3 czerwca 2013

A ku ku !

 Żyję ,żyję , kilka osób nawet zaniepokoiło się tak długim milczeniem blogowym , ale dycham jeszcze chociaż ... najlepiej podsumowuje to , niezmienna od lat odpowiedź  mojej Cioci hipochondryczki na pytanie :
-Jak żyjesz ?
- Żyję dziecko ,żyję  ale co to za życie?!
No ale  żeby nie wiem jak człowieka  połamało zawsze jest nadzieja ,że kiedyś to minie , prawda ? Ale po kolei .
Jak zwykle , jak nie wiadomo od czego zacząć , najlepiej zacząć od początku . O oskalpowanym palcu już pisałam ,długo się to goiło , dlatego zajęłam się wtedy drobnymi niespiesznymi  robótkami ,tak dla zabicia czasu , powstały kolejne klosze z siatki hodowlanej ...
doprowadziłam prawie do perfekcji ułożenie siatki na zaokrągleniu klosza  ...
jeden  dawno obiecany w końcu mogłam podarować sąsiadce , drugi  powstał do  drewnianej wazy ,którą dawno temu zakupiłam w klamociarni  ,na szybko coś tam przy niej zrobiłam by stanęła na świątecznym stole ,teraz w końcu dokończyłam porządnie szlifowanie i malowanie . Przy jej zakupie wyszło jaka ślepa jestem , bo dopiero po dłuższym czasie w domu zorientowałam się ,że to wyrób Villeroy&Boch , taka miła niespodzianka z opóźnionym zapłonem .
Potem trochę szycia , do narzuty z wyprzedaży w home & you   doszyłam ...
poszewki na poduszki ...
do szklanego klosza  skleciłam paterkę ze starej podstawy od lampy naftowej i deseczki do krojenia .
Oprócz tego ,przyszedł czas na dawno odkładane naprawy , Kran w kuchni ciekł od kilku miesięcy  i wcale nie miałam go zamiaru  naprawiać... przewrotna cholera się we mnie obudziła ... ciekł  tak długo ... żeby nie było ,że to ja ciągle nakręcam zmiany ... w tym czasie mąż miał  ,,wpaść na pomysł  " oczywiście po kilkunastu moich od niechcenia rzuconych uwagach  ,że kran trzeba wymienić na nowy .
W końcu wpadł ... a kran w okazyjnej cenie  szybciutko się znalazł na Allegro .
Zamontowanie go ,trochę mi zajęło bo szafkę i zlew musiałam całkowicie wymontować ... ale czego się nie robi dla  .... ładnej baterii kuchennej ?!
Dalej w temacie  ,czyli kolejne cieknidełko , tu już nie naciskałam na wymianę ,zamówiłam zużytą część baterii , naprawiłam , ale za to wymieniłam słuchawkę prysznicową na którą trafiłam w Castoramie  w rozsądnej cenie i pasuje bardziej niż poprzednia  i na tym kończymy zabawę w hydraulika.
Kolejna  rzecz to mini metamorfoza  drewnianej misy w ...
klosz , który będzie służył na tarasie .
A to już małe trafienia giełdowe , do szwalniczego kącika w sypialni dołączyła  półeczka ze starej maszyny do szycia ...

i  stary futerał na skrzypce , możne nie w temacie szycia, ale kto powiedział ,że nie można w nim przechowywać  przeróżnych przydasi szwalniczych.

Kolejnym powodem mojego zniknięcia był ogród , tak długo oczekiwana wiosenna pogoda w końcu zagościła i u mnie  a że przyszła z dużym opóźnieniem ,to też i pracę trzeba było odwalić hurtem . Porządki ,wertykulacja trawnika ,grabienie , pielenie , nawożenie , przesadzanie , sadzenie , sianie ... zresztą ,co tu mielić językiem  ,te z Was które maja ogrody  pewnie na własnej skórze odczuły skutki późnej wiosny .
A jak uporałam się z hektarami , to i na  warzywniak  przyszedł czas i odświeżenie tabliczek w zielniku .
Słoneczko przygrzewało coraz śmielej i życie jak zwykle zaczęło przenosić się na taras ,a czas najwyższy było i tu odświeżyć , tak więc w pierwszy majowy weekend zabrałam się za malowanie ścian na tarasie i szorowanie ,szlifowanie i malowanie desek na podłodze.  
 Potem już przyjemniejszy etap  ,dekorowanie ...





 i chyba  przesadziłam cokolwiek z tempem prac ( to ten ostatni powód mojego zniknięcia ) , bo ni z tego ni z owego coś mi wlazło pod łopatkę i nie chciało wyjść ...nikomu nie  życzę takiego bólu ,chociaż wydawało mi się ,że ja na ból odporna , nawet zastrzyki na niewiele się jakoś zdały  . Gwarancja się na mnie kończy czy co !!! Jak nie urok (palec z którym zresztą nie do końca w porządku ) to s..... czyli  ten wirujący kołek pod łopatką , który powoduje ,ze tracę kontakt z prawą ręką ...szlag !!!
No jęczę ... i z przerażeniem stwierdzam ,że się zamieniam w Ciotkę hipochondryczkę .... brrrr... przerażająca perspektywa. Dla odmiany wolę być Śledzienniczką...he he he .... polski odpowiednik Hipochondryczki
Dobra ,kończę i lecę zaraz zrobić sobie zdjęcie części swego szkieletu ,po czym udam się na serwis ,oddając się w ręce specjalisty , możne uda mu się ponastawiać  te stare kości..Oby było lepiej ... tfu, tfu, tfu...oby nie zapeszyć.
  Pozdrawiam serdecznie i do miłego !

151 komentarzy:

  1. NO nareszcie wróciłaś!!! I to w jakim stylu!!! Już Ci pisałam,że Jesteś niesamowita!!!Zachwycasz!!! Taras przepiękny, a ogród... brak słów :)
    Pozdrawiam z deszczowego Podkarpacia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he ...w stylu połamanym .
      Pozdrawiam .

      Usuń
  2. ITKO!

    Ja nie raz pisałam że jesteś niesamowita!!! I to nie możliwe żeby jedna mała baba mogła robić to wszystko!!!
    I jeszcze odbiera fluidy telepatycznie!!! Bo dzisiaj odpalam internet i sobie myślę "co tam ciekawego u Ity , dawno nie pisała:))"
    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę żeby specjaliści wyciągnęli kołka spod łopatki:)))
    Bo Ty nie możesz sie popsuć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i jeszcze ogród!!!! to jest niemożliwe żeby mieć tak piękna trawę!!!! Uprasza się o więcej zdjęć ogrodu!!!

      Usuń
    2. Na zdjęciach tylko tak pięknie ,a w trawie chwasty , mech i na dodatek kret buszuje jak wściekły!

      Usuń
  3. Cudnie u Pani... :) często zaglądam i czerpie inspiracje.. :-) Pozdrawiam serdecznie... :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak miło,że wróciłaś :) I to z jakimi rewelacjami. Wszystko wygląda tak cudownie. Dużo zdrówka życzę. Zapraszam w odwiedziny do siebie.
    Pozdrawiam serdecznie
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto było tak długo czekać aby teraz obejrzeć te wszystkie cudeńka; bajeczne poduszki,piękne dekoracje,piękny ogród i taras. Myślę ,że już nigdy więcej nie zrobisz tak długiej przerwy.Życzę dużo zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję ,.... bo już mam zdjęcia na następny post .

      Usuń
  6. :o) akuku... no nareszcie, ale czekac bylo naprawde warto!!!!!!!!!!!! duzo cieplych pozdrowien z Burscheid
    ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś niesamowita! Same rewelacje, z każdym postem zachwycam się Twoim domkiem coraz bardziej! A za Twoje klosze z siatki hodowlanej dałabym się pokroić! Cudnie u Ciebie i tyle!
    Życzę zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast się kroić , radzę nabyć siatkę i obręcz , to naprawdę nie jest trudne do zrobienia.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Pięknie u Ciebie, taras, ogród, mieszkanko:)))pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, że jesteś i razem z Tobą Twoje pomysły...Bardzo fajne...Pozdrawiam cieplutko pa...

    OdpowiedzUsuń
  10. Warto było czekać... tęskniłam nawet :) Wypić kawę na takim tarasie... pójść po świeże zioła do ogrodu... rozmarzyłam się :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś skarbnicą dobrych pomysłów :-)
    Ja ciągle mam problem gdzie trzymać poduszki na meble tarasowe, a tu proszę jaka urokliwa skrzynka.
    A zielnik wygląda cudnie jak botanik :-)
    Pozdrawiam ciepło i zdrówka Ci życzę !

    OdpowiedzUsuń
  12. Zauroczona jestem Twoimi pomysłami....Jak cudnie wszedzie!!!
    Mnie tez kiedys tak coś pod łopatka bolało..Okazało się,że mi łopatka wyszła gdzies na spacer i trzeba ja było na miejsce nastawiać.. Ale mnie bolało!!!Także trzymaj sie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych połamanych coraz więcej widzę się ujawnia , ja nie wiem czy teraz jesteśmy delikatniejsi nią poprzednie pokolenia ?
      Ale mam nadzieję ,że Ci przeszło i nie wróciło ?

      Usuń
  13. Jak zwykle czytam i oglądam jednym haustem i z zapartym tchem... z resztą co ja będę mielić ozorem ;) wszystko cuuuuuudne!!!!!!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ u Ciebie sympatycznie. Az by sie chciało na tym tarasie kawke popić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zawsze ciekawie i twórczo zadziałałaś. Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i żelaznej kondycji. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Prześwietna ta bateria w kuchni... Dlaczego ja nigdy nie trafię na takie cuda na Allegro? :)
    Pozdrawiam cieplutko :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na razie nie widzę jej na Allegro ,może niedługo wstawi ponownie , było ich sporo w ofercie , wtedy jak chcesz podeślę Ci link .

      Usuń
  17. ale pięknie u Ciebie :)
    mm.. aż się rozmarzyłam :):)
    miłego dnia :)
    ada

    OdpowiedzUsuń
  18. Bólu to współczuję. A z tą gwarancją to ... he he, ja młodsza trochę ale też chyba powinnam na serwis się udać:)
    Taras jak marzenie!!! (niech się spełni). Piękne miejsce do relaksu z kawką:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj Ito:)Zachwyciły mnie poduszki, futerał na skrzypce i trawa:) Moja trawa zimą (albo raczej w trakcie) udała się na spacer i jak dotąd nie wróciła:) Cudnie u Ciebie, jak zawsze! Dużo zdrówka życzę - oby jak najszybciej minęły wszystkie boleści:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trawnik nie jest idealny , w zeszłym roku wiosną przez suszę miałam sporo wysuszonych placków . W tym roku mokro ,i nieco zarosło nie tylko trawą ale i chwastami . Tak ,że do ideału jej daleko.

      Usuń
  20. Czyli listu gończego za Tobą nie trzeba już wysyłać...Efekty działań twoich sa cudne...''Znak ''zrozumiałam -fajnie sie komponuje!!Pozdrówka ciepłe-aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aguś ,wiesz za co! Mało powiedziane ,,fajnie" , komponuje się wręcz idealnie .
      Pozdrówki ślę.

      Usuń
  21. Jak dobrze,że znowu jesteś chociaż cokolwiek niedomagająca.
    I znowu dużo nowinek...zarażliwych
    Zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj Kochana jak dobrze że jesteś!
    Miałam kiedyś ból pod łopatka i drętwiała mi prawa ręka.Okazało się że miałam zapalenie splotu kłębuszków nerwowych ,strasznie bolało ale po zastrzykach przeszło.
    Jak zwykle wspaniałe pomysły i realizacje.Piękny taras.
    Życzę zdrówka i dbaj o siebie Ito.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jeszcze tak do końca nie wiadomo ,stan zapalny trwa.
      Mam nadzieję że Ci przeszło ?
      Pozdrawiam.

      Usuń
  23. Bardzo lubie do pani zagladac.Bardzo wesolo i pogodnie pani pisze a przy okazji na rozne cudenka mozna popatrzec

    OdpowiedzUsuń
  24. Pięknie Ito, jak zawsze zaskakujesz.

    Ból taki niestety znam od niedawna bardzo dobrze i nie chcę Cię martwić, ale to poważna sprawa.

    Pilnuj się więc moja droga, banalnie może powiem zdrowie jest jedno. Fantastycznie jest oglądać te wszystkie cudowności, które tworzysz.

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem ,wiem Reniu ,ale na miejscu i tak nie usiedzę ,siłą woli powstrzymuję się przed przeciążaniem prawej ręki.
      Prześwietlenie kręgosłupa objawiło wiele zmian , trochę mi włosy na głowie postawiło jak mi objaśniano zdjęcie.
      Będę się trochę pilnować .
      Uściski ślę.

      Usuń
    2. No i stuknęłam w klawisz ...a chciałam zapytać ,czy przestał Ci doskwierać ból ??? Wczoraj byłam na masażach , ...jak mnie potem zaczął nastawiać chrupało tak głośno , myślałam ,że o własnych siłach nie wyjdę taka będę połamana , a tu niespodzianka , dzisiaj wirowanie kołka pod łopatką zmalało.

      Usuń
    3. Ja po ostrej kinezyterapii i jest lepiej, ale jak nie będę dbać o siebie wróci (pominę publicznie uszczegółowianie mojego jestestwa). Do tego mam uszkodzony nerw łokciowy lewej ręki (też się zaczęło od drętwienia ręki w nocy). Zdaje się, że czeka mnie interwencja neurochirurga.
      Za dużo pracy, przeciążenia, stresu. Może na blogu tak tego nie widać, ale ja też z tych co na t...u nie usiedzą.
      W te wakacje ostro biorę się za siebie, bo nie wyobrażam sobie przymusowego odpoczynku.

      Zdrowia Ito życzę i ściskam :))

      Usuń
    4. To się porobiło!!!
      Cały czas mam nadzieję ,że u mnie to minie i obędzie się bez poważniejszych interwencji . Zobaczymy co powie ortopeda , którego poleciła mi znajoma ( na razie ma urlop )
      Mam nadzieje Reniu ,że też unikniesz interwencji neurochirurga i rozejdzie się po kościach a ból minie . Póki co, dbaj o siebie !!!

      Usuń
  25. Witaj Ito,już od dłuższego czasu śledzę Twój blog,ale dopiero teraz odważyłam się napisać komentarz.Uwielbiam Twoje posty,czekam na nie jak na święto.Masz niezwykły dar zmiany klamotów w przedmioty z duszą.Idąc Twoim śladem,też od pewnego czasu daję życie starym przedmiotom.Dla mnie najlepsza zabawa to nie kupno nowego przedmiotu,ale przerobienie starego na "nowy". Kibicuje mi w tym i pomaga mój mąż,on jest od przeróbek mebli, a ja zmieniam drobnicę.Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie,życzę zdrowia i dziękuję za inspiracje,podglądaczka Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :) ♥♥♥ Moniczka:)

      Usuń
    2. Dziękuję za tak miłe słowa ,urosłam o parę centymetrów !
      Życzę dalszych udanych przeróbek .
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  26. Jak dobrze,że już jesteś.
    Wiedziałam, że jak w końcu się pojawisz to same hity zaprezentujesz.
    Warto było czekać.
    Uwielbiam oglądać Twoje kąty, przepiękne i cudowne.
    Najbardziej tym razem urzekł mnie ten wspornik z butelką.Cuuudo.
    Życzę dużo zdrowia,weny i słońca.
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, wspornik też sklecony z kilku elementów , miło ,że zwróciłaś na niego uwagę , mi też się podoba taki odrapany .
      Pozdrówki ślę.

      Usuń
  27. Ślicznie, cudnie!!! Słów mi brak, nawet nie wiem do czego się odnieść najpierw:)

    OdpowiedzUsuń
  28. dobrze, że wróciłaś 1 trzymam mocno kciuki za właściwą diagnoze i szybkie wyleczenie !

    piękne rzeczy pokazujesz jak zawsze - chyba się skusze na zamówienie u ciebie takiego drucianego klosza - jak już wydobrzejesz.

    na tarasie z p[rzyejmnością bym posiedziała - taki tam spokój :) u mnie wszystko jeszcze mocno w proszku... przy okazji zapraszam http://tykajacezegary.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już byłam , czeszę się ,że napisałaś o nowym blogu ,bo aż szkoda tam nie trafić ,wszystko mi się podoba !!!

      Usuń
  29. Oj długo czekałam na ten wpis ale warto było.Trochę zaspokojona,ukojona i uspokojona będę czekać na kolejny...mam nadzieję,że nastąpi to trochę szybciej niż ostatnio ;P
    Pozdrawiam i zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beti , dopiero co zamieściłam wpis ,a Ty już o kolejnym...litości !
      Ale powiem Ci ,że zdjęcia na kolejny już mam.

      Usuń
  30. Ito mnóstwo zdrówka życzę! Kuruj się szybko! Wszystkie Twoja wnętrza i "zewnętrza" są piękne, ale taras urzekł mnie najbardziej.
    Też mam futerał po skrzypcach, ale nie przyszło mi do głowy, że może wisieć na ścianie, a u Ciebie wygląda to super! Może też się skuszę na takie rozwiązanie.
    Pozdrawiam
    T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dość ,że wisi ,to służy jako szafka ... mam dwa w jednym.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  31. ITA!!!! o matko z corką! wreszcie jestes Skorpionku! Ato sie Basia Kolobrzeska ucieszy! Zostawie sobie przyjemnosc czytania Twojego posta na wieczor,bardzo mnie kusi,zeby teraz zajrzec,ale nie,musze wytrzymac.Nawet na Werande Coutry tak nie czekam :)) Pozdrawiam serdecznie i bardzo,bardzo sie ciesze,ze jestes,bo myslalam chwilami,ze chcesz zrezygnowac z blogowania...Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj cieszy sie basia kołobrzeska ,cieszy.zaglądam tu codziennie

      Usuń
    2. No widzę ,że wpadły moje anioły stróże , dziękuję dziewczyny za troskę !!!
      Ale żeby konkurować z Werandą , oj Iwonka dałaś do pieca!
      Uściski ciepłe ślę.

      Usuń
  32. No coś mnie tknęło, żeby zajrzeć, bo się zaczęłam niepokoić co się dzieje z najlepszym polskim blogiem o ciepłych klimatach i dekorowaniu. Super, że Pani wróciła, a przy okazji dziękuję serdecznie za lekcje robienia przecierek i skarbnicę pomysłów. Dzięki Pani już wiem dlaczego pytając wcześniej o robienie przecierek w odpowiedzi słyszałam "To zależy jaki efekt chce Pani uzyskać" Zapraszam do obejrzenia pierwszych skutków Pani szkolenia: http://drzewkopoziomkowe.blogspot.com/
    Pozdrawiam serdecznie i życzę mniej przygód zdrowotnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam , blog jak blog ,ale ,że korzystałaś z moich porad ,to dumna jestem do rozpuku ! Oczywiście ,że odwiedzę !
      Pozdrawiam.

      Usuń
  33. świetnie, że wróciłaś! widać, że nie leniuchowałaś:) wszystko po kolei zapiera dech:) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  34. Wreszcie jesteś Kochana,już
    miałam skrobać maila do Ciebie,bo
    się martwiłam.
    Achhhh te klosze z siatki....
    Dużo,dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za troskę i uściski przesyłam.

      Usuń
  35. O!!! No nareszcie!!! Bardzo się stęskniłam za Twoimi pomysłami, kobitko! Szkoda mi tylko Twojej łapki:((( Jak o tym czytałam, to.... No dobrze, że jest ok.
    Pozdrowienia serdeczne i nie znikaj na tak długo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Motylku , co do łapki to mam nadzieję ,że prędzej czy później się wyliże .
      Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  36. Wszystko już jest w komentarzach napisane. A ja z moim skromnym językiem Polskim po prosto powiem: chapeau!!! :-) Twój blog zainspirował mi na napisanie własnego bloga a jak zaczęłam pisać posty, znikęłaś:-) Klosze są cudowne.
    Herzlichst
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  37. Widać , że nie próżnowałaś ... Jak zwykle cudnie :)
    pozdrawiam serdecznie i powroty do zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Witaj spowrotem Ita! Narescie jestes!
    Pieknie w ogrodzie i w domu, masz wielka posiadlosc, masa pracy to i plecki nie wytrzymaly. Mam nadzieje, ze szybko wrocisz do zdrowia Kochana!
    co do Twoich prac to ja chyba nic juz nigdy nie wyrzuce, klosiki i tace super!
    pozdrawiam cieplo
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taka nadzieję i tego się trzymam ,bo tyle rzeczy jak na złość do zrobienia.
      Uściski ślę.

      Usuń
  39. ŁoJezusieMaryjo! U Ciebie zawsze tak pięknie, że kopara opada mi raz za razem!
    Jak Ty to wszystko kombinujesz, nie mieści mi się w głowie! Szczególnie spodobało mi się okno na tarasie, przerobione na pele mele. Muszę pomysł podać koleżance :D
    Kuruj się moja droga, bo z takim talentem w dziedzinie DIY szkoda każdego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś dzięki ,a ramy z siatką kiedyś stały w Tuśkowym pokoju ,teraz zmieniły tylko miejsce zameldowania .
      Oj szkoda , szkoda!

      Usuń
  40. Czego się nie tkniesz zamienia się w złoto!!!!:)Zdrowiej jak najszybciej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, taki ze mnie Midas jak z koziej d... trąba , klamot zamienia się w kolejny klamot.

      Usuń
  41. O Jezusie mowę mi odebrało :O wspaniałe jest wszystko od zielnika (nigdy nie widziałam takiego imponującego) po taras :)
    zdrówka zyczę i proszę o częstsze posty !!!!

    OdpowiedzUsuń
  42. Czekałam z niecierpliwością na Twój kolejny post i oczywiscie jak zawsze jestem oczarowana !!!! życzę zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo jestem ciekawa co Ty zrobić potrafisz kiedy zdrowa jesteś?!
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he he ... wtedy nieraz mam lenia.

      Usuń
  44. Jak na chory palec i ból w łopatce to zrobiłaś ogrom roboty. Oj brakowało tu Ciebie i tych wszystkich cudownych rzeczy które tworzysz. Życzę całkowitej reperacji:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Od dawna podpatruję i podziwiam to co robisz , a teraz po dołączeniu do społeczności blogowej nawet mam możliwość nieanonimowo ;) wyrazićmój zachwyt :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Półeczkę na szyciowe przydasie mam taką sama:) a nawet dwie!
    Ita to, co zrobiłaś w sypialni jest cudowne! Każdy zakamarek dokładnie oglądnęłam! I baldachim to moje marzenie!
    Buziaki moja Droga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara, co do baldachimu , jest naprawdę prosty w wykonaniu , ostatnio sąsiad zrobił samodzielnie , nieskromnie wspomnę ,że pod moim okiem , do pokoju córki .Pewnie mnie wpuszczą tam z aparatem po skończeniu ostatnich prac remontowych ,to pokażę na blogu.
      Buziaki kochana.

      Usuń
  47. Nigdy nie mogę się nadziwić jakie piękne rzeczy spod Twoich rąk wychodzą... :)

    OdpowiedzUsuń
  48. No nie dziwne że przepadłaś! Tyle cudowności stworzyc?! Patrzę i podziwiam, zwłaszcza cuda z siatki!

    OdpowiedzUsuń
  49. Jak dobrze móc znowu Cię "czytać",patrzeć na cudeńka, które wychodzą spod Twojej ręki. Oprócz oczywistych piękności dekoracyjnych (bateria-cudo!!!), moja uwagę zwrócił... ogród. Sama kocham pracę w ziemi, stąd wiem, co to znaczy wsiąknąć w prace wiosenno-letnie (ze szczególnym naciskiem na "wiosenne" ;)) Masz wzorcowy trawnik! Choć mam spory taras, to brakuje mi tego, co Ty masz: zadaszenia, które pozwoli na wystawienie mebli i innych dekoracji. Twój taras odzwierciedla klimat domu: aż nie chce się wychodzić :))) Pozdrawiam serdecznie -
    Aneta B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmartwię Cię może ,ale ze mnie ogrodniczka żadna , zrobić zrobię bo tak wypada ...lubię raczej mieć porządek nawet w ogrodzie ,ale żeby to moja pasja była ...niekoniecznie . Trawnik ładny na zdjęciu ,a tak naprawdę dużo mchu (las i cień ) i walczyć z nim nie mam zamiaru , grunt ,że zielono!
      Dziękuję za miłe słowa i ciepło pozdrawiam.

      Usuń
  50. Nie nie wyobrarzam sobie by Ciebie tu nie było !!!PIĘKNIE !!!

    OdpowiedzUsuń
  51. Dużo, dużo zdrowia! Tyle zmian naraz, a wszystko piękne. Baterię zlewozmywakową mam taką sama i sprawdza się świetnie. pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mnie pocieszyłaś ,bo tania ,a firma nie znana . Mąż mnie straszył ,że zaraz padnie i firmową wymieniam na nie wiadomo co.

      Usuń
  52. Dom masz cudowny absolutnie:) Klosze uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  53. Tak fajnie czyta się Twoje posty ze mogłyby się nigdy nie konczyc !!! :) pozdawiam serdecznie, piekny dom i taras :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Już się bałam, że na dobre opuściłaś "blogowisko" a byłaby to duża strata. Czerpię inspirację z Twojego bloga garściami. Jak się naoglądam, to zaraz chcę przerabiać coś u siebie. A i miłością do klamotów zapałałam pod Twoim wpływem. Wszytko co zrobiłaś oczywiście cudne. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Goniu , największa radochę sprawia mi fakt ,że inni korzystają z moich rad .
      Się zrymowało z tej radości .
      Pozdrowienia ślę.

      Usuń
  55. Oj Ituś bidna Ty :/ ja mam nadzieję, że na tym serwisie to będą sami specjaliści i naprawią to co się zepsuło :> ;)

    A na tym tarasie to macie jak w domu - serio, zastanawiałam się gdzie jest otwarta przestrzeń, no ale dojrzałam ;) pięknie :)

    Buziaki i szybkiego powrotu do formy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daga,Ty to sie zawsze doczepisz,woje komentarze sa w stylu "na dwoje babka wrozyla"

      Usuń
    2. Trochę mnie wyklepali , i się ruszam , oby tak dalej !
      Taras jest jak na moje warunki ogromny , 35 m2, to taki nasz letni dodatkowy pokój .
      Uściski ślę.

      Anonim , ale przecież nic takiego Daga nie napisała ,

      Usuń
  56. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  57. Ita jak się cieszę,że jesteś i trzymam kciuki za poprawę zdrówka bo jak pisze nasz wieszcz
    'Szlachetne zdrowie,nikt się nie dowie
    jako smakujesz aż się zepsujesz"
    PS pięknie u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała prosta prawda życiowa !
      Wieszcz miał rację.

      Usuń
  58. Bardzo sie ciesze ze moge cos nowego w Twoim wykonaniu zobaczyc.Jak zawsze pieknie i inspirujaco.Pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do cennego zdrowka.Lucy z Mannheim

    OdpowiedzUsuń
  59. Jak miło się znowu czyta i ogląda , Taras boski ,, wszystko śliczne , Zdrówka życzę ,,

    OdpowiedzUsuń
  60. Wszystko jak zawsze fantastyczne !! Ale tego bólu to nie zazdroszczę .. Niestety wiem co to żyć z bólem :( A narzutka wygląda mi baaardzo znajomo ;))) Pozdrowionka Ituś..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No , chyba też ją u Ciebie widziałam , lubię kolor tego gnieciucha.
      Życzę Ci z głębi serca życia bez bólu!
      Uściski ślę.

      Usuń
  61. Pięknie to wszystko wyszło i dekoracje i ogród, aż nie wiem co najpierw wychwalać.
    Pozdrawiam ciepło, acz deszczowo, Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Ika, wreszcie ... i jak zwykle siedzę oszołomiona ilością przedmiotów pięknych jak Szeherezada, które zdołałaś wykonać :) Brawo!!!!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Słonko , miło mi ,że przypadły Ci do gustu.

      Usuń
  63. Ita z ogromną radością i najwyższym zachwytem oglądam Twój świat. Jesteś osobą o niezwykłych talentach. Potrafisz wyczarować cuda ze wszystkiego i masz ten niezwykły dar otwartości i życzliwości, by się z innymi dzielić. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia. Serdeczności. Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i się zaczerwieniłam ...dziękuję !!!

      Usuń
  64. Oczywiście zdrowia życzę! Kiedyś chciałabym choć na godzinkę, choć na kwadrans być w Twoiom pięknym domu i ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Witam, pełna zachwytu nad wnętrzem i zmianami. Mam pytanie techniczne, prosze mi powiedzieć słów kilka o tarasie, czy drewno jest sosnowe i jaka farba pomalowałąs ten zakatek, bo bardzo mi sie podoba. Mogłabym prosić o taka rade na maila marip@op.pl Dziękuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sosna , pomalowana raz drewnochronem w kolorze chyba ciemnego orzecha , kolejne warstwy już bezbarwnym drewnochronem ,

      Usuń
  66. Dech mi zapiera gdy patrzę na to , z jaką łatwością potrafisz połączyć drewno z metalem, tkaniną, farbą... I jak się bawisz pastelami! Coś pięknego! Naprawdę inspirujące! Juz dawno nie byłam pod takim wrażeniem!
    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki , co mi wpadnie w ręce , to po prostu próbuję wykorzystać.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  67. Cóż za ogrom prac! A wszystko, ale to absolutnie wszystko, piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  68. zdrówka zyczę
    no jak juz sypniesz to ogrom tego :) cudnie :)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  69. Dziewczęta kochane , Dziękuję za życzenia zdrowotne , postaram się szybko naprawić , pogonię serwisantów może to coś da !!!
    Dzięki ,dzięki ,dzięki ,jesteście nieocenione w podnoszeniu mnie na duchu ....co ja bym bez waszego wsparcia zrobiła ....skrzydła same rosną !
    Uściski serdeczne przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
  70. Czy można jeszcze się dopisać?
    Myślę ,że można - zdrowia życzę dużo. Bo sił sporo potrzeba aby kontynuować Twoje dzieło upiększania domu i jak widać nie tylko!!!
    Cieszę się, że publikujesz, bo jakoś tak brakowało Ciebie w blogowym Świecie!
    Pozdrawiam ciepło :)))

    OdpowiedzUsuń
  71. mogłabyś nam na poprawę humoru coś brzydkiego pokaać..hihihi..jestem oczarowana tarasem:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie się specjalnie postaram...

      Usuń
  72. Gratuluję wspaniałych pomysłów!
    Warto było czekać, zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  73. Ituś, cieszę się, że żyjesz! :)) I cieszę się, że mogłam znów nacieszyć oczy Twoimi pracami, Królowo Ty moja!
    Wracaj do zdrowia i trzymam kciuki, aby zdjęcie szkieletu spodobało się ortopedom. ;))
    Uściski (delikatne) ślę
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  74. Droga Pani Ito!
    Nie mogłam się doczekać, codziennie zaglądałam, a tu NIC! I wreszcie kochana jesteś. Jak zwykle jestem pełna podziwu wyobraźni i talentu, chciałabym tak, ale nie wszystkim jest dane. Również uwielbiam przeglądać targi staroci, trochę je odnawiam,na miarę mojego "talentu", ale daleko mi do tego, co Pani potrafi wyczarować. Serdecznie pozdrawiam i życzę zdrowia. Miałam podobny ból pod łopatką, ale umnie to było nerwowe, samo przyszło, samo poszło. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję ,że u mnie też sobie pójdzie precz!
      Pozdrawiam.

      Usuń
  75. Z utęsknieniem czekałam. Cudeńka i kraniki, i klosiki ...
    Bardzo inspirujesz, dzięki:)
    Serdeczności posyłam z mazurskiej krainy

    OdpowiedzUsuń
  76. Ito, a ja już Ci chciał zaśpiewać ,,Dobrze, że wróciłaś kwiaty w wazonie....,, Kuruj się Moja Droga bo zdrowie najważniejsze i może zwolnij tempo (?)
    Z słuchawki prysznicowej będziesz zadowolona , mam taką sama-nie do zdarcia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze uważałam ,że im prostsza konstrukcja tym dłużej służy,ciesze się ,że Twoje słowa to potwierdzają
      Uściski ślę.

      Usuń
  77. Ito kochana, dobrze, ze juz jestes. Kuruj sie i dbaj o siebie cobys mogla nowe cudenka tworzyc. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  78. Jak zwykle jestem pod wrażeniem pomysłów i wyczucia estetyki... :) Życzę poprawy zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  79. Niedościgniony Wzór, ale próbuję z mniejszym lub wiekszym skutkiem. Mój dom dzięki Tobie zyskuje duszę:))). Jestem pełna podziwu Twoich umiejętności, ale przede wszystkim pomysłowości. Uwielbiam starocie, a te którym Ty dałaś drugie życie są bajeczne. Jak widać nie tylko ja czekam na kolejny post, który zawsze jest bardzo miłym zaskoczeniem. Dla mnie również ogromną motywacją do działania:)) mój mąż nie koniecznie podziela ten mój zapał (..."znowu coś zobaczyłaś") często muszę negocjować. Wiele rzeczy podpatrzonych u Ciebie robi w moim domu furrorę, szafka na jajka największą. Dziękuję ślicznie :)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
    Zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mam radochę , słysząc ,że ktoś wykorzystuje porady ,którymi się dzielę na blogu , po to w końcu powstał.
      Byłam już u Ciebie i podziwiałam Twoje prace , i przyznam się ,że jestem pod wrażeniem !
      Pozdrawiam ciepło .

      Usuń
  80. Jaki piękny, spory ogród! A tabliczki w zielniku to rewelacyjny pomysł :) Życzę powrotu do zdrówka błyskawicznego, wygojenia ran, uśmierzenia bólu i ogólnie energii i uśmiechu!! :) :) Taka sympatyczna osóbka na pewno szybko wróci do formy ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  81. Oj bylo na co czekac. Jak juz post powstal to az zapiera dech. Zdrowka zycze!! A ogrod... oj wiem cos o tym. Jak sie wzielam za ogrod tak konca nie bylo... i nadal nie ma. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He ,he ...dobrze ,że teraz pada ciągle ...można sobie zrobić przerwę z ogrodu bez wyrzutów sumienia .

      Usuń
  82. Ito, proszę jeszcze o jedną odpowiedź! Powiedz proszę czy meble drewniane sklejasz wikolem, czy może innym klejem i czego używasz do ściskania - zacisków, pasów czy sznurka? Mogłabyś coś poradzić w temacie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuś , klej do klejenia drewna jaki mi się napatoczy pod ręce w markecie budowlanym.
      Ostatnio trochę super kleju dostałam od stolarza , niestety kupić go można tylko w wielkich pojemnikach , wykorzystuję go do wyższych celów ...he he he.
      Zaciski , pasy ...przyciski ( skrzynka narzędziowa ) ... zależy co mam do sklejenia .

      Usuń
  83. Ita! Niezwykła kobieta! Powiedzieć, że jesteś utalentowana - jest to kropla w morze...Trudno mi pisać w języku polskim, mówię trochę lepiej...))))))) Napisze te po rosyjski i poproszę, aby pomóc mi tłumacz...))))

    https://translate.google.pl/?hl=pl#auto/pl/

    Присоединяюсь ко всем словам, сказанным о твоих талантах. Твой пример для меня - большая поддержка в том, что если ты смогла, то и я смогу. Если раньше я боялась браться за какие-то вещи и работы, то сейчас по меньшей мере они меня не пугают, а в большей степени - я уже начала переделки мебели и что-то получается...
    Я прочитала твой блог от корки до корки неоднократно и обязательно буду изучать его еще не один раз, так что, если ты обнаружишь здесь кого-то после 23.00, то не пугайся...)))))

    Наверное, я бы так и не решилась тебе написать, если бы не твоя боль в лопатке... Понимаю тебя, потому что сама пережила подобное... Была я и у обычных врачей, и на процедурах... Но, то что мне помогло ТАК, что я уже забыла, как болело - это ОСТЕОПАТИЯ (osteopatia)... Когда я переехала жить в Краков из Москвы, первое, что я сделала - нашла хорошего остеопата...)))))) для того, чтобы в случае необходимости знать адрес, куда срочно ехать..... ))))) Наверняка, поблизости от места, где ты живешь, есть остеопат, который сможет тебе помочь! Если ты слышала о таком специалисте, то просто напоминаю тебе... А если нет, то прошу тебя, найди и почитай в интеренете (на польском)...)))))) о принципах, на которых построена остеопатия... Желаю тебе скорейшего выздоровления и жду твоих новых шедевров!

    Inna, Krakow

    OdpowiedzUsuń
  84. Znalazłam dla Ciebie....

    http://osteopatia.pl/top/publikacje

    http://osteopatia.pl/top/start

    Inna, Krakow

    OdpowiedzUsuń
  85. Bardzo brakuje mi tych częstych wpisów, piękne pomysły, ja chciałabym jeszcze. Życzę zdrówka i pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  86. Uwielbiam tego bloga! Wczoraj miałam jakieś załamanie ogólnie (czyli literalnie: nic mi się nie chciało), a ponieważ zbiegło się z zaległym urlopem, to calutkie 15 godzin z przerwami na jedzenie czytałam po kolei wszystkie jagodowe posty. Jesteś wspaniała!:) Nie mogę się doczekać odtwarzania kolejnych Twoich patentów.

    OdpowiedzUsuń
  87. Witam serdecznie! Zagladam tu anonimowo i za kazdym razem jestem "rzucana na kolana". Wszystko za co sie bierzesz jest dopracowane w najdrobniejszym szczegole. Uwielbiam cie KOBIETO!

    OdpowiedzUsuń
  88. Wielkie dzięki za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Polecam poszukać dobrego osteopaty, pomoże na 1000% :-)

    OdpowiedzUsuń
  90. Itus,wszystko urokliwe i w tkim cudnym klimacie.Mam pytanie i jednoczesnie prosbe o rade.Widze u Ciebie w lazience stary wieszak z podstawka na kubek/jak sie nie myle/,tez taki nabylam,lecz ma spore ubytki emalii.Moze jakias podpowiedz jak je wypelnic,zamalowac i czym?
    Zdrowenka zycze!
    Grazyna

    OdpowiedzUsuń
  91. Itko, ty jak już wpadasz to jak bomba. Lubię te twoje wpadki blogowe, bo zawsze możńa nacieszyć oczęta. Szkoda tlyko że to twoje zdrówko podupadło, mam nadzieję że to chwilowe zadyszki twojego organizmu. Po przeglądzie będzie lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  92. A ja się specjalnie nie martwiłam bo byłam pewna ,że coś się szykuje. Oczywiście to coś przekroczyło wszelkie moje oczekiwania. Ja tylko czytałam i oglądałam ale na samą myśl o pracy włożonej w to wszystko , poczułam zmęczenie i bóle w kościach. Ituś , wszystko jest perfekcyjne. Szkoda ,że przypłaciłaś zdrowiem. mam nadzieję ,ze się szybko zregenerujesz i wierzę ,że nawet z tej fotki kości zrobisz jakiś pożytek ozdobny.Buziaki wielkie

    OdpowiedzUsuń
  93. Zdjecia i prace fenomenalno-bombowe. Przemiany godne miana "prawdziwej reinkarnacji" i jak zawsze oplacalo sie tak dlugo czekac na Twoj nowy post. Sama nie wiem gdzie chcialabym bardziej byc, w domu czy na tarasie, bo tu i tam pieknie i jest na co rzucic okiem.
    A jesli na zdjeciach Röntgena nic nie wyjdzie, to polecam pomyslec o dyskopatji szyjnej i rezonansie magnetycznym, ale tfu...tfu..jak piszesz, moze obejdzie sie i bez tego. Czego zycze i pozdrawiam cieplo :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Witam..Juz od dawna podziwiam te klosze z siatki...nawet raz sprobowalam zrobic sama ale wyszlo niezbyt ladnie..te zaokraglenie to bie bardzo mi wyszlo no i gore z drzewa nie wiem jak przymocowac? Czy mona te cudo zamowic i kupic u Ciebie??? Bardzo bym chciala !
    Moj mail anna.lew@aliceadsl.fr (moj blog Pol-Anka.blogspot.com)
    Dziekuje za odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
  95. Ita, całość jest konsekwentnie spójna stylistycznie.
    Powiem kolokwialnie - kawał dobrej roboty! :)
    Pozdrawiam serdecznie z upalnego Gdańska

    OdpowiedzUsuń
  96. Witaj - pięknie i bardzo ciekawie tu u Ciebie.Jeśli pozwolisz to rozgoszczę się na dłużej.W wolnym czasie zapraszam w odwiedzinki do Dobrych Czasów.Pozdrawiam i życzę chwili wolnego na relaks...

    OdpowiedzUsuń
  97. ciekawy blog! zostaję na dłużej

    OdpowiedzUsuń

Related Posts with Thumbnails