24 października 2011

Jak fotel stał się szezlongiem.

Nastało się biedactwo pod tymi schodami i mocy nabierało chyba z 3 lata. Fotel zakupiony za 30 zł. w klamociarni ,ze zdewastowaną tapicerką , na dodatek nogi zagubiły mu się i słuch o nich zaginął. Stał sobie spokojnie, a ja w tym czasie nabierałam odwagi by w końcu zamienić go w wymarzony szezlong . Całe szczęście ,że znalazłam w zapomnianych archiwalnych zdjęciach jego pierwotny wygląd , bo jak zwykle , jak mnie w końcu naszło , rozbebeszyłam staruszka zapominając o jakichkolwiek fotkach.
Szło trochę opornie ale jak już zaczęłam , stwierdziłam ,że tak łatwo się nie poddam .
Konstrukcja siedziska została przedłużona , drewniane zakończenia podłokietników wymontowane a w ich miejscu wstawiłam wycięte w łagodniejszy łuk deski .
Po tym zabiegu musiałam zamocować nową piankę pokrytą dodatkowo ociepliną by powstał nowy kształt podłokietników.
Tu podzielę się sposobem na tapicerowanie zewnętrznych boków ,które podpatrzyłam w innym fotelu z mojego domu . Pierwotna wersja nie nadawała się do odtworzenia jak na moje możliwości, materiał trzymała metalowa listwa ze szczękami jak przy starych żabkach karniszowych i nie czułam się na siłach by proces powtórzyć . Ta wersja tapicerowania wydała mi się prostsza.
Według starej tapicerki wycięłam kształt boków a na brzegu wszyłam fastrygą bawełniany sznurek by powstał wałeczek
Tak przygotowany materiał należy mocować zszywaczem na linii fastrygi jak najbliżej krawędzi . Przy tej czynności trzeba wykazać się nie lada samozaparciem.. he he ...i siłą . Im bliżej krawędzi zamocowana zszywka ,tym lepiej wywija się wałeczek kryjąc zszywki. Namęczyłam się wydając mniej lub bardziej artykułowane dźwięki o cenzurze nie wspomnę.
Warto było ,bo jak na moje możliwości i doświadczenie mizerne wyszła nawet ,nawet.
Fronty podłokietników wykończyłam oklejonym materiałem , cienkim ale sztywnym kartonikiem.
Są i nóżki zrobione z tralek podłokietników z pierwotnej wersji fotela . Na końcu powstał materac na siedzisko a do niego dwustronny pokrowiec ,oczywiście z wszytym zamkiem by można go było w razie potrzeby zdjąć do prania .
Szezlong stanie w Tusiakowym pokoju , mam tylko nadzieję , że jej nie uśpi w trakcie czytania .


I jeszcze o siatce hodowlanej będzie , wiem , wiem , co za dużo to nie zdrowo ale to przez Kocię . Nie tak dawno Połowiec do domu wchodzi dzierżąc lampę maszkaronka , rzuciłam okiem ,w ręce nie biorąc nawet , za to głos dałam :
-Matko coś Ty przytargał , oświetlenie w domu wystarczające mamy ! O lepszy gust Cię podejrzewałam!
Na co zgorszony wielce odpowiada .
- Kobieto , to nie ja !Kocia prosiła ...-chochliki w oczach mu błysnęły - dla Ciebie !
-?
Zdziwiona ale i zaciekawiona ,dzwonię i pytam :
- Ta lampa ,to niby do czego ma mi się przydać ?
- Na klosz z siatki - odpowiada obrotna kobieta .
Tak oświecona , musiałam jedynie wyjaśnić ,że ten typ abażura nie nadaje się na klosze jakie zrobiłam. Summa summarum lampkę miałam zwrócić do klamociarni . Tak ,że w końcu wzięłam ją do ręki ... no i co .... została ! Okazało się ,że podstawa to drewniana kula ... na którą miałam nadzieję się natknąć i uzupełnić lampę z żyrandola . TUTAJ jest o tym jak powstała ... a teraz wygląda tak .
Tak naprawdę to ogólne wrażenie lampy , psuł materiał na konstrukcji abażura , lampę i tak rozbroiłam ... to może i resztę da się wykorzystać . A i owszem , siatka znowu się przydała a zastosowań może być kilka ... może być lampą wiszącą ...
na klosz też się nada ....
a i za paterę na owoce z powodzeniem może robić! Ta podoba mi się najbardziej jako nowość konstrukcyjna .
I tu muszę przeprosić Kocię za pochopne me wnioski , jak to nie należy przysłowiowej książki po okładce oceniać , miał być klosz a jest dodatkowy wybór , patera , którą opcję wybierze Kocia ???
Często pytacie gdzie szukać siatki hodowlanej , jak wiadomo w supermarketach budowlanych jest w kilkumetrowych rolkach co wypada niezbyt ekonomicznie . Najlepiej szukać w mniejszych miejscowościach , w sklepach a artykułami żelaznymi , tak sama dwa razy trafiłam na siatkę i mogłam kupować na mb. . Jeszcze jedno , Dag-eSz ostatnio pytała w komentarzach gdzie można kupić druciane obręcze , a właśnie na idealne do zrobienia kloszy natknęłam się ostatnio w pasmanterii ,czyli niekoniecznie potrzebny jest stary abażur . Kto szuka, nie błądzi... a Google nie gryzą ... tak mówią !
Pozdrawiam serdecznie i do miłego !!!

121 komentarzy:

  1. o rany.. to już nie do pojęcia przez moja wyobraźnie takie dzieła jak fotel, lampa czy klosz - patera:) naprawdę jestem pełna uznania dla twojego talentu:) niezwykły dar

    OdpowiedzUsuń
  2. Mowę mi odjęło!!!Jestem niesamowicie zauroczona pomysłem!!!!
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Tapicerze Ty najzdolniejszy!!!
    To już jest mistrzostwo zrobić taka pełna okrywową tapicerkę. jak równiutko. I szezlong za kilkadziesiąt zł.
    A w necie chodzą takie za kilka tysięcy.
    Nie przydałyby mu się tylko nóżki po środku?
    I siatka hodowlana w tylu obliczach.
    Pozdrawiam
    Pinezka

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też zaniemówiłam z wrażenia... jesteś genialna!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciągle mnie zadziwiasz!
    tyle niesamowitych pomysłów w twojej głowie siedzi,a wykonanie rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe dzieło!Twój dzisiejszy post jest odpowiedzią na moje wczorajsze pytanie zadawane samej sobie co zrobić ze starym fotelem.

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem jak zwykle pod głębokim wrażeniem. Szezlong wyszedł bosko! Dziękuję, ze się podzielałaś zdjęciami z jego wykonania. Masz niesamowite szczęście - fotel za 30 zł -niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś czarodziejką po prostu-z takiego grata wyczarować taki piękny mebel-to trzeba zdolności, a przede wszystkim cierpliwości. Zazdroszczę i gratuluję. Piękny mebel w pięknym domu!Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam,jeśli któregoś dnia ogłosisz,że ze starego sitka i muszli klozetowej-niekoniecznie starej zbudowałaś statek kosmiczny to mnie to na pewno niezdziwi.Twoje pomysły są po prostu genialne,a wykonanie perfekcyjne.Podziwiam Twój talent,bo to jest talent.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak można w komentarzu wyrazić opadającą szczękę, bo mi się właśnie to zrobiło i nie wiem jak się pozbierać...

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczęka szlifuję po podłodze, z wrażenia nad pracą włozoną w szezlong.Swietny pomysł to raz ale wykonianie rewelacja !

    OdpowiedzUsuń
  12. Łomatko!!!! Jakie Cudeńko wyczarowałaś:)))
    A może Kobieto o Cudownych Łapkach jakiś sklep byś otworzyła z i tworzyła tak piękne rzeczy dla innych????
    masz tak niesamowitą wyobraźnie twórczą że ...............ach.........:))))))))
    Same piękności !!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Prawdziwe dzieła sztuki ! Szezlong aż zaprasza do wypoczynku, a ten klosz z siatki - cudowny !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Znowu jestem pod ogromnym wrażeniem, z brzydactwa powstało cudeńko,
    a lampa i klosz mnie zachwyciły.
    Masz niesamowity dar, ale przecież wiesz o tym od dawna :)
    pozdrawiam
    mz

    OdpowiedzUsuń
  15. Szezlong jak się patrzy! :) sama bym sie z chęcią na nim z książką wyciagnęła ;)
    klosze tez super, Kocia będzie zadowolona bez względu jaką opcję wybierze ;)
    Pozdrawiam Ito!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiesz co?No wiesz co? Itaaaaaa!!!! Ciebie tylko wziąć i zamordować,ja chyba przestanę wchodzić na Twojego bloga...po prostu wychodzę stąd jak po solidnej dawce marihuany,z mroczkami przed oczami...(nigdy nie brałam,ale mam wrażenie ,że tak się właśnie człowiek po tym czuje).Tak sobie myślę czasami co Ty Kobieto jesteś jeszcze w stanie wymyślić,hmm...rakiety nie budujesz gdzieś po cichu?Bo jakby co to ja w kosmos też bym się mogła zabrać z Tobą i z całą rolką siatki ogrodniczej:))))

    OdpowiedzUsuń
  17. Czekam na kolejne wpisy z niecierpliwością co tam znowu wymodzisz, i jestem pod coraz większym wrażeniem. Czytając Twojego bloga skusiłam się i nareszcie wziełam się za moją kuchnię i nareszcie prawie mam kuchnię swoich marzeń jeszcze tylko parę wykończeń; małym nakładem dużą robocizną, ale to lubię. Więc bardzo dziękuję za inspirację i nieświadome podpowiedzi.Serdecznie pozdrawiam i czekam na jeszcze
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  18. No, no ja widziałam już "dzieło" pewnego zawodowego tapicera, co wyglądało, jakby je robił amator, Ty Ito natomiast stworzyłaś dzieło sztuki wyglądające, jakby je zrobił mistrz tapicerski. Jestem pełna podziwu dla Twego kunsztu i pomysłowości i dzięki wielkie,że się swoją "wiedzą tapicerską" i nie tylko tapicerską z nami dzielisz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. O matko kochana, jaki piekny szezlong!!! Dziewczyno Ty masz niesamowity talent! A nowe klosze z siatki super, serce mi do nich sie rwie:-))
    sciskam, milego wieczoru
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  20. Coś fantastycznego, ale trzeba mieć wyobraźnie i zdolności żeby dokonać takiej transformacji. Z zachwytu zabrakło mi słów

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj Ituś, ja nie wiem skąd Ty czerpiesz tę siłę by cały fotel zrobić samej...? ;) tzn szezlong :)
    Ja właśnie wróciłam z dworu, bo szlifowałam krzesło, staruteńkie :) a juz zmierzch mnie zastawał... i w tym krześle tapicerka to tylko siedzisko... jakoś chyba na nic mnie więcej by nie było stać... o chęci mi chodzi ;)

    A co do klosza - normalnie mnie wyprzedziłaś :) ja pytałam Ciebie o koła, z tego co pamietam ;) my byliśmy ostatnio na klamociach i kupiłam taki klosz po lampie, juz mówiłam do D. ze trzeba mi tylko koła z niego, ale doszliśmy do wniosku, że na całośc fajnie by było nałożyć siatkę :) tylko moja ma chyba większe oczka... no i jeszcze się za to nie wzięłam... no i muszę sobie odnaleźć nazwę kleju u Ciebie i sprawdzić czy tu taki mają... bo potrzebuję takie wieczko przykleić do tego ;)

    Kłaniam się w pas :)
    Wszystko cudne! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  22. Nawet jakbym żyła trzy razy, to i tak za tobą nie nadążę...
    I ma rację jedna z moich przedmówczyń: żeby zawodowi tapicerzy tacy zdolni byli!
    Nie wiem czym się zajmujesz zawodowo, ale mogłabyś, jak MariaPar, zarabiać tak właśnie.

    Pozdrawiam, Marta z Lublina

    OdpowiedzUsuń
  23. ARTYSTKA! Ilekroć zaglądam do Ciebie,to zbieram szczękę z podłogi:). Cuda tworzysz, niepowtarzalne, pełne uroku i piękne. Zdolniacha z Ciebie i tyle!
    Pozdrawiam ciepło i zasyłam jesienne złoneczko!:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ito,
    ciągle zaskakujesz:)))
    Trwam w podziwie:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. No zatkało mnie. Kapelusz z głowy, niesamowite. Fotel mazzkaron zupełnie jak w bajce o Brzydkim kaczątku przeszedł cudowne przemienienie.Więcej nie piszeę bo słow mi brak. Pozdrawiam AA

    OdpowiedzUsuń
  26. Slow brak,Kobieto zdolna,niesamowita,Adamie,nie,Ito Slodowa!Ty wszystko potrafisz!Iwona Ps.NIKT tak nie obciaga mebli jak Ty,sledze blogi i meble u Ciebie sa najladniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj, kokietka z Pani, kokietka :-)
    'jak na moje możliwości i doświadczenie'? Nie jeden 'fachowiec' powinien sie od Pani uczyc!!!! I po rekach calowac dziekujac za nauke (o gratyfikacji finansowej nie wspomne)
    Podziwiam i zazdroszcze
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj, zgadzam sie z powyzszym!
    Zawodowych tapicerow pewnie nie zawstydzisz bo oni tu nie zagladaja, ale nie wiele z tych, ktore mienia sie alfa i omega w sprawach wnetrzarskich zapewne tak.
    Chyle czola :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mialo byc WIELE przepraszam, to z wrazenia zapomnialam jezyka w gebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wow wspanialy szezlong! Wyglada jakby byl kupiony! Dobra robota:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna robota! :-) I przepiękny kuferek :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. O matulu!!! Czy jest coś, czego Ty Kobieto nie potrafisz zrobić? Założę się, że nie! Cudny ten szezlong. Oj przydałby mi się taki, wygodny, mięciutki, mmmm. A to co zrobiłaś z tego abażuru - rewelacja!!!!!!!!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak zawsze wszystkim czapki z głów i kapcie z nóg pospadały - łącznie ze mną. Fantastyczna robota! A ja się w sobotę zastanawiałam czy nie wywalić szczątków sofy, która czeka i czeka - ale nie! wjechałaś mi skutecznie na ambicję i nie poddam się, zęby zjem, ale zrobię :-) uściski moja muzo kochana!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale ty jesteś niesamowita. Z takiego Przepraszam że to napiszę "starego grata" zrobić takie cudo. Tak tak bo to jest cudo.Zrobiłaś to tak że jakbyś nie napisała i nie pokazała nigdy bym nie uwierzyła że on jest przerobiony. Wygląda jak z fabryki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyle czola przed pomyslowoscia, talentem i precyzja wykonania. Dech zapiera..

    OdpowiedzUsuń
  36. No niesamowita jesteś, strzelasz pomysłami niczym karabin maszynowy z siłą rażenia nie mniejszą.
    Szezlong to mistrzostwo świata. Marzę o takim i już wiem, że wystarczy stary, zarąbisty fotel, no i trochę chęci, i też czasu nieco.
    Absolutna rewelacja.
    A klosz, patera z siatki.... świetne, świetny też pomysł na wykorzystanie abażura. W ogóle siatka hodowlana i jej niehodowlane przeznaczenie jest super!!

    Uściski przesyłam i idę się jeszcze ponatychać tym cudnym meblem :))

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie no...niesamowita jesteś...ale masz zdolne łapki !!!

    OdpowiedzUsuń
  38. Normalnie napatrzeć się nie mogę!!! Cudownie Ci wyszedł. Ja mam zwykłe ikeowskie fotele których boję się ruszyć a tu takie cuda!

    OdpowiedzUsuń
  39. Szezlong wygląda jak z drogiego "dizajnerskiego" sklepu - patrząc na niego nie sposób się domyślić jego niechlubnej przeszłości.
    Czarodziejką jesteś prawdziwą. Chapeaux bas!

    OdpowiedzUsuń
  40. Ufff, aż musiałam odetchnąć...po prostu wręcz gwałcąco piękne..marze o tym żeby mieć czas żeby takie rzeczy robić. POdziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ito jesteś wielka, niesłychanie zdolna i zabójczo pomysłowa do tego, wszystko cudne, zawsze jak tu zaglądam to śledzę Twoje wyczyny z rozdziawioną japą (za przeproszeniem)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. piękny szezlong,jesteś niesamowicie zdolna!!!Bardzo lubię czytać twój blog i nie mogę przeżyć,że ja choć w 1% nie mam takich zdolności.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Ituś słów mi brakuje i pieję na widok szezlonga!!! CUDO! Jeśli Tuśka się już na nim należy, to ja staję w kolejce:-) Ależ Ty masz wyobraźnię kobieto!!!
    A co do siatkowych wariacji - to podobna wersja lampy chodzi mi po głowie z myślą o naszej wymarzonej stodole... U Ciebie to wszystko takie proste...:-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Pewnie! Jak na niewielkie możliwości...albo podobnie napisałaś. Jakbyśmy wszystkie miały tak niewielki możliwości to handel gotowymi towarami by popadł w niemal grecki kryzys. Ja tam z podziwu od ponad roku nie wychodzę.

    OdpowiedzUsuń
  45. Kochana Ito,
    Mówiłam to juz 872659872436508724659 razy: JESTEŚ GENIALNA!!!!! I POWTARZAM PO RAZ KOLEJNY:)))))
    Całusy,
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
  46. O rety, kolejne cudo! Jeśli chodzi o dawanie nowego życia starym meblom to jesteś absolutną mistrzynią! Ach, przyjemnie byłoby się zrelaksować na takim szezlongu :) A klosz bombowy :) Buziole.

    OdpowiedzUsuń
  47. Cos niesamowitego! Po przeczytaniu (wszystkich, ciurkiem, z zapartym tchem) poprzednich postow niecierpliwie czekalam na kolejny. Ale po cichu myslalam: nic wiecej juz sie nie da. I CO? NIEWIARYGODNE!
    Gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  48. aaa eeee uu naaa jjjaa ahoooobuuu...no rozum i mowę mi odjęło...a tak powaznie nie chciałabys sie przeprowadzić nad morze?????...taka sąsiadka to skarb:))))

    OdpowiedzUsuń
  49. Matko, kobieto jedna ...czy jest coś czego nie potrafisz:):)??????
    Szezlong petarda, - jesteś GURU:)
    Wracam znów go oglądać:) Ściski dla Was:)

    OdpowiedzUsuń
  50. wszystko piękne i pomysłowe, a ten fotel...jesteś cudotwórcą....śliczności...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  51. Fantastyczna przeróbka fotela, aż chce się usiąść... Gratuluję talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Boski ten szezląg! Takie rączki to skarb! Od razu przyszły mi na myśl 3 fotele i kanapa zjedzona przez psa, które czekają w garażu aż moja córcia podrośnie, bo na to niestety potrzeba czasu :-(

    OdpowiedzUsuń
  53. Kochana ja powiem jedno -Jesteś NIESAMOWITA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Wszystko piękne ,a lepszego szezlonga to ja nie widziałam .Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  54. oj Ituś jak ja Ci zadroszczę talentu i tego, ze juz się nie musisz martwić , ze dziecię pobrudzi boki tego cudeńka, u mnie niestety kazdy skrawek materiału musi być zdejmowany :( A tak ładnie to wygląda gdy jest dobrze upięte :) buziaki zdolniacho

    OdpowiedzUsuń
  55. Szezlong jest po prostu cudny na maxa:)))Niesamowite pomysły i precyzja wykonania powaliły mnie na kolana:)))

    OdpowiedzUsuń
  56. Przyłączam się do zachwytów!!Niesamowite jest to co robisz!!I zazdroszczę talentu.ach,żeby się dało nim zarazić....
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  57. Ituś takie klosze w Moim Mieszkaniu sa pokazane i w cenie 150 zł :):):) Ty to jesteś zaradna kobitka, bo pewnie mniej cię to wychodzi :):):)

    OdpowiedzUsuń
  58. OOOO Ja Cię!!!!!!!!!!!! ITA!!! Jesteś prze prze.... kłaniam Ci się nisko...... pozdrawiam, ewa z gorców!

    OdpowiedzUsuń
  59. I co tu napisać, jak już wszystko kobitki nagryzmoliły. Przesyłam tylko cmokusie, jesteś Wielka.

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja to nie wiem, jak Ty to robisz, że takie cuda wychodzą z Twoich rąk! Ja bym nie pomyślała, że na tym fotelu pies z kulawą nogą usiądzie, a co dopiero, że z niego taki szezlong może być :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Kurczę, podziwiam za hm... ogarnięcie :P Ja nie byłabym w stanie nic z tego wymyślić. Niesamowita jesteś, wciąż nie mogę wyjść z podziwu :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ita z Ciebie to przecież prawdziwy Kazimierz Odnowiciel. Co do reki weźmiesz zamieniasz w skarb. Szezlong pierwsza klasa a abazuro-pokrywko-patera bije rekordy pomysłowości :-))
    pozdrowka Lucy

    OdpowiedzUsuń
  63. Po kolejnych wizytach u Ciebie powinnam się już troszkę przyzwyczaić do Twojej niesamowitej kreatywności talentu i pracowitości, ale... nic z tego! Ciągle mnie nieprawdopodobnie zaskakujesz.
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  64. Okropny był ten fotel przed metamorfozą. Tylko Ty i Twoja wyobraźnia mogła stworzyć takie cudo.Podziwiam , podziwiam i cieszę się bardzo z każdego Twojego nowego pomysłu.

    OdpowiedzUsuń
  65. Jak zwykle, pięknie!:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  66. szezlong magiczny,wart był twego wysiłku a druciany klosz,patera czy żyrandol jest po prostu magicznie superancki :)

    OdpowiedzUsuń
  67. jeju, jesteś niesamowita po prostu
    cudny szezlong z, w sumie brzydkiego, fotela
    i jeszcze klosz/patera
    normalnie brak słów dla Twoich pomysłów i wykonań
    pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  68. szezlong:))) moje marzenie:) przepiękny jest! świetnie sobie radzisz z obijaniem, ja ostatnio oddałam mój ulubiony narożnik do tapicera, szkoda,że nie jestem taka zdolna jak Ty!:)
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
  69. Czarodziejko -brzydko mówiąc'' kopara opada.''spaniały poomysł i realizacja!!pozdrówka ciepłe-aga

    OdpowiedzUsuń
  70. Podziwiam już od dawna ale teraz to nawet nie wiem w jakie słowa ubrać mój podziw. Cieszę się, że tu trafiłam, że mogę zaglądać i podziwiać. Pięknie tu i z wielką radością przenoszę się choć na chwil kilka w ten wyśniony świat :)

    pozdrawiam
    Ivonn

    OdpowiedzUsuń
  71. Powiem krótko, wmurowało mnie w fotel... nie w szezlong. BOSKI. Gratuluje inwencji i samozaparcia.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  72. Jestem pod wrażeniem!!
    Pani to naprawdę zdolniacha jest!!!
    Aż zazdroszczę...ale i ja mam w planach zrobić podobne siedzisko więc na pewno skorzystam z podpowiedzi!!!za które serdecznie dziękuje!!
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  73. Ależ cudo! Wyniosłabym wszystkie graty, że by go zmieścić:)
    Ciepełko ślę!

    OdpowiedzUsuń
  74. mnóstwo pracy włożyłaś w ten fotel, ale efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania, cudnie i równiutko:)

    OdpowiedzUsuń
  75. Ja zaniemowilam! Naprawde nie wiem co mam napisac. JESTES WIELKA! to mi tylko teraz przychodzi do glowy.
    Dokonalas niemozliwego, szezlong jest fantastycznie wykonany.
    Chyle czola, nad Twoimi nadzdolnymi umiejetnosciami.
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
  76. o ludzie kochani jakie cuda !!!!!! to, że talenta masz okrutne wiadomo ale ja Ci tej cierpliwości zazdraszczam jak cholera !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  77. Mistrzostwo świata i okolicy!
    Fotela, tego w poprzednim w cieleniu patykiem bym nie tknęła, a Ty zrobiłaś takie cudo! Masz niesamowitą wyobraźnię!

    PS moje komody czekają na wykończenie siatką od pół roku strasząc szkieletami drzwiczek. Chyba mnie zmobilizowałaś :*

    OdpowiedzUsuń
  78. Wyszło nawet, nawet, dobre sobie. Dziewczyno dla mnie to już bardzo wysoka szkoła jazdy, jesteś niesamowita, ale przecież to już wiesz, to co zrobiłaś z tym starym gratem jest genialne :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Co jeszcze można napisać po tych wszystkich komentarzach.
    Po prostu- jestem zachwycona.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Ito, jakiś czas temu wysłałam do Ciebie wiadomość. Zaczynam podejrzewać, że chyba nie dotarła.

    OdpowiedzUsuń
  80. Jak zawsze super przeróbka... ach Ituś, cudnie po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Książka, kocyk, herbatka...wygoda, przyjemność, relaks. Takie skojarzenia przychodzą mi do głowy patrząc na Twój nowy wynalazek. Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  82. Ituś, właśnie oglądamy zdjęcia z mężem i jestem upoważniona do przekazania głębokich wyrazów znania;)
    Kawał świetnej roboty!

    OdpowiedzUsuń
  83. Padła bym na ten fotel i polegiwała do wiosny...

    OdpowiedzUsuń
  84. Jestem znow zszokowana Twoimi pomyslami.Ten nowy klosz ,patera jest piekny.Pomysly w Twojej glowie sie "rodza na pniu"
    Zawsze czekam na nowy wpis . Moge smialo powiedziec ze kocham Twoj Blogger.Prosze pisz czesciej .Malgosia ogatttt@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  85. Natomiast Twoj szezlag jest obiektem mojej zazdrosci .Jest piekny.Sama szylas pokrowiec?Jestem pelna podziwu.
    Malgosia
    ogatttt@ wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  86. oglądam i oglądam i nadziwić się nie moge pomysłowości, i wytrwałosci w ich realizacji, cudownie wygląda nowy szezlong:)POWINNA pANI ORGANIZOWAC KURSY DLA ZAINTERESOWANYCH ODNAWIANIEM ZAPOMNIANYCH I NIECHCIANYCH RZECZY:)GRATULUJE I PODZIWIAM!!

    OdpowiedzUsuń
  87. Po prostu brakuje nam słów na Twoją twórczość i pomysłowość! Jesteśmy pełne podziwu dla Twojej pracy! :)

    OdpowiedzUsuń
  88. Normalnie, nie wierzę ;) I nie wiem co powiedzieć/napisać - pogapię się jeszcze...

    OdpowiedzUsuń
  89. podziwiam zdolności, pomysłowość oraz jakość wykonania :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Przyłączam się do zachwytów i chylę czoła przed talentem, a raczej talentami :)
    Lampa jest genialna, chętnie bym powiesiła taką w kuchni :) Serdeczne pozdrowienia ze starej chatki!

    OdpowiedzUsuń
  91. Ja mam jak Czarna Lola- szczękę zbieram i pozbierać nie mogę... jak ja obrzydliwie zazdroszczę... wszystkiego ;-))) Talenta na 1 miejscu!

    OdpowiedzUsuń
  92. MOWĘ MI ODJĘŁO!!!!!!!!!!!!!!!!
    JESTEM W S Z O K U !!!

    Powiedz jeszcze jakiego materiału użyłaś do obicia tego CUDA.

    OdpowiedzUsuń
  93. odliczam dni do przyjazdu do Kalisza i możliwości spotkania się z Tobą.Jesteś moją muzą.

    OdpowiedzUsuń
  94. Jestes niesamowita!
    Czym Ty sie Kochana zawodowo zajmujesz? Tapicerka? Nie? Myslalas juz o tym? :) Piekny fotel, kto by pomyslal, ze tkwi w nim taki potencjal! Niesamowite! Pdziwiam Cie coraz bardziej!

    OdpowiedzUsuń
  95. Witam :)jestem na Pani blogu 1raz i mam prośbę-niech mnie Pani adoptuje!
    Jest Pani skarbnicą wiedzy i talentu,uczyć sie od Pani to byłby zaszczyt i niesamowity przywilej.Odkąd jestem mamą,a to już trochę czasu trwa,odkrywam w sobie potrzebę przekazywania swojej wiedzy moim dzieciom,szczególnie moje córeczki chciałabym nauczyć szyć i tworzyć różne rzeczy,co jest moją pasją i można powiedzieć niespełnionym marzeniem,bo zawsze coś staje mi na drodze( w szególności brak czasu).W mojej rodzinie jestem pierwsza,która ma takie zaineresowania i potrzeby,przecieram szlak,dlatego wszelką wiedzę robótek ręcznych zdobywam sama.Bardzo się wzruszyłam oglądając Pani dzieła i tak zazdroszczę Pani córeczce,że będzie czerpać wiedzę od samego mistrza!Jest Pani błogosławionym narzędziem w rękach Boga i inspiracją dla tych,którzy ze wzgl na strach powstrzymali rozwój swojego talentu.
    Dziękuję za Pani odwagę,jest ona dla mnie ogromną pociechą!!!Wszystkiego co najlepsze!!! życzy Agnieszka :) agnieszkawow@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  96. Witam!!!

    Ja również przyłączam się do grona twoich fanek. Podziwiam i zazdroszczę talentu oraz umiejętności.
    Uprzejmie proszę o podanie informacji jakich materiałów używasz do tapicerowania oraz gdzie się w nie zaopatrujesz. Interesuje mnie również gdzie jest ta twoje klamociarnia.
    pozdrawiam
    M.K.

    OdpowiedzUsuń
  97. Kurcze, dopiero czytając twoje posty uświadamiam sobie jaka drzemie w Tobie kreatywność, jejku-chylę czoła przed twoim talentem i Toba też;-))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  98. Przemiana fotela jest niesamowita, tyle perfekcyjnej pracy, a efekt wart podziwu:)

    OdpowiedzUsuń
  99. Czy mi na wzrok padło? Ty piszesz o mizernym doświadczeniu? Sprzedaj mi je kochana :))
    Szezlong po prostu powala.Uwielbiam te mebelki kojarzące się z jakimś luksusem i sielanką. Sama się na takiem wyleguję...ale niestety kupny jest...a wiadomo własnoręcznie zrobiony jeszcze bardziej cieszy (przynajmniej mnie)
    Ty to masz pomysły. Ale sam pomysł to jedno, a wykonanie to drugie cudo!
    O drucianych Twoich tworach mogłabym napisac te same zdania.
    Kłaniam się w pas (jak zwykle)
    Twojej kreatywności.

    Buziaki przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
  100. Wow, zatkało mnie..może się zdarzyć, że przytulisz kiedyś jakąś gondolkę i zrobisz z niej cudo? Jestem zainteresowana bardzo jak byś sobie poradziła z siedziskiem w łuk..pozdrawiam bardzo serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  101. niezmiennie pozostaje pod wrażeniem Twoich umiejętności!

    OdpowiedzUsuń
  102. Re-we-la-cja !!! Ty koniecznie powinnas otworzyc jakis warsztat i jestem pewna ze mialabys cala mase zamowien - ja bylabym pierwsza ! Chyle czola przed Toba i Twoimi talentami...

    OdpowiedzUsuń
  103. Twój szezlong jest superancki, po prostu do zakochania, tylko trzeba mieć takie łapki jak ty masz ze zlota, pozdrawiam
    j

    OdpowiedzUsuń
  104. Całe szczęście, że jest ktoś taki, co spełnia moje marzenia, bo ja jeszcze nie potrafię... Zaglądaczem jestem stałym, od wielu miesięcy i dech mi zawsze zapiera po każdym poście. Ale bloga prowadzę zaledwie od kilku dni. Zapraszam, gdyby któraś z Was miała ochotę, bardzo liczę na Wasze cenne uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  105. Ah natrafiłem na bloga w sieci i po prostu muszę skomentować. Zacznę tak piękny ma Pani dom. Zazdroszczę takiej weny twórczej. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  106. Genialny szezląg! Przypadkiem trafiłam na Twój blog i od razu zapragnęłam zaglądać częściej :)

    pozdrawiam, ellclavell.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  107. Dołączam do grona osób zszokowanych :) Dla mnie niewiarygodne jest to, że kobieta potrafi wykonać coś takiego jak przeróbka fotela, sama - własnymi łapkami :) Rewelacja!
    Dodam jeszcze tylko, że baaardzo zazdroszczę Ci tego, że w takich starych, zniszczonych gratach potrafisz zobaczyć "coś"... Masz swoją wizję i potrafisz ją zrealizować. To coś genialnego :) I bardzo Ci tego - pozytywnie zazdroszczę :)) pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  108. wyrwalo mi sie niecenzuralne slowo.......;)ale pozytywnie oczywiscie!

    OdpowiedzUsuń
  109. gdzie kupujesz materialy?ja mam takiego ludwiczka potrojna kanape calkowicie gola bo zdjelam mu ubranko,ale matrialu brak..tyle metrow mi potrzeba ze strach..

    OdpowiedzUsuń
  110. Dla mnie jesteś prawdziwym geniuszem! Serio.

    OdpowiedzUsuń
  111. Szezlong i opis, jak go zrobiłaś - BOMBA! Jesteś kopalnią inspiracji!

    OdpowiedzUsuń
  112. Szezlong i opis, jak go zrobiłaś - BOMBA! Jesteś kopalnią inspiracji!

    OdpowiedzUsuń
  113. Jestem pod wielkim wrażaniem Twojego talentu tworzenia rzeczy wspaniałych z nie do końca urodziwych:), a szezlong po prostu wymiata, marzy mi się taki w domu, brawo.
    Pozdrawiam Lena

    OdpowiedzUsuń
  114. Gdyby nie charakterystyczne boki na oparciu, nie uwierzyłabym, że to ten sam mebel. Uwielbiam patrzeć jak ktoś robi coś z niczego. Niesamowita metamorfoza, niezwykle inspirująca.

    OdpowiedzUsuń
  115. Szezlong...marzenie wielu :)Ja na pewno o takim marzę,przy kominku z ogromną ilością poduszek :)
    Pięknie,przepięknie Itko.

    OdpowiedzUsuń
  116. Czytałam niedawno "Rok w poziomce"K. Michalak kiedy czytałam opis domu i działki miałam przed oczyma Twój urokliwy domek.Pozdrawiam i czekam na kolejne czarowne twory Twych zdolnych rączek.

    OdpowiedzUsuń
  117. jestem zachwycona Twoimi pomyslami i talentem tapicerskim. Chcialabym miec taka kolezanke:) Mam pytanie; gdzie kupilas ten piekny szary/popielaty material na szezlag i krzesla? Szukam takiego materialu na fotele i moja rogowke. Chyba bede musiala sama zmienic material, bo tata choc starej daty tapicer, niestety juz mi nie pomoze przy swoim stanie zdrowia. Wielka szkoda, ze nie podpatrzylam tej pracy jak mialam ja 'pod nosem'. Twoja strone zapisuje w ulubionych. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  118. Trafiłam tutaj, szukając sposobu na odnowienie krzeseł i tak mnie ten pomysł z fotelem zachwycił, że zamierzam porwać się na podobne dzieło i na wiosnę stworzyć szezlong podobnej konstrukcji ale w wersji ogrodowej:) Pozdrawiam ciepło i gratuluję!!!Zajrzę pewnie tu ponownie i to nie raz.

    OdpowiedzUsuń
  119. qobold Trafiłem na stronkę bo planuję zrobić fotel-szezlong (mały wąski tapczan) do siedzenia i do spania.Jak zrobię to myślę że podzielę się informacją jak mi wyszło.Nie mam takich zdolności w szyciu ,ale sobie jakoś poradzę.Pozdrawiam i życzę sukcesów .

    OdpowiedzUsuń
  120. No muszę powiedzieć, że rewelacja!!! Wyszło bardzo profesjonalnie. WOW! Swoją drogą nie jestem tu za bardzo obiektywna bo uwielbiam szezlongi, jako meble z duszą ;) Mam w domu 2 w salonie (dla mnie i męża) takie jak te opulence(szezlong) tylko czerwony i czarny. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts with Thumbnails