23 lipca 2012

Szyję , a właściwie już mam dość!



Od trzech tygodni siedzę przy maszynie do szycia  i nie dlatego ,że nagle zapałałam miłością do niej ale dlatego ,że mnie unieruchomiło. Nie haftuję ,nie szydełkuję , tak więc jedyna statyczna czynność jaką mogłam wykonywać to siedzenie przy maszynie . 
W tym momencie muszę się do czegoś przyznać ... szałaput ze mnie straszny , co często prowadzi do tego ,że robię sobie kuku! Średnio raz w miesiącu  jestem kontuzjowana na własne życzenie , żeby nie być gołosłownym  np. kilka miesięcy temu złamałam sobie palec u nogi ... jak tego dokonać ...prosto , wystarczy wstać szybko z kanapy i przywalić stopą w nogę od ławy . Żeby było zabawniej , nie minęły 3 miesiące a w obrocie zawirowałam prawie jak baletnica , wdzięcznie strącając z blatu wiertarkę wprost na drugą stopę , symetrycznie oberwał ten sam palec w wyniku czego paznokieć przybrał barwę klasycznej czerni . W międzyczasie oczywiście szarpię się z ciężarami , na co mój kręgosłup bardzo się buntuje , przypominając głupiej babie czyli mła , ile ma lat . Kręgosłup swoje wie i w odwecie usztywnia się np. na dwa tygodnie . Tak też zrobił ostatnio , gdy przy czyszczeniu basenu z zapałam oczywiście z zamaszystymi obrotami tułowia wylewałam resztki wody wiadrem ... te skręty wcale mu się nie spodobały i efekt połknięcia kija od szczotki miałam natychmiast .Nie mogę o sobie powiedzieć ...z tyłu liceum z przodu muzeum ...raczej ogólnie jest skansen ,za to bez względu na stan metryki ,kiełbie we łbie posiadam. 
Nie martwcie się jednak do formy wróciłam i znowu wyginam śmiało ciało!
Oczywiście do szycia ,czy też przerabiania rzeczy było więcej , ale żeby nie zanudzać , co zresztą opisem swej ułomności uczyniłam wcześniej , pokażę tylko dwie , które powstały z materiałów upolowanych w second handach .
Kilka miesięcy temu  trafiłam na kupon cienkiej wełenki z wzorem roślinnym , jakby był wydziergany  na drutach , świetny po prostu mnie zauroczył . Od tego czasu zbierałam resztę materiałów ,by uszyć narzutę na łóżko Tuśki.
W środku ocieplina  przepikowana punktowo tak by nie zakłócić roślinnego wzoru, brzegi pikowane w kratkę .
Materiału starczyło jeszcze na dużą i małą poduszkę.
Potem miałam się zabrać za obszycie mojego manekina krawieckiego , zdarłam z niego poprzednie wdzianko w róże , wcześniej miałam już przygotowany  stary len ,który odzyskałam z manekina , którego obszywałam na nowo dla znajomej .
Wyprany , wyprasowany , podklejony cienkim płócienkiem dla odzyskania formy ... no i wyłączyli mi prąd .
Nie mogłam szyć to zabrałam się za wykrój sukienki , szło w miarę gładko , tak że manekin chyba musi poczekać na kolejny mój zryw do szycia .
W sumie , taki oklejony starymi gazetami też ma swój urok i się nim nacieszę jakiś czas.
Sukienka-odzysk powstała z obszernej długiej spódnicy i koszulki z haftowanej miękkiej gipiury  zakupionych dla samych materiałów  w  second handzie  . Oj dawno nie szyłam nic od podstaw , przydałyby się jakieś podstawowe wykroje  rękawów ,przodu i tyłu bluzki , bo wycinając górę sukienki  już miałam zamiar popruć jakąś starą koszulę na wzór. Jednak dałam radę , trochę na oko ,trochę kombinując w pamięci mając stare czasy , kiedy metodą prób i błędów uczyłam się szyć jak na samouka przystało .Wtedy chciało mi się ,ale to stare czasy , w sklepach nie było takiego wyboru jak dziś i człowiek kombinował jak koń pod górę ,żeby coś oryginalnego na grzbiet narzucić.Zaczęłam szyć pod koniec podstawówki ,rozwinęłam się w średniej , z tamtego okresu jednak nic się nie uchowało , może i dobrze . Za to mam kilka kiecek sprzed kilkunastu lat, niektóre w swym pierwotnym stanie  , inne  przerabiane nawet kilkakrotnie . ..a nóż  widelec się przydadzą do kolejnych przeróbek . Na pamiątkę został też strój Dżasminy szyty na przedszkolny bal kostiumowy dla Tusi , przy nim  spędziłam  sporo czasu naszywając cekiny  ... tak, wtedy jeszcze mi się chciało . Powstałby z tego spory post ...jak by mi się chciało to wszystko znaleźć , na pewno byłoby się z czego pośmiać . Póki co szycia mam po dziurki w nosie!


Jak już obdarłam manekin ,obfociłam trochę ku pamięci gazety którymi był oklejany przy naprawie .
Proszę , pogoda w lutym 1939 r. 
Najwięcej czytelnych na manekinie jest ogłoszeń , praca ...
mieszkaniowe...
lektura niektórych nieco mnie ubawiła ...
ożenki , to mój faworyt...

można się było pozbyć piegów np...
albo przeczytać o uczciwiej  pani Zofii co znalazła widelce ...
tu poważniejsza lektura ...
albo ile, tylko przez miesiąc, dzieci tranu się nałykały . Pewnie za kilkadziesiąt lat ,tak samo na formę i treść naszych wpisów będą reagować następne pokolenia.
A w dziale trafień   ...ostatni nabytek , sześć filiżanek z talerzykami z białej porcelany ...
a ,że jakiś czas temu kupiłam na giełdzie za 2 zł. deseczkę z sześcioma haczykami , posłużyły mi one do wyeksponowania filiżanek w kuchni .
Zawsze pod ręką.




Pozdrawiam Wszystkich zerkających do Jagodowego i do miłego !
Mam nadzieję ,że nie zanudziłam Was na  śmierć. 
Buziaki !


134 komentarze:

  1. Nareszcie nowy post!!! Czekalam cierpliwie!!! Same cudenka pokazujesz (sukienka cukieras) , narzuta tez przcudnej urody. Wszystko do ogladania po kilkanascie razy. Poczytalam ogloszenia- a ze jestem ex poznaniara to tymbardziej sa mi bliskie.
    pozdrawiam cieplo
    ania z burscheid

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu ,tak to nieraz bywa ,że nie mam czasu siedzieć przy komputerze i dlatego posty wklejam sporadycznie , mam nadzieję ,że to się wkrótce zmieni. Myślałam ,że zdjęciami gazet trochę przynudzę ... dlatego cieszę się ,że też Cię zainteresowały.

      Usuń
  2. Boże, ta narzuta powala!

    OdpowiedzUsuń
  3. OD RAZU MI SIE PRZYPOMNIAŁO MOJE USZTYWNIENIE PO ZAMASZYSTYM WYLEWANIU WODY Z OCZKA WODNEGO:)))...PIEKNA NARZUTA..A OGŁOSZENIE SZCZERZE MNIE ROZBAWIŁY:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc znasz ten stan , mąż się śmieje i chce mnie na kanał wstawić żeby przegląd zrobić . Taaaa , porządny serwis to by mi się przydał!

      Usuń
  4. Uwielbiam tu zaglądać :) Narzuta piękna, manekin ciekawie się prezentuje a jego treść wieje dawnymi czasami :) Kocham takie klimaty całym serduchem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ,że Ci się podoba i pozdrówki ślę.

      Usuń
  5. Piękna narzuta Ito. Tkanina cudowna. A ta kiecka szałowa. Prawdę mówiąc podziwiam szycie ciuchów, bo ja za żadne skarby świata nic już do ubrania nie uszyję, choć podobnie jak Ty w czasach kiedy nic nie było szyłam ciuchy.
    Ale manekin boski właśnie w tych gazetach. Z przyjemnością poczytałam ;-)
    No a biała porcelana... ech farciaro.... cudowna!!!!

    I dobrze, że już jesteś.. cała i zdrowa, uściski więc przesyłam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alizee , jak szyłaś to wiesz ,że nie jest to takie trudne . Najbardziej wykańcza mnie wykończeniówka . Musiałam obszyć ręcznie dziurki na guziki ,no nijak nie daje rady maszynowo ,zwłaszcza takie malutkie pod perełki , a na przyszłość muszę nabyć Burde z uniwersalnymi wykrojami.
      Buziaki ślę.

      Usuń
  6. Oj tak, przypomnialo mi sie jak to w stanie wojennym szylysmy sobie z kolezanka bluzki na zabawe szkolna ze starych zaslonek, bo oczywiscie nic procz octu nie bylo w sklepach.
    Narzuta fantastyczna, biala porcelanka przesliczna, a Ty, mam nadzieje, znow elastyczna (czyli nie sztywna) :-) - pozdrawiem serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były czasy co ?! Kto wie ,czy gdyby nie one ,dziś potrafiłabym coś uszyć. Elastyczna ...he he , w każdym razie daje radę.
      Pozdrowienia ślę.

      Usuń
  7. ITKO!!!

    Twoje wpisy można czytać trzy razy dziennie. jak ja na nie czekam:)))) Z każdym razem zaskakujesz mnie jakimiś nowościami!!
    Narzuta u Tuski--- CUDOWNA!!! Zresztą zawsze to pisze jesteś najbardziej twórczą kobietą jaką znam!!

    P.S. Itko można Cię wypożyczyć na parę godzin żebyś porobiła rewolucję w moim domu????:)))

    Pozdrawiam Patti

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję ,że się poprawię z częstotliwością wpisów ,chociaż czas wakacji temu nie sprzyja !
      Patti ,ja się u siebie w domu z robota nie wyrabiam ,coś mi organizacja szwankuje!
      Pozdrawia,

      Usuń
  8. Jako że zaglądam i czytam z przyjemnością, z równą przyjemnością chwalę Twój kunszt krawiecki i życząc Ci zerowej ilości kontuzji na przyszłość pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ,ale czarno to widzę , mojego oszołoma ciężko zwalczyć.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Nareszcie uraczyłaś nas nowym postem!Jestem zachwycona Twoimi poczynaniami...narzuta,sukienka WSPANIAŁE!Fajnie było poczytać starą gazetę z mojego miasta,to jak wycieczka do przeszłości :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Itko,tak myślałam że coś niedobrego się u Ciebie dzieje i z niecierpliwością czekałam na kolejny post,nie myliłam się.Masz Ci babo placek,musisz koniecznie bardziej na siebie uważać.Ale przyznam szczerze,że uśmiałam się niemiłosiernie,ale nie z kontuzji a z Twoich opisanych piruetów.Dobrze,że tylko tak to się skończyło,bo nie chcę nawet myśleć,co by było gdyby ta wiertarka np.się włączyła;/
    Narzuta jest wręcz nieziemska!Nie zostało Ci może materiału na jedną małą jednoosobóweczkę?Hihi:)
    Itko napisz mi proszę co to jest za drewniana osłonka na zdjęciu z kuchni?Jest przepiękna!Ja szukam starego ochraniacza na swoją maszynę,ale z tym ciężko.Ostatni miałam jeden w ręce,ale okazał się podziurawiony jak sito od korników;/
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety materiał wykorzystałam do ostatniego skrawka.
      Pewnie masz na myśli pokrywę od maszyny do szycia , robi za chlebak .
      Jakiś czas temu widziałam trochę inny kształt na giełdzie za 25 zł. i nawet krążyłam koło niej , ale ,że byłam z mężem ,wybił mi z głowy ,zakup czegoś co już posiadam ! A byłoby jak znalazł ,więcej Go nie posłucham .
      Pozdrówki.

      Usuń
  11. Masz racje, manekin w takiej gazetowej postaci wygladal naprawde fajnie. Jednak ciekawa jestem jego docelowego wygladu..
    Narzuta Tusiowa mnie powalila, wyglada naprawde przepieknie, az sie wierzyc nie chce, ze taki wspanialy material ( i w wystarczajacej ilosci na dodatek) znalazlas w second hand'zie!
    Sukienka piekna i filizanki rowniez, ja dzis rano obilam jednej brzezek, ot i po komplecie. Tez musze sie rozejrzec za nowym, taki jak Twoj bylby idealny, piekna biala porcelana!
    pozdrawiam cieplo
    B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu zdarzają się takie perełki w second handach ,że aż dech zapiera , poszczęściło mi się .
      Filiżanki też mi się podobają ,bo od dawna na takie polowałam i to 6 sztuk w idealnym stanie . Najśmieszniejsze jest to ,że kupiłam je na lokalnym ryneczku , okazuje się że nawet tu wystawiają się handlarze starociami , tyle frajdy za 15 zł..
      Pozdrowienia ślę.

      Usuń
  12. Sukienka romantyczna , manekin epokowy , ogłoszenie super się czyta ;) filiżanki z dzbankiem cudne mam do nich słabość , narzuta super bardzo mi się podoba , a kuchnia cudna :)Podziwiam za talenta ;)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za tak miłe słowa.

      Usuń
  13. Każdy wpis na tym blogu to święto, uczta, dla zmysłów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Proszę częsciej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojej, tyle naraz, że nie wiadomo na co patrzeć i do czego najpierw nawiązywać...

    A wiesz, ja też mam taką niezdarnośc w sobie - tu nożem się potnę, tam oparzę, tam coś na siebie zwalę, podrapię, uderzę, pokłuję... :D
    Choc przykro czytać o uszkodzeniach, jakoś tak mimo wszystko milej na duszy, że może jeszcze ktoś tak ma, a mimo to potrafi dokonać, zrobić coś pięknego, wartościowego...
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he .. w kupie raźniej ,nawet takiej poobijanej.

      Usuń
  16. Niezwykłe- wszystko.Od ogłoszeń-które z przyjemnoscią przeczytałam,po cudne okrycie łóżka.Pozdrawiam i podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Począwszy od nakrycia łóżka rósł mój zachwyt..a na końcu postu doszłam do wniosku, że jestem w niebie. Cudny post. Cudne rzeczy. Gazety to normalnie mnie zauroczyły, niesamowite są takie znaleziska. :0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ,że spodobał Ci się wpis .
      Pozdrawiam.

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba , chociaż mąż stwierdził ,że to koszula nocna! No i mnie dobił, będzie łazić z żoną u boku w koszuli nocnej ...trudno , ma pecha !

      Usuń
  19. Cudny post:) Ja nie mam z kolei czasu na szycie, a jak dziecko spi to nie mogę hałasować, wiec maszyna stoi na razie.Nakrycie i sukienka boskie:)
    A gazety na manekinie to źródło historyczne:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdzie i na to czas , najważniejsze są chęci !
      Pozdrawiam.

      Usuń
  20. Tkanina z Secondhandu, ktora udalo ci sie kupic, rzucila mnie na kolana. A juz samo nakrycie lozka i te poduchy, wywolaly maly napad euforii :) Przepiekny jest ten roslinny motyw, no i taki delikatny, mozna go wspaniale pokombinowac do wszelkich wnetrz, zawsze bedzie stwarzal spokojny i elegancki wyglad ...Podoba sie, bardzo.
    A na manekinie to te wpisy bardzo mnie zaciekawily, wiec przeczytalam wszystkie, ktore zamiescilas. W takim stanie ten manekin ma tez swoj urok :) Pozdrawiam i nad kiecka wzdycham(bo tak szyc nie potrafie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Savannah , trochę się nad nią pomęczyłam ale warto było i z efektu końcowego jestem bardziej niż zadowolona .
      Pozdrawiam.

      Usuń
  21. Tylko ten co nic nie robi... wcale się nie dziwię Twoim przygodom, przy takiej aktywności! Wspaniałe rzeczy robisz, a ogłoszenia bardzo mnie zainteresowały. Szczególnie to o wynajęciu domu przy parku Wilsona. Konkretnie sprecyzowane wymagania! Śniadalnia na Ratajczaka też by się przydała...Uwielbiam starą prasę! Ja czytałam Kurier Poznański, Przegląd Poznański i inne XIX- wieczne gazety. Bardzo wciągają :)
    Niezwykle interesująca kuchnia, gdzie nie spojrzeć, coś ciekawego.
    Pozdrawiam zdolna Kobieto! Uważaj na siebie!
    marta z ohmyhome.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posługiwali się wtedy trochę inna polszczyzną ,i czytając trochę się rozczuliłam nad sformułowaniami ...dobrem poleceniem ...próżnego pokoju ... fajnie się to czyta !
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  22. Ten manekin gazetami obklejany ja tez bym zostawila tak przez jakis okres...b.fajnie wyglada....potem moze jakis inny pomysl nispodziewanie wpadnie Ci..bardzo ciekawe rzeczy nam pokazujesz..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się nacieszę gazetami , co może potrwać , to na pewno obszyję go starym lnem.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  23. zaczytałam się w tych gazetach:) sama mam wielką księgę gazet z 1931 r od dziadka i uwielbiam do nich wracać.
    Narzuta jest ekstra:) Filiżanki znalazłam podobne u teściowej w piwnicy:)

    pozdrawiam i dbaj o siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz szczęście ,że trafiłaś na filiżanki ,przejrzyj tą piwnicę dokładniej , może znajdziesz jeszcze jakieś skarby!

      Usuń
  24. Ja Ci powiem szanuj ten kręgosłup. Wiem z własnego obolałego od siedmiu miesięcy grzbietu, że to nie przelewki. Nie szanowałam i pewnie skończy się, prędzej czy później, na stole operacyjnym. Trzymam kciuki za brak cielesnych usterek podczas działań twórczych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem ,wiem , mój kręgosłup od kilku lat daje mi popalić , co zrobić ,że pamięć mam krótką!
      Mam nadzieję ,że u Ciebie obejdzie się bez operacji , trzymam za to kciuki!

      Usuń
  25. Piekny post! A gazeta bezcenna! Najlepsza rubryka to ozenek:-) sukienka i manekin i przede wszystkim narzuta - bo taka mi sie marzy... - sliczne! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umiały się panny wtedy zareklamować i posagiem kusić...he he.

      Usuń
  26. Ogłoszenia sa przecudne :)) Lubię takie rzeczy oglądać :)
    A płócienka na manekin to zazdroszczę okropnie - ja na swojego biedaka szukam i szukam i d...
    Fajnie , ze były korzyści z unieruchomienia, ale niedobrze, że takowe było! Nie napiszę Ci, żebyś się oszczędzać zaczęła, bo wiem że i tak nie będziesz, boś ni eten typ człowieka :) Ale, kurcze, uważaj na siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się uważać , ale różnie z tym bywa , zresztą wiesz jak to jest!Najpierw zrobię a potem pomyślę.
      Buziaki ślę.

      Usuń
  27. Zazdroszczę takiej narzuty, bardzo ładna i co najważniejsze zrobiona według własnego pomysłu... jest jedyna w swoim rodzaju:)A manekin to po prostu brak słów, gazeta z ogłoszeniami bezcenna! Wszystkie zdjęcia wspaniałe:)Pozdrawiam Ala
    http://alicelovesbrocante.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam takie stare rzeczy czytać. Zupełnie inny język był wtedy a dzisiaj.
    Narzuta jest perfekcyjna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ten język dawny tak rozczula ,mogłabym czytać i czytać ...

      Usuń
  29. Nudzić się u Ciebie? A to ciekawe hehehe
    Narzuta pięknie wyszła, ale gazeta pełna inspiracji:DDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  30. Zanudziłaś?- Ależ skąd! mogłabym czytać i oglądać jeszcze i jeszcze i jeszcze!!!!
    Po kolei, narzuta jest cudna wspaniała- też taką chcę!
    Sukienka jest wspaniała! jak Ty takie rzeczy robisz od niechcenia to już nic więcej nie powiem ;)
    A filiżanki po prostu cudne!!!
    pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam , od niechcenia , właśnie od chcenia wszystko się zaczyna !
      Pozdrówki ślę.

      Usuń
  31. Przepiękna narzuta, ja też jestem krawieckim samoukiem, ale u mnie to dopiero początki i z braku cierpliwości za dużo mi nie wychodzi. Podziwiam Pani prace od lat i często podkradam pomysły. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ,że moje poczynania znajdują naśladowców ,to największa satysfakcja przeczytać takie słowa .
      Pozdrawiam.

      Usuń
  32. Przepiękne to wszystko, ale najbardziej spodobała mi się sukienka; niby taka prosta, a urocza! nadawałaby się do .ślubu, takiego w stylu rustykalnym.
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do ślubu to może za dużo powiedziane ,ale kojarzy się wakacyjnie i sielsko.

      Usuń
  33. czekałam, czekałam i sie doczekałam :)

    napisz kiedys post czego Ty nie potrafisz zrobić, pls :) bedzie mi łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie umiem spawać ....a chciałabym !

      Usuń
  34. Ituś, Ty nie możesz nas na śmierć zanudzić! Nie ma takiej opcji!!!! Ogłoszenia na manekinie fantastycznie:) A narzuta jest przepiękna!!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Przeczytałam od A do Z :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Narzutka piękna, stare gazety mają w sobie wiele uroku

    OdpowiedzUsuń
  37. post skonsumowałam i jestem zachwycona !pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  38. Dobrnęłam do końca,zachwyciłam się wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Witaj:) Piekne rzeczy , brak słów. Ja byłam ostatnio uziemiona na 2 miesiące.. wszystkie robótki ręczne pokończyłam , ksiązki przeczytałam :) Bardzo podoba mi się ten manekin w gazetach cały . Możesz mi powiedzieć jakiego kleju używałaś i czy to jet drewniany czy styropianowy manekin. Mam styropianowy i nie wiem czym kleić żeby się gazety trzymały:) Dzięki. Pozdrawiam
    Grażyna
    grazynaga@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Manekin nie był oklejany przeze mnie , jak widać po datach na gazetach oklejano go w 1939 roku w ramach naprawy. Do oklejania styropianowego ,spróbowałabym ożyć kleju w sprayu na pierwszą warstwę papieru np. znalazłam w tej chwili taki na allegro.

      http://allegro.pl/boll-super-klej-w-sprayu-np-do-folii-i-styropianu-i2520767563.html

      Pozdrawiam .

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedz

      Usuń
  40. Z Twojej ręki same cudeńka wychodzą, narzuta jest piękna

    OdpowiedzUsuń
  41. Talent i zapał podziwiam :). Poczucie humoru przednie :). Czy ta gazeta z Poznańskiego to przypadek, czy może jesteśmy krajankami? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkopolska a i owszem , z tym że okolice Kalisza.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  42. Narzuta jest prze-pię-kna!!! i dziko zazdroszczę takich szmateksów gdzie można takie cudne materiały upolować... nie wspomnę że jeszcze bardziej dziko zazdroszczę zdolności które pozwalają na tak piękne wykorzystanie upolowanych skarbów...

    OdpowiedzUsuń
  43. Ituś, narzuta cudna!!!Masz szczęście do ustrzelenia pięknych rzeczy!!tak jak ten materiał!! I filizanki!!!

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie zanudziłaś :) Czytając świetnie się bawiłam. Lubię Twoje poczucie humoru równie mocno jak prezentowane prace:)

    OdpowiedzUsuń
  45. I zazdroszczę targu gdzie można coś kupić za 2 zł. U mnie za lekko pordzewiała konewkę facet chciał 90 zł. Zbierają graty po śmietnikach, a potem mi ostro wkręcają, że wszystko z 18 lub 19 wieku;p Cwaniaczki

    OdpowiedzUsuń
  46. Jestem zachwycona tyn blogiem, ma Pani ogromny talent, podziwiam
    raczkująca http://lavender-home-betty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. Nigdy nie zanudzasz, a jedyną pretensję jaką ja osobiście mam to to ze tak rzadko ukazują się Twoje wpisy. Fantastycznie z humorem piszesz. kolejny talent. No ja normalnie spłonę z zazdrości..;)

    OdpowiedzUsuń
  48. przyznam szczerze, że zawsze ten jeden w miesiącu post u Ciebie to jest wyczekany... hohoho - zawsze pokarm dla duszy ;)
    Ale dbaj o siebie koniecznie... No ja też jestem gapa i w kółko mi się przytrafia ten ślepy los, ale z kręgosłupem to warto zadbać... ;)))
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  49. Ach cudowny klimat...cudowny...

    Ślę słoneczne pozdrowienia.
    Peninia ♥

    http://peniniaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. kiecka prześlicznie wyszła, a narzuta normalnie kładzie na kolanka- graaaatuluję!

    OdpowiedzUsuń
  51. No cóż, nie mogłam uwierzyć,że zaledwie wczoraj nie zajrzałam, a tu taki ruch. Twoje nowości i tyle komentarzy. Jakie to musi być miłe uczucie, być dla tylu ludzi inspiracją... Trochę Ci dziękuję, trochę mam pretensje;) że przez Twojego bloga zarwałam 3 noce, a teraz moje życie nie jest takie jak było. Ale cudnie mi z tym i życzę Ci zdrowia, abyś mogła wciąż zaskakiwać i inspirować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu ,mam wyrzuty sumienia ,że przyczyniłam się do zarwanych nocy ! W nocy się śpi i śni!!!
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  52. Ojojoj !
    Kilkanaście dni temu złamałam palec u nogi i cierpię okrutnie. Łączę się z Tobą , bo dobrze wiem , jak to boli.
    Bardzo pięknie Ci wyszła narzuta, tak pałacowo w stylu Laury Ashley.
    Córka na pewno bardzo zadowolona:)
    Sukienka śliczna, taka romantyczna . Uwielbiam sukienki marki CREAM, a ta jest , jak żywa z duńskiego katalogu.

    OdpowiedzUsuń
  53. Zatkało mnie na widok narzuty. Jest po prostu zjawiskowa!

    OdpowiedzUsuń
  54. Moja Droga! Po liczbie komentarzy widać ,że nie nudzisz ;)
    Czytając o zdrowotnych perturbacjach mogę domniemać , że prawdziwe ,,dziecko szczęścia,, z Ciebie ;) Uważaj- nie igraj z losem ;)))

    Manekin saute , całkiem fajnie się prezentuje.
    A co do starej prasy, niezłe zderzenie z rzeczywistością. Kiedyś znalazłam takie ścinki , odnawiając lustro łazienkowe. Tyle ,że to w większości propaganda była ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaaa, dziecko szczęścia inaczej ....ha ha ha .
      Buziaki.

      Usuń
  55. Oj się ośmiałam z tych ścinków,ożenków i innych czytadeł hahaha.Znam dobrze to nudne szycie,oj znam...ale przynajmniej efekty są wspaniałe,narzuta boska!!! A sam manekin jest wspaniały w tych gazetach.Ito,kolejny raz nacieszyłam oczy na Twoim blogu i jak zawsze wychodzę chora:)))) Buziaki ,,sierotko życiowa'',uważaj na siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Narzuta jest rewelacyjna, a ogłoszenia z manekina faktycznie rozczulają!

    OdpowiedzUsuń
  57. od jakiegoś czasu śledzę twojego bloga i muszę powiedzieć, że to niesamowite co potrafisz stworzyć właściwie z niczego. Przy okazji chciałam się pochwalić, że po długim zastanawianiu się, sama ruszyłam ze swoim własnym blogiem :D tematyka podobna, a jednak trochę inna. Dopiero dwa posty, ale jestem bardzo ciekawa jakie rady mogłabyś mi dać z własnego doświadczenia :) zapraszam: http://speckled-fawn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością Cię odwiedzę.

      Usuń
  58. Witam serdecznie! Narzuta piękna aż serce skacze. Co do kontuzji, to tak jakbym o sobie czytała. Czasami wyglądam jak dziecko wojny: poobijana, ręką ruszyć nie mogę, siniaki na nogach. Przygoda za przygodą ;-) Pozdrawiam życząc powrotu do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  59. Znowu uczta dla oczu i duszy :) Tak trzymać :)))

    OdpowiedzUsuń
  60. Ty nigdy nie nudzisz!
    z wypiekami oglądam Twoje nowe posty, zastanawiając się czym jeszcze mnie zaskoczysz.
    Manekin świetny, właśnie taki nadgryziony zębem czasu.
    Narzuta - mistrzostwo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  61. Super sukienka. Nosiłabym taką do zdarcia :) Wygląda, jak zdjęta z Zosi z "Pana Taeusza". Narzuta świetna i filiżanki też. Ty to masz fuksa z tymi giełdowymi skarbami :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    P.S. Wycinki z gazet - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  62. Narzuta rewelacyjna. Zachwyciły mnie wycinki z gazet. Pozdrawiam wakacyjnie

    OdpowiedzUsuń
  63. Narzuta cuuuuuuuudnej urody :) Chciałabym mieć taki dar w wyszukiwaniu materiałów.
    Zdrówka życzę,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  64. Podziwiam narzutę - bardzo ładnie wyeksponowałaś tą wełenkę. Niesamowite, że pomimo tylu nieszczęść umiesz się opowiadać o nich z poczuciem humoru:)śmiać

    OdpowiedzUsuń
  65. czarna_oliffka29 lipca 2012 12:41

    Witam,
    obserwuję Pani bloga od dłuższego czasu i jestem nim zauroczona - jest Pani bardzo uzdolnioną osobą z nieprzeciętnym gustem i wyjątkowym zapałem! jak zapewne większość odwiedzających i obdarzających Pani prace komentarzami osób nigdy nie uda się mi nawet w połowie osiągnąć tego co Pani. Bardzo podoba mi się min. kolor ścian w Pani jadalni - czy byłaby Pani uprzejma zdradzić nazwę tego koloru?
    Pozdrawiam serdecznie - Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa .
      W jadalni użyłam Kaszmirowego beżu z kolekcji E.Minge Dekoralu .
      Pozdrawiam.

      Usuń
  66. Witam
    Mam do Pani pytanie czy ta osłona od maszyny do szycia widoczna na jednym ze zdjęć jest tylko ozdobą czy wykorzystała ją Pani w inny sposób? Podziwiam Pani zdolnosci i pomysły;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokrywa na maszynę robi za chlebak.Chyba pisałam o tym tutaj:
      http://jagodowyzagajnik.blogspot.com/2010/08/byy-sobie-skrzynki-trzy.html
      Pozdrawiam .

      Usuń
  67. Trafiłam pierwszy raz na ten blog, jak tu klimatycznie, bardzo mi się podoba, łóżko z narzutą szczególnie. Kobieto - Siłaczko, uważaj trochę na siebie! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  68. Ituś - oj uważaj, uważaj - kręgosłup musi jeszcze lata służyć ! Skansen na pewno jeszcze nie taki wielki ;)

    Narzuta przecudna ! zakochałam się ! - szkoda, ze materiał z SH bo juz bym zamawiała taką u Ciebie

    a Twoja kuchnia - oj jak bym chciała na zywo zobaczyc te wszystkie smaczki, drobiazgi - uroku nadające "pierdółeczki"

    ściskam mocno !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamilcia , skansen , skansen , nie ma co się oszukiwać.
      Uściski ślę.

      Usuń
  69. Narzuta przepiękna, podziwiam. Przeróbki sa fajne :-)
    A gazete poczytałam z wielką przyjemnością- ten język niby śmieszny, ale jakże kulturalny.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  70. Świetny i ciekawy post.Z przyjemnością poczytałam. Sukienka piękna a narzuta wspaniale się prezentuje i pasuje do wnętrza.Życzę dalszych tak udanych pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
  71. Trafiłam przypadkowo i zostaje na dłużej cuda tu widzę.Podziwiam,zrobić coś z niczego to sztuka
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  72. Piękne,cudne,przeurocze,cóż więcej dodać mogę po tylu komentarzach:)

    OdpowiedzUsuń
  73. Dzielna niewiasta z Ciebie, tyle w Tobie energii! Podziwiam Twoje prace nieodmiennie. Zawsze coś ciekawego:) Masz szczęście z tymi lumpeksowymi trafieniami, trzeba przyznać! Pozdrówki ślę,
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  74. Ho, coś dla siebie!, gratuluję. To też jest ważne. Mąż zapewne "męskim spojrzeniem na świat" adoruje żonkę. Biel, koronki "Ita z Jagodowego Zagajnika" - śliczne. Żeby Ci było raźniej, mam z lipca 5 szwów na głowie i dwa na łokciu. Tak to bywa, temu co nic nie robi nic się zazwyczaj nie trafia. Życzę zdrówka.
    Tak jak kiedyś napisałam przeczytałam blog od deski do deski. Wszystko co robisz jest Twoje, niepowtarzalne, jedyne, kochane.
    Brakuje mi w tym roku Twojego gotowania, Twoich przetworów, nalewek, szarlotek, one podnoszą bicie serca Twego domu, tej bajecznej kuchni, jadalni, salonu.
    Pozdrawiam Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mężowi od czasu do czasu się zdarza ....nawet adorować!
      Szycia jeszcze nie przeżyłam , tylko żebym tego w złą godzinę nie wykrakała ....tfu ,tfu ,tfu!
      A z gotowaniem u mnie jest niestety tak ... umiem ,smakuje ,nikt się nie otruł ...ale żeby to było moją pasją ....eeee średnio !Rozkręcam się tylko wtedy gdy gotuję jakieś nowości.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  75. Nigdy mnie nie znudzą Twoje posty! Niezmiennie czytam wszystkie od deski do deski i niezmiennie jestem zachwycona wszystkim co pokazujesz. Za pokój Tusi dałabym się pokroić i porąbać na maleńkie kawałeczki, a teraz jeszcze ta narzuta... marzenie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Basiulula , ale żeby aż tak ... he he !
      Uściski ślę.

      Usuń
  76. Od jakiegos czasu jetem fanka Twojego bloga.Dopiero teraz odwazylam sie cos napisac.Podpoisuje sie oburacz, pod wszystkimi wypowiedziami powyzej.Dziewczyno! zazdroszcze kreatywnosci i zdolnosci manualnych.Dbaj o siebie i czesciej pisz,bo pusto bez Ciebie:)
    Pozdrawiam Grazyna

    OdpowiedzUsuń
  77. każdy komentarz jest zbędny. you're simply the best!!!! całuję Emilystar

    OdpowiedzUsuń
  78. Ito, bardzo ale to bardzo lubię czytać co nowego u Ciebie. Zawsze się zastanawiam jak jeden człowiek może mieć tyle talentów co Ty. I jeszcze tak pięknie wykorzystanych.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  79. Sorry, ale nie mogłam nie napisać-jesteś super dziewczyno!!!!, pomysły miodzio, słowa i zjęcia perfecto, mieszkanie cudne a talent ( do wszystkiego!!!)1 klasa, za każdym razem czytając, oglądając rozdziawiam swój dziób i wzdycham z podziwu, czasem z zazdrości i uśmiecham się***
    pozdrawiam
    dorcia
    ps.wycinki z gazet mnie urzekły doszczętnie, totalnie!!!
    buziaki
    dorcia48@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  80. podgladam juz ktorys raz Twoje dziela i za kazdym razem zapiera mi dech w piersi patrzac na cuda jakie tworzysz.zainspirowalas mnie wieloma rzeczami,juz szykuje sie do zrobienia podobnej toaletki,
    gratuluje talentu i pomyslowosci oraz humoru
    z niecierpliwoscia czekam na nastepne posty,pozdrawiam mcnc.

    OdpowiedzUsuń
  81. Jaki masz piękny dom! Jestem tu pierwszy raz i nie mogę się napatrzeć no i naczytać bo posty są naprawdę zabawne:)

    OdpowiedzUsuń
  82. Witam, jestem pierwszy raz w zakładce komentarzy choć nie pierwszy raz na blogu Jagodowy Zagajnik. Oczywiście jestem zachwycona!! Z pewnością niebywale trudno jest robić coś do czego w żaden sposób nie da się przyczepić;). Podziwiam, przesyłam słowa bezgranicznego uznania, dziękuję za inspiracje oraz serdecznie pozdrawiam. Aga:)

    OdpowiedzUsuń
  83. Jesteś niesamowita!tworzysz przepiękne rzeczy, dla mnie wręcz dzieła sztuki, a twoje posty z przyjemnością pochłaniam jeden za drugim, ponieważ piszesz w bardzo interesujący sposób.Dziś odkryłam bloga i przepadłam...a miałam plan żeby się wyspać:D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts with Thumbnails