DZIEKUJE .
Zawsze reperuje siedziskla staryuch mebli sama, ale nigdy nie tak profesjolnalnie jak ty
super teraz sie poprawie
Podziwiam Cię za te proste prace:)))
Mistrzostwo świata!!!!!
Pozdrawiam.
Super praca! Jesteś Wielka, widać że dużo miłości do swojego domku masz:) Pozdrawiam!
Pierwszorzędny kursik! Kleju polimerowego nie próbowałam, pewnie się przerzucę, bo ten na gorąco pozostawia wiele do życzenia. Ituś, to co robisz to mistrzostwo świata!!!! Niech się tapicerzy schowają...zero zmarszczek :D
Jestem teraz na etapie odnawiania fotela. Wybrałam jednak tapicerowanie sposobem tradycyjnym ;-).Miło zobaczyć, że nie tylko ja mam takie fascynacje. Efekt odnowienia krzeseł - spektakularny. Bardzo mi się podobają ;-)
Bardzo, bardzo dziękuję za kurs. Kilka miesięcy temu kupiłam stół i krzesła. Krzesła zaczęłam malować na biało i ogarnęły mnie wątpliwości czy dobrze robię. Teraz wiem że bielone krzesła i ciemniejszy stół wyglądają pięknie. Tapicerowanie 6 krzeseł przedemną. Napewno skorzystam z kursu. Pozdrawiam gorąco.Gratulacje i pełen podziw za pomysły i piekne wykonanie.
Zrobiłam Anitko:) Wyszło nawet:) BUUUUUZIAK:)
super robota,pewnie ze sie przyda!!!!!!!!!!!
Lekcja jest genialna!! Wspanialy opis i bardzo dokladny. Pozdrawiam
Itko strasznie mi się Twój krzesełkowy kursik w niedługiej przyszłości przyda ! Jestem Więc Ci bardzo wdzięczna!! I chyba nie muszę pisać że jesteś genialna ...
Buziaki
Ewa
Odpadam i wymiękam ,składam wyrazy uznania i idę się upić {kawą z mlekiem},że ja tak nie potrafię:(ITA JESTEŚ WIELKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dzięki za instrukcję ! jestem po pierwszej próbie tapicerowania siedziska ale z oparciem to już trudniejsza sprawa.
Krzesła piękne, kolory sprawiły ze są bardzo delikatne a ich kształt jest bardziej widoczny.
Nic tylko podziwiać i krzesła, i Ciebie Ito - za pomysły, pracowitość i chęć opowiadania o tym nam - maluczkim na polu majsterkowania. Na pewno kiedyś skorzystam z Twojego kursu, bo na razie krzeseł takowych nie posiadam, ale chęcią ogromną zapałałam, żeby je posiąść. Pozdrawiam serdecznie:-)))
Witam
Nie wiem czy jeszcze zerkasz na ten wątek, ale mam pytanie, co jest jest ten krem woskowy i gdzie go szukac?
Nieźle. To ja zawsze myślałam, że jestem majster klepką w spódnicy ale Twoje frezowanie przerosło moje najśmielsze techniczne zapędy a zaznaczę, że sprzętu mam sporo :) Super wątek, piękne zdjęcia!
Witam,
mam identyczne krzesła (aż 6 szt.!), które zaczęłam "robić" już jakiś czas temu ale ze względu na pojawienie się na świecie mojego drugiego brzdąca nie miałam w ostatnim czasie okazji by kontynuować pracę. Ostatnio jednak wzięłam się wreszcie do roboty ale mam problem z gąbką na siedzisku. Mimo zmiany pasów gąbka nadal wygląda na płasko-zapadniętą na środkowej części siedziska. Będę wdzięczna o informację jak przycięła Pani gąbkę (czy boki proste czy pod skosem), że siedzisko na Pani krześle jest takie wypukłe? Jaką gąbkę i jakiej grubości Pani zastosowała? I czy oprócz gąbki stosowała Pani np. owatę? A jak trzymają się oparcia? Czy to, że nie mają praktycznie żadnego wzmocnienia (sam materiał i gąbka) trzymają się i stabilnie podpierają plecy?
Bardzo proszę o odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie,
Inga
Inga , użyłam starej gąbki która już była na ramie krzesła, grubość 5 cm.poza tym nic więcej nie dodałam. Pasy na ramie muszą być bardzo mocno naciągnięte , gąbka ( cięta pod kątem prostym ) powinna wystawać poza ramę ok 5 mm. ,wtedy przyczepiając ją mniej więcej na wysokości 1/3 grubości gąbki do ramy zszywkami ,automatycznie zaokrągla się na brzegach .
Na oparciach jest tylko materiał i gąbka ,nic więcej nie potrzeba ,dobrze naciągnięty materiał jest bardzo sztywny i wygodnie podpiera plecy . Pozdrawiam.
mistrzostwo świata!
Witam,
A jakiej gramatury płótna używa Pani do tapicerowania? Pasy gdzie można kupić?
Pozdrawiam - Ania
Prześlij komentarz