


Nie planowałam większych zakupów ,ale wiadomo jak to bywa w takich miejscach , coś nieraz w oko i w ręce wpadnie .Wpadła mini waza , mam już prawie identyczną większą ,więc będzie komplet . A ,że nie posiadam wazonów, najczęściej kwiaty układam właśnie w wazach .
Żeliwny stojak ,nie mam pojęcia od czego , z czasem coś do niego dopasuję ,póki co stanęła w nim waza.
Metalowa wisząca mydelniczka, szukam dla niej miejsca , jeszcze nie wiem czy zawiśnie w łazience ,czy w kuchni ,tylko tam miejsca na ścianie już brakuje...he he .

Szklane zawieszki ,tych akurat szukałam . Można było kupić pojedyncze elementy, na razie po połączeniu , zawisły na szkle ,które dostałam od męża kuzynki .


Przyrządy do łupania orzechów ,zakup męża ,to akurat jego zajęcie ,więc nic dziwnego ,że szukał wspomagaczy.
Za to zadziwił mnie kolejny przedmiot który znalazł . termometr niby nic ,ale jego kształt ! Granat .... w wojnę chce się bawić? Ci faceci ,wieczni chłopcy ... nie mogłam sobie odmówić i zdjęcie zrobiłam w klimatach męskich.
Pod koniec moich starociowych poszukiwań ,poganiana telefonicznie ,że już czas na mnie , w biegu do samochodu ,złapałam jeszcze walizki. Pierwsza większa ,w niezłym stanie , może ją przemaluję .
Za to druga , mniejsza podoba mi się bardziej .Ma metalowe okucia i na pewno zostawię ją w pierwotnym stanie .Teraz mogę zebrać razem, wszystkie pamiątkowe przedmioty Tusi. W przyszłości ,mam nadzieję z przyjemnością ,będzie przeglądać zawartość takich walizek pełnych wspomnień.



Mam słabość do tego typu szkła w odcieniu zieleni i chropowatej strukturze , kolekcja rośnie , przydałoby się gdzieś to razem ustawić ...






Zostało jeszcze kilka drobnostek ,ale traktuję je jak części zamienne ,przydasie ,które wykorzystam w swoich dłubaninach ,i nie ma sensu ich fotografować . I pewna "skorupa" która wymaga odpowiedniego oprawienia ,dlatego zostawiam ją sobie na później.
Pozdrawiam .
Piękne rzeczy trafiłaś w Jeleniej Górze ! Ja byłam w Bytomiu i też mam sporo fotek z nabytków, ale o tym trochę później.
OdpowiedzUsuńDla Mojej córki Kasi mam 2 kuferki i 3 stare walizki pełne pamiątek pokoleniowych ( rękawiczki ślubne,listy miłosne od męża, pierwsze buciki, moją pierwszą sukienkę, którą moja mama uszyła dla Mnie, gdy miałam jeden miesiąc.Ale się rozpisałam i wzruszyłam... Pozdrawiam.
Stół jest bardzo solidny, napewno będzie jeszcze długo cieszył oczy :) Kryształki-zawieszki bardzo fajne. Bedąc we Francji na targu staroci też sobei kupiłam podobne. Ozdobiłam nimi czarny żyrandol z ikei :) teraz żyrandol uzyskał trochę szlachetniejszy wygląd. Użyłam je też do świecznika, przeorbilam go. Jak majsterkujesz i przerabisz różne rzeczy to mozę tez z tego pomysłu skorzystasz. W Nanu Nana są takie szklane talerzyki/lichatrzyki z plastikowymi zawiszkami typu kryształki. Co w nim dobrego ? a no to, ze ta szklana miseczka ma dziurki, wystarczy wywalić plastikowe zawieszki, dołaczyć te kryształowe z targu staroci i dopasować drewniany stojak na świeczkę do dziury środkowej w miseczce :) Ja właśnei tak zrobiłam i fajnie to wygląda.
OdpowiedzUsuńObecnie poszukuję innych rodzajów kolorów szklanych zawieszek, bo mam kolejne na nie pomysły
A wianki cudowne :)
Pozdr An
Stół - przepiękny!!!
OdpowiedzUsuńNabytki z Jeleniej Góry cudnościowe!!! ta mydelniczka - achy i achy!!! wianuszki z kasztanów i hortensji również piękne :)
No i walizki - uwielbiam je, i każdemu odradzam malowania :P bo po pomalowaniu tracą charakter starociowy :/ sądzę, że ładnie im w tych obdrapaniach w końcu widać, że stare :) ale oczywiście Twoja wola ;)
Pozdrawiam serdecznie :)
Nawet nie wiesz jak zazdroszczę wyprawy do Jeleniej G. Sama chciałam pojechać na polowanie, ale nic nie wyszło z planów :-( bywa...Stół śliczności, drobiazgi też godne uwagi. Takie moje klimaty :-) POZDRÓWKA!
OdpowiedzUsuńCuda, cuda, cuda ... stół pierwsza klasa, solidny, piękny ... no i rozkładany :) Wianuszki przepiękne ... Pozdrawiam wraz ze słoneczkiem wychodzącym właśnie zza chmur :)
OdpowiedzUsuńStarociowe zdobycze świetne!
OdpowiedzUsuńStół widać, że super solidny. Tak na allegro ceny są często kosmiczne...Wianuszki urocze.
Pozdrawiam
Stołu zazdraszczam :)) Sama szukam od paru miesięcy i wiem jaka to ciężka praca. Nowe nabytki - śliczne, mydelniczka szczególnie przypadła mi do serca. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńStół przepiękny i na pewno jeszcze długo postoi.
OdpowiedzUsuńWalizki cudne, ja właśnie dostałam kolejną do mojej kolekcji - błękitną.
A co do mydelniczki- to ja też taką chcę!!!
Pozdrawiam zazdrośnie ;)
Allle fajne łupy, zazdroszcze zwłaszcza mydelniczki i kryształków :) są piękne, podobnie jak stół no ale na taki mebel potrzebna jest przestrzeń :)
OdpowiedzUsuńCudne rzeczy!Mydelniczka mnie urzekła,waza ze stojaczkiem idealnie współgrają.
OdpowiedzUsuńStół jest przepiękny,bardzo dostojny.
Zazdroszczę wyprawy do Jeleniej Góry,ja od dziecka jeździłam tam na targ,a we Wrocławiu każda ostatnia sobota miesiąca obowiązkowo była spędzana na placu z antykami.Brakuje mi tego.
p.s.tak w ramach informacji,mój tatuś to we mnie zaszczepił,sam handluje antykami,stąd te zamiłowania :)
Pozdrawiam serdecznie.
Stół boski, moja mama ma podobny i już go zarezerwowałam ;-)
OdpowiedzUsuńWalizki super, też odradzam malowanie, wyglądają świetnie, ale zrobisz oczywiście jak zechcesz.
Zazdroszczę Ci tych łupów i miejsca na nie. Ja ostatnio odkryłam bajeczne miejsce dla takich miłośników różności wszelakich, gdzie można nawet kupić nawet starą syrenkę czy mercedesa. Ale nie moge sobie pozwolic na wiele, bo właśnie miejsca mi brak. Nawet zakupione niedawno nogi od singera zdeponowałam u taty....
Śliczna ta waza, świetnie się prezentuje z żeliwnym stojakiem. Szkła cuuuudne, też lubię takie zielonkawe, nierówne z bąbelkami powietrza.
Mydelniczki to po prostu zazdroszczę ;-)
Wianki urocze i wdzięczne.
Gratuluję tych cudowności, aż oczu nie można oderwać :-)
Pozdrawiam serdecznie
Stół robi solidne wrażenie a zdobycze no po prostu bajeczne jak te Twoje wianki piękne :) Pozdrawiam gorąco
OdpowiedzUsuńSame cuda!Stół wygląda tak solidnie ,że przetrwa jeszcze nie jeden wiek i pewnie będzie przechodził z pokolenia na pokolenie:-)Wianuszki urocze i te z kasztanów i te hortensjowo-rozchodnikowe także.Masz rację,kwiaty pięknie prezentują się w wazach ,chyba ładniej jak w wazonach...o całej reszcie cudów nie wspomnę ,bo słów mi zbrakło.Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńO MATKO!!!! SAME CUDA, Ita - jestes mistrzynią w wydobywaniu skarbów!!!! Zabrałabym Ci WSZYSTKO:):):):) Nawet termometr, klimaciarski jest bardzo:) A stołu po prostu zazdroszczę ....ja się uparłam na stół w jasnym (białym albo ecru kolorze) i nie mogę dostać NIGDZIE...ale wierzę w to, że warto czasami dłuuuugo poczekać:):) Prawda:) Uściski wielkie CZARODZIEJKO:)
OdpowiedzUsuńCUDOWNOŚCI !!!!
OdpowiedzUsuńWięcej nie napisze bo z wrażenia mnie zatkało
pozdrawiam
Stół bardzo ładny,fajnie Ci współgra z krzesłami.Na zdjęciu wyglądają bardzo podobnie,są w takim samym odcieniu.
OdpowiedzUsuńZdobycze booooskie.Najbardziej zazdroszczę mydelniczki!
Wianuszki cudne..
Pozdrawiam serdecznie
same cuda:)
OdpowiedzUsuńale pokaż nogi stołu, proszę! bo tylko kawałek widać
mydelniczka baaardzo mi się podoba, oglądam czasem podobne, ale zawsze są w kiepskim stanie, a ta - super
a dziadki też mi się podobają, moje marzenie, taki stary dziadek ( najchętniej platerowany...), a nie to co teraz w sklepie, co się po paru razach rozlatuje :)
i wianki też piękne...
Aha, po walce z kolejnym klejem kupiłam sobie ten co kiedyś polecałaś, niedługo wypróbuję, mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie!
ale cuda i cudeńka!! ile Ty rzeczy upolowałaś... a ten stół!!!!!!!! szok jaki piękny!! ale Ci zazdroszczę, śliczne to wszystko, pozdrawiam Julia
OdpowiedzUsuńJak zawsze z zapartym tchem czytam i oglądam co znowu wymyśliłaś lub zakupiłaś i jak wykorzystałaś (niekoniecznie z pierwotnym przeznaczeniem) :)
OdpowiedzUsuńStół przepiękny! Że też Ty masz szczęście do takich cudeniek! Walizki - uwielbiam, kryształki - zapewne fajnie wykorzystasz, taka mydelniczka to moje marzenie!!
A wianuszki przepiękne!! Jak udaje Ci się ładnie zasuszyć hortensję? bo mi "oklapła" :(
Serdecznie pozdrawiam :)
Ito - Twoje skarby są cudne! Waza, żeliwny stojak.. nie wspominając o pięknym stole :)
OdpowiedzUsuńIto - wiesz, nie należę do wielkich entuzjastek hortensji - jednak uplecione w twoim wianku - naprawdę bardzo mi się spodobały!!
A walizkę(tę mniejszą mam dokładnie taką samą.. niestety w Polsce :( bardzo ją lubię).
Pozdrawiam ciepło!
Zakupy rewelacyjne-jak zawsze zresztą,Ty masz oko do takich cudeniek :).Mnie oczarowały dwa wianki-kasztanowy i ten drugi -w podziękowaniu-cudowne kolory!
OdpowiedzUsuńStół faktycznie-z tego co widać-idealnie pasuje do Twojego mieszkania.
pozdrawiam ciepło
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńStół jest absolutnie prze-pię-kny, ma cudowny blat!
OdpowiedzUsuńA za mydelniczkę dałabym się pokroić, bo właśnie czegoś takiego szukam do łazienki!
Wianki z hortensji również są cudowne. Od dawna nie mogę znaleźć u nikogo kwiatów, żeby sobie ususzyć. Piękne Ci wyszły, masz złote rączki.
A, jeszcze jedno. Dzięki za namiary na sklepy. Muszę się tam wkrótce wybrać. I poszukuję jeszcze długiej listwy drewnianej, ozdobnej, bo mam pewien pomysł na wykończenie łazienki. Dostałabym coś takiego w sklepie na Granicznej? Może miałabyś namiar na jakieś miejsce, gdzie mogę kupić takie listwy, bo sprawdziłam wszelkie markety budowlane, ale w ich tylko seryjna kiszka
Nic tylko zasiadać do Wigilii:) Wspaniały rodzinny stół, na wyjątkowe okazje i na co dzień. Nawet partyjkę szachów można by przy nim sobie uciąć. Tylko ,że po skosie:)
OdpowiedzUsuńSzklane kule podziwiałam już u Ciebie na poręczach na korytarzu. Może tam właśnie umieścisz kolekcję tych cudnych szkieł aby nawiązywały tematycznie...
Nic Ci nie umknie! Warto poświęcić fleczki na takie zdobycze!:)
Cieplutko pozdrawiam!
Masz oko dziewczyno !!! Piękności upolowałaś....naj naj są walizki-jak wszystko pójdzie po mojej myśli to także stanę się posiadaczką podobnych.Mam chrapkę na trzy sztuki...nic więcej nie napiszę aby nie zapeszyć :)))
OdpowiedzUsuńStół jest przesliczny, mydelniczka...jak dla mnie może zostać tam gdzie jest, bo wygląda bosko! Jako wielbicielka wianuszków nie mogłam nie zzielenieć z zazdrości widząc tak piękne hortensje:)
OdpowiedzUsuńgorąco pozdrawiam
Nie będę wyliczać - WSZYSTKO! podoba mi się nadzwyczajnie!
OdpowiedzUsuńMasz nosa!
Pozdrawiam serdecznie!
Ito, jesteś czarodziejką! :))
OdpowiedzUsuńJak widać na Twoim przykładzie, nawet szukać trzeba umieć. A Ty, nie dość, że wyszperałaś same cudeńka, to jeszcze w majestatyczny sposób je wykorzystałaś i nam przedstawiłaś.
Wszystko prezentuje się przecudnie. A stół... Cóż, mogę jedynie takiego mebelka pozazdrościć. Na moich 40 metrach mogę jedynie o nim pomarzyć i powzdychać...
MariaPar, mam nadzieję ,że to co u mnie wyląduje w walizkach ,też kiedyś wzruszy moją Tuśkę.
OdpowiedzUsuńAn ,majsterkuję na potęgę,za pomysł dziękuję , możliwe ,że skorzystam.
Dag-eSz, większa walizka po prostu jest taka nijaka i malowanie było pierwszym pomysłem które mi się nasunęło. Zresztą zobaczę później co z tym fantem zrobić.
Paula , to masz szczęście od dzieciństwa obcować z pięknymi przedmiotami. Teraz wiem skąd to oko do cudnych zdobyczy jakie udaje Ci się wypatrzyć.
Alizee, może jak mają stare Syrenki to mają także klamki od nich ,poszukuję 4 sztuk.
Aagaa , na całe szczęście ,krzesła chociaż nie z tej bajki, kolorystycznie dopasowały się do stołu .
Ushi , dociekliwa jesteś ,ale dobrze ,jak skleroza mnie nie zaatakuje ,to w następnym poście z dedykacją dla Ciebie, nogi będą.
Klej mnie nie zawiódł, więc mam nadzieję ,że wszystko się będzie trzymać.
Elle , u mnie hortensje zasuszały się samoistnie stojąc w wazie z wodą .Inna metoda to suszenie w ciemnym ,przewiewnym miejscu( bez wody) nie próbowałam. Sama jestem ciekawa jak się wianki zasuszą.
Marta , na Granicznej widziałam listwy w kształcie sznura , końcówkę mieli .Jest jeszcze jeden sklep z art. drewnianymi na rogu Złotej i Parczewskiego ,może tam coś znajdziesz.
llooka , tak właśnie myślałam o korytarzu ,może jeszcze coś upchnę na tej biednej komodzie.
Sylwia ,powodzenia z walizkami!
Elisse ,a gdzie mi do Twoich pięknościowych wianuszków!
Jagódko ,cieszę się ,że znalazłaś chwilkę na wizytę w moim zagajniku.
Alexa, nie mogę trafić na Twój blog , nie masz go w profilu ,a kiedyś przez niego na blog trafiłam ????
Bestyjeczko, Labarnerie,Madziu ,Mada ,Katarzyno,Ika , Nettika , Małgośka, Green Canoe, Kasandro,Julio,Aniu, Alewe,dziękuję za wasze miłe komentarze ,cieszę się "okrutnie "( chyba można się tak cieszyć?)
Znowu pokazalas fantastyczne rzeczy. Stol bardzo mi sie podoba,. Ma ciekawy blat. Tez szukam juz dlugo stolu i mam identyczne dylematy.
OdpowiedzUsuńNabytki starociowe super. Mydelniczke ciekawie zaaranzowalas. Stojak zeliwny prezentuje sie bardzo oryginalnie z waza. Jeszcze czegos takiego nie widzialam. Pozdrawiam goraco
Itunia, w moim profilu jest podana nazwa bloga. Niestety nie jest on w Bloggerze, lecz na W.P.
OdpowiedzUsuńNależy nazwę bloga skopiować do wyszukiwarki, enter, i będziesz moim miłym gościem :)
Pozdrawiam weekendowo :)
Jestem pod wrażeniem stołu , cudo .
OdpowiedzUsuńWianki z hortensji b.piękne .
O resztę nabytych przedmiotów jestem spokojna , już Ty znajdziesz im miejsce i właściwe przeznaczenie . Jako miłośniczka orzechów jestem zachwycona narzędziami do ich łupania .Pozdrawiam Yrsa
Podziwiam konsekwencje w wyszukiwaniu odpowiednich przedmiotow i bezkompromisowosc w ich wyborach ... Stol przepiekny. W Jeleniej Gorze na targu bylam jeszcze jako dziecko i do tej pory to wspominam - drugiego takiego targu juz nie widzialam. Pozdrowienia z Poznania.
OdpowiedzUsuńStół baaaaaardzo very very ;D wszystkie inne zdobycze urocze. Hortensje w wersji wiankowej uwielbiam wręcz są takie ... puchate, fotki jak zwykle cudne i ta Twoja ... zdolność wyszukiwania rzeczy niepotrzebnych nikomu ;)) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńps
kuferki świetnie się wkomponowały mniejszy bardziej mnie ujął
Ita, stół jest fantastyczny, też kupiłabym na pniu :-)
OdpowiedzUsuńA u mnie czeka na Ciebie wyróżnienie, zapraszam :-)
Rany, Kobieto, jesteś niezniszczalna, kreatywna, niesamowita. Piękny stół. Cena też piękna? Wszystkie szkiełka są niesamowite. I wianki kasztanowe zdązyłaś zrobić. Jestes niesamowita. Twój dom musi byc niesamowity.
OdpowiedzUsuńZdobycze cudne - podziwiam, to jak potrafisz odnaleźć te wszystkie cudaczki- zapraszam po odbiór nagrody!
OdpowiedzUsuńIto, Stołu gratuluję serdecznie. Wiem jak to jest szukać TEGO stołu, człowiek szuka i szuka, czasem już traci nadzieję... aż w końcu znajduje i wie, że to jest właśnie TEN stół.
OdpowiedzUsuńPS.Długo nie zaglądałam i teraz cieszę się na tę ucztę duchową jaka mnie czeka, w postaci lektury Twojego bloga. Wprawdzie zachodzi obawa, że taka skoncentrowana dawka śliczności Twojego autorstwa przyprawić może co najmniej o stan przedzawałowy:))
No to robię sobie dzbanek herbaty i zasiadam do lektury. Pozdrawiam Cię Ito serdecznie:)
Cudowne zdobycze!
OdpowiedzUsuńWszystkie!
Chociaż chyba najbardziej jestem stołem zachwycona:)
Pozdrawiam serdecznie
Krysztalki sliczne, a wianki mnie powalily!
OdpowiedzUsuńo stole juz pisalam poprzednio :)
Ito, zapraszam do siebie po odbiór wyróżnienia http://cudaki.blogspot.com/2009/10/wyroznienie.html
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)