No ale jak już tam dotarliśmy ,to aż szkoda by było nie wpaść na dłużej , prawda?
Jak wiecie , na jednym zdjęciu u mnie się nie kończy ...nie ma tak lekko! Prowadzę typowo wnętrzarski blog i zamierzam Was pomęczyć zdjęciami starożytnych eksponatów dekoratorskich , które zresztą chętnie przygarnęłabym pod swój dach.... mam nadzieję ,że w razie ( broń Boże ) zniknięcia któregoś ,nie przyjdą po mnie ,jako pierwszej podejrzanej ! Poniżej tylko maleńka cząstka z mojej dokumentacji tej wycieczki.





Te figurki, to mi się jeszcze długo śniły po nocach...he he .



A mozaiki........ech szkoda pisać, długo jeszcze gałek ocznych nie mogłam wstawić na właściwe miejsce.
Na całe szczęście Muzeum Starożytności znajduje się niedaleko , Tuśka prawie biegiem przemierzyła ten odcinek drogi . Cieszę się ,że spełniliśmy chociaż w części jej marzenie i podziwiając muzealne eksponaty , poczuła namiastkę klimatu strożytnego Egiptu .







W tak deszczowy dzień z przyjemnością wróciłam do tych trochę zapomnianych zdjęć ,jak widać od niepamiętnych czasów ludzie otaczali się pięknymi przedmiotami . Całe szczęście ,że przetrwały , możemy je podziwiać i cieszyć oczy kunsztem starożytnych dizajnerów.
Do zabawy chciałabym zaprosić :
Jagódkę ,
Joasię ,
llookę , i
W tak deszczowy dzień z przyjemnością wróciłam do tych trochę zapomnianych zdjęć ,jak widać od niepamiętnych czasów ludzie otaczali się pięknymi przedmiotami . Całe szczęście ,że przetrwały , możemy je podziwiać i cieszyć oczy kunsztem starożytnych dizajnerów.
Serdeczności i do miłego!
Za pomocą tego zdjęcia przywołałaś wiele moich własnych wspomnień. W Berlinie byłam pod koniec zeszłego roku, ale niestety trafiłam na moment, w którym nie mogłam zobaczyć wyczekiwanej przeze mnie Nefretete.
OdpowiedzUsuńPrzynajmniej mam pretekst, aby wybrać się tam jeszcze raz :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Teraz widać skąd te inspiracje w twoim domu :) szczególnie te figurki wyglądają znajomo ;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Monika
muszę się wobec tego wybrać do Berlina! moje ulubione foto to amfora z"gebą"- przypomina mi włoskie "bocca"
OdpowiedzUsuńOdwiedziłam to miejsce dawno temu i z przyjemnością obejrzałam twoje zdjęcia.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię zwiedzać muzea, zawsze czuję taki dreszczyk emocjo oraz czuję zapach historii. Super wycieczka.
OdpowiedzUsuńNo i dałaś mi wspaniały pomysł, bo Olek mój najstarszy pragnie zostać paleontologiem (ma 8 lat:) A że u nas nie ma takich muzeów, moze to bedzie dobrą alternatywą :):):):) buziaki
OdpowiedzUsuńZnam dosyć dobrze to muzeum. Do Berlina mam niecałe 100km.
OdpowiedzUsuńBardzo ładne zdjęcia.
Pozdrawiam serdecznie
Dziękuję za miłą wycieczkę muzealną, już zapomniałam jak to jest , tak dawno nigdzie nie byłam, a często bywałam na różnych wystawach. Muszę to zmienić.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
W pierwszej klasie liceum byliśmy zwiedzić owo muzeum ;) Nefretete - przepiękna :))) choć do Berlina mam niedaleko to jednak jakoś tak raz w zyciu byłam :/ i pamietam jak pani od wiedzy o sztuce, która z nami wtedy była powiedziała, że zwiedzać Berlina nie będziemy bo chyba każdy go zna... phi się na nią wkurzyłam :( bo, że ona zna to nie znaczy że wszyscy :P a rok temu na studiach mieliśmy wyjechać na noc muzeów ale... jakoś tak wyszło, ze się wycieczka nie odbyła :/ Nic tylko jak kiedyś z małżonkiem się wybiorę ;)
OdpowiedzUsuńBuziaki :*
Cieszę się , że za twoim pośrednictwem mogłam wybrać się w podróż do starożtynego Egiptu i Grecji siedząc sobie w domeczku na fotelu . Jestem u ciebie po raz pierwszy , a już mi się tu podoba. Zajrzyj do mnie. Najlepsze foto to mozajka i dłonie.
OdpowiedzUsuńHej!
Wspaniałe, dzięki zabawie wygrzebałaś fantastyczne zdjęcia. Chętnie bym się wybrała do tego muzeum. W ogóle to jestem z tych chodzących po takich instytucjach, a noc muzeów zbliża się wielkimi krokami, bo już w sobotę.....
OdpowiedzUsuńA wiesz...ja nawet w podstawówce podkochiwałam się w Tutenchamonie, do tej pory pamiętam jego niesamowite oczy :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę Ci Ito miłego weekendu!
Bardzo ciekawa opowiesc, piekne zdjecia, dziekuje :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Basia
Wspaniała podroż w skrócie. Będąc częstym gościem za czasów studenckich w Berlinie, nigdy nie miałam okazji zwiedzić muzeum, a bardzo tego pragnęłam. dziękuje za reportaż. Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńKrásné muzeum.
OdpowiedzUsuńPřeji příjemný den
Iva
Nawet nie wiesz jaką mi sprawiłaś przyjemność!!! Zdjęcia, opowieść - miodzio na duszę!
OdpowiedzUsuńHurtem w dużej dawce - kilka zaległych postów pozwoliło mi pobyć z Tobą dłużej - zaaplikowałam sobie kawałek Twojego świata.
Wspaniałe!
Dziękuję za zaproszenie do zabawy, mam teraz duży problem z moim laptopem, zatem wywiążę się trochę później.
Pozdrawiam Cię Anita najmocniej, najserdeczniej i nie ukrywam - liczę dni... wiesz do czego!
Uściski!
Brawo dla Tusi! :)
OdpowiedzUsuńJak widać, córcia ma bardzo ciekawe zainteresowania i dużo bardziej ambitne, niż przodującym w obecnych czasach kunszt gierek komputerowych.
A przy okazji i reszta rodziny skorzystała na tym, bo pewnie opuściliście to fascynujące miejsce wzbogaceni o bagaż wiedzy :)
PS
Ja też Itko zapraszałam Cię do zabawy :) (trzeci post od końca)
U mnie cały czas od kilku dni leje deszcz :( Ale Tobie życzę dużo słoneczka :)
no tak, po wizycie w berlińskich i londyńskich muzeach nawet nie ma sensu jechać na Akropol :) to co tam zostało to kupa kamieni... :)
OdpowiedzUsuńDzięki Tuśce i my kawałek muzeów zwiedziliśmy ;)
OdpowiedzUsuńPiekne eksponaty.I ja bym nie pogardziła, gdyby jakiś mi się przypadkiem trafił ;)
Pozdrawiam serdecznie.
Mnie rowniez przypomnialy sie dawne czasy kiedy zwiedzalam to muzeum.Ale to bylo dawno az strach pomyslec.
OdpowiedzUsuńDroga Ito - dziękuję za pamięć o mnie i zaproszenie do zabawy. Podejrzewam, że byłaby ona dla mnie miłą podróżą do minionych lat. Niestety - jak pisałam ostatnio na blogu - mój komputer padł bezpowrotnie i moje zasoby przepadły. Nie jest mozliwe ustalenie tego pierwszego, 10 zdjęcia. Mam je w pamięci, część gdzieś na kilku płytach i w poczcie. Ale przyznaję się do straszliwego grzechu zaniedbania i braku mądrego archiwizowania swoich zdjęć .
OdpowiedzUsuńStrata nie do opisania ! przy okazji tej zabawy przestrzegam przed takimi zdarzeniami (...)
Zapatrzyłam się na Twoje zdjęcia, powędrowałam w przeszłość... Jak zawsze - Twój post poruszył moją duszę, grasz na strunach mojej wrażliwości.
Moc serdecznych majowych uścisków, miłego weekendu .
Piękna wycieczke nam pokazałaś.
OdpowiedzUsuńW muzeum ostatno byłam w tamtym roku,trzeba coś z tym zrobić.
Pozdrawiam
Bardzo interesujący post!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ito przypomniałaś mi moją wizytę w British Museum. Tam też jest nad czym się zachwycać, Choć chyba właśnie w Berlinie jest największy zbiór z wykopalisk egipskich.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko!
Dla nas też zrobiłaś świetną wycieczkę :))
OdpowiedzUsuńBo czy ktoś powiedział, że to ma być tylko 1 zdjęcie?
Dziekuję za zaproszenie :))
Ściskam gorąco i ślę buziaki :)
świetna wycieczka i zdjęcia inspirujące i te mozaiki ...mam do nich wyjątkową słabość :) Pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia, wspaniała pamiątka.. Byłam w muzeum w Kairze, ale widzę, że Berlin to cudo:-)
OdpowiedzUsuńZ ciekawością obejrzałam muzealne zbiory , tym bardziej ,że nie widziałam nigdy osobiście.
OdpowiedzUsuńSwego czasu / czyt. dawno , bardzo dawno temu../ też byłam zafascynowana starożytnością , zaczęło się od książki K.Brucknera "Złoty Faraon" , potem pochłaniałam wszystko związane z tą tematyką , pamiętam jakie wrażenie zrobił na mnie czarno-biały film "Mumia" .
Dzięki za ten post , wspomnienia ożyły -pozdrawiam Yrsa
Wycieczka po muzeach była przednia ,cieszę się ,że i Wam się spodobała.
OdpowiedzUsuńJagódko,ciiiiicho......żeby nie zapeszyć!
POZDRAWIAM!