10 czerwca 2009

Rocznicowo i wspominkowo.

Tak było wczoraj . Wspominałam kiedyś ,że dziewiątka mnie prześladuje w życiorysie. Właśnie wczoraj ,9.czerwca minęła kolejna rocznica ślubu. Tradycyjnie był szampan , truskawki ,i truskawkowe co nieco , dla każdego coś dobrego .Dla M. truskawki z białą czekoladą ....
dla Tusi koktajl , a dla mnie bomba kaloryczna ,czyli wszystko razem + lody i bita śmietana.

Dziś z kolei mijają 4 lata od momentu nabycia domu . Niestety zdjęć z remontu wnętrza posiadam niewiele . Chociaż przyjeżdżałam wtedy prawie codziennie ,od razu brałam się do roboty i dokumentacja mi jakoś umknęła . Nic to ,dobre i tyle , różnicę widać gołym okiem.A teraz po kolei...
Wejście do pokoju Tusi. Kiedyś go w tym miejscu nie było ,była wnęka garderobiana .Z małej łazienki zrobiłam jej garderobą ,która na razie spełnia funkcję magazynu zabawek (bardzo praktyczne pomieszczenie ,nie widać zabawkowego bałaganu).
Kiedyś korytarz zakręcał w prawo , ale ponieważ łazienkę przeniosłam do pomieszczenia na wprost ....
teraz ta część jest zamknięta .
To właśnie ten zaułek . Po lewej wejście do łazienki ,teraz garderoba . Na wprost sypialnia ,a po prawej wejście do pokoju córki ,które zostało zamurowane.

Teraz wygląda tak.
W dużym pokoju , na południowej ścianie znajdowały się ciężkie przesuwane drzwi ,prowadzące na "ogród zimowy" a raczej szklarnię . Drzwi miały małe, żółte matowe szybki i szczelnie zasłaniały widok na ogród . Dlatego poszły na przemiał ,a w ich miejsce zostało wstawione duże okno tarasowe.

Urządzając ten pokój ,przyznaję się, poszłam na łatwiznę . Osiem lat temu ,przez kilka miesięcy mieszkaliśmy w Szczecinie .Wtedy uszyłam zasłony , kilka lat przeleżały w kartonie. Miałam to wykorzystałam i po prostu pod nie dostosowałam kolorystykę . Przestały mi się podobać , marzę by je wymienić i zamienić na coś lżejszego . Muszę jednak poczekać do następnego malowania , niestety.

Ogród ,widok z dachu , w głębi trochę widać stertę gałęzi ,jaka powstała po porządkowaniu działki .Wiele,wiele ognisk .

Dzisiejszy widok ...na dach już nie właziłam.

Oczywiście nie mogę ominąć tematu dachu...ten remont mam najlepiej udokumentowany.
Sufity przeciekały ,kominy się waliły ... ściany pękały ....dlaczego ? A no, dlatego ,że znajdowała się tam szlaka ,nasiąknięta wodą . Panowie którzy zrzucali ów wymysł izolacji z lat 70-tych , obliczyli ,ze było tego jakieś 80 ton , powierzchnia duża ,w najwyższym punkcie warstwa 70 cm. Cud Pański ,ze budynek się nie zawalił.




I to ,byłoby na tyle wspomnień.Nie wiem dlaczego ,ale lubię remonty ,i marzy mi się następny . Pożyjemy zobaczymy , może kiedyś mi się spełni.
Wszystkim życzę miłego wypoczynki ,następny długi weekend przed nami.

42 komentarze:

  1. O kurcze- kawał dobrej roboty odwaliliście!!Skąd ja to znam? Ja właściwie też lubię remonty, takie nic nierobienie mnie przytłacza, mam poczucie braku:)Wspaniale wyszedł korytarz, i garderoba zabawkowa- to też rewelacyjny pomysł. Ogród z dachu widziany jest wielki!Lobelia w skrzynkach pięknie kwitnie, a cuda truskawkowe musiały smakować przepysznie!Życzę słonecznego i udanego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego NAJ NAJ-lepszego z okazji rocznicy! Taka żona jak Ty to skarb nieoceniony. Nie męczy chłopiska, aby za nią przybił, przyciął i przerobił! Z wielką precyzją i dokładnością obmyśliłaś rozkład domu. Ale efekty zazwyczaj widoczne są w okresie użytkowania. Ciekawa jestem, czy dziś zmieniłabyś coś w układzie, bo o wystrój nie pytam:)Ciepełko i podziwy zostawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. kawał dobrej roboty !!!! wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :)
    p.s. dla córci komunijnie tez, w poprzednim poście jakos się nie wpisałam - sliczna dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkiego naj z okazji rocznicy. A poza tym to Podziwiam! Wspaniała robota - miejsce niemal nie do poznania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy!!

    Podziwiam Cie, Ito, ze lubisz remonty (ja wrecz odwrotnie;), ale widze, ze efekty Twojego remontu sa faktycznie rewelacyjne, masz do tego smykalke;), az milo popatrzec.

    Pozdrowienia:).

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapytam z czystej ciekawości: czy decyzje o domu podejmowane lata temu dziś byłyby takie same?

    Podziwiam że miałaś siłę na tę siermiężną walkę i upór żeby ogarnąć budowę i rodzinę.

    Z okazji rocznicy życzę choć jednego spełnienia z 1000 marzeń niespełnionych
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystkiego najwspanialszego z okazji rocznicy! remonty to wyzwanie i dla naszej cierpliwości do robotników i dla naszych kieszeni, ale każdy kto lubi zmieniać, ładnie mieszkać ma je wbudowane w organizm

    dom wygląda na pełen ciepła a ogród... marzenie, niech w Waszym domu zawsze rządzi Miłość

    A.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ito, jesteś niesamowita... "lubię remonty...." podziwiam, że po takim megaremoncie jeszcze je lubisz ;-))))

    Ale faktycznie zrobiliście wielką robotę. Dom masz wspaniały!!!!!

    I życzę wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :-)))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. No widać różnicę, widać :D :D Cóż, dobry remont nie jest zły, też lubię :) Piękne masz kolorki, zwłaszcza te pastelowe połączenia. Pomysł z pakamerką na zabawki - bardzo udany!
    Ja w ogóle jestem fanką wszelkiej maści garderób, bo nie lubię, jak mieszkanie zagracają szafy i nie znoszę tego rycia w nich, żeby cokolwiek znaleźć; w garderobie wszystko jest pod ręką. No i w sytuacjach podbramkowych można szybkim ruchem upchnąć tam podręczny bałagan :) Ita, zdradź - jeśli możesz oczywiście - bo bardzo mi się takie rozwiązania podobają: czy te ściany od podłogi do połowy wysokości są wyłożone jakąś wykładziną czy to imitacja "załatwiona" przy pomocy tej wykończeniowej listwy?
    Rocznicowe najlepsze życzenia załączam! Pozdrawiam serdecznie, P.

    OdpowiedzUsuń
  10. "okładziną" miało być, np. drewnianą miałam na myśli... sorki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dom i ogród jak marzenie!!!

    A mi się buźka uśmiechnęła na widok Twojego salonu i jego koloru bo mój salon jest w identycznym kolorze.
    I do tego podobnie jak u Ciebie kanapa w też w tym samym kolorze.

    Pozdrawiam i gratuluję ogromnie

    OdpowiedzUsuń
  12. Słodkości i samych przyjemności rocznicowych :)) i gratulacje remontowe , kawał świetnej roboty odwaliłaś , że tak elegancko sie wyrażę ..ja też mam go za sobą , bardzo przykre doświadczenia ale gdybym miała zrobić jeszcze jeden to nie mówię nie ... :) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  13. Rocznicy gratuluję a deser aż ślina cieknie :D na każdą z trzech opcji. Ogród masz przecudowny,zazdroszcze :), a remont-podziwiam,sama nie przerabiałam tego nigdy ale domyślam się ile z tym pracy,no ale najważniejsze,że efekt końcowy cieszy,bo z tego co widać,musi cieszyc :D.
    pozdrawiam opita koktajlem z truskawek :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wielkie gratulacje i rocznicowe i remontowe. Cuda kobieto wyprawiasz:) A mnie się wydawało, ze takie wnętrza są tylko w magazynach :) Przepięknie i tak cieplutko, przyjemnie...
    Pozdrawiam i życzę kolejnych takich postów, z których my malutkie czerpiemy pomysły i wenę twórczą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, ale prosta kobita ze mnie!!! Od tych widoków pomrocznośc jakas na mnie spadła, więc wróciłam szybko złożyc życzenia, wszystkiego co najlepsze duzo szczęścia i miłości!

    OdpowiedzUsuń
  16. Elisse, widocznie z tej samej gliny remontowej jesteśmy ulepione...he he he ..już mi się część opatrzyła ,a najwięcej salon .Gdybym mogła już zabrałabym się za zmiany.
    llooka, nic bym nie zmieniła . Zyskałam dwie garderoby kosztem jednej małej toalety i małego pokoiku z czego jestem bardzo zadowolona . A korytarz moim zdaniem stał się bardziej czytelny w formie.
    13ka, jeżeli chodzi o urządzenie wnętrz ,to tak . Oczywiście wyszło kilka błędów , np. kilka kontaktów elek. zrobiłabym w innym miejscu .
    Żałuję tylko ,że posłuchałam męża i zostawiłam dwa okna w sypialniach . Duże typu fix ,czyli jedna wielka płaszczyzna jest zamontowana na stałe ,przy ich myciu muszę chodzić po parapecie i tylko patrzeć jak kiedyś orzeł wyląduje na glebie.Porad męża już nie słucham !!!!
    Pasjonatko ,garderoby to błogosławieństwo ,każdemu mogę je polecić z czystym sercem.
    Imitacja boazerii...bo o to Ci pewnie chodzi ...w korytarzu to plastikowe listwy sztukateryjne odporne na uderzenia . Można je malować ,są różne wzory ,poszerzyłam nimi też futryny drzwiowe. Na ścianie dodatkowo położona specjalnym wałkiem struktura z gipsu imitująca słoje drewna.Tańsza alternatywa boazerii.Dokładniej widać to chyba na zdjęciach w poście o lampach z nóg od fortepianu.

    Dziewczyny bardzo ,bardzo dziękuję za życzenia ,sama zdaję sobie sprawę i uważam za ogromny sukces,że takie dwa uparte osiołki jak my ,wytrwały ze sobą tyle lat.... a żadne nie popuści ...hihihi.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. I ja się przyłączę do gratulacji rocznicowych :))) a zmiana domu... cóż... powaliła mnie na kolana :)) pięęękny ogród !!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ito! Zmiany po remoncie cudne!
    Pamiętam, jak urządzaliśmy nasze mieszkanie w Polsce - w pustej przestrzeni stawialiśmy samodzielnie ścianki, kładliśmy płytki, podłogi.. zabawne było to, że wszyscy dookoła malowali ściany aby szybciutko się wprowadzić, a Damian natomniast rozwiercał kolejne metry ścian, aby wprowadzić więcej kabli i kontaktów.. ale radość z efektów końcowych i poczucia, że zrobiliśmy wszystko sami, była niezapomniana.. a patrząc na Twoje zdjęcia - myślę, że Wasza radość po skończonym remoncie musiała być przoogromna!
    ..Salon z tarasem i widokiem na cudny ogród - marzenie!!
    A truskawki w bajecznej oprawie - po prostu cudne! Chyba zaraz pobiegnę do sklepu i sama przygotuję truskawkowe smakołyki :)
    Pozdrawiam serdecznie i wiele piękna życzę z okazji Waszej rocznicy!!

    OdpowiedzUsuń
  19. No nie powiem napracowaliście się przy tym Waszym domku, ale efekt super. Ja tak zazdroszczę tym, którzy się odważyli i zrealizowali marzenie o swoim domu. No to jak mieszkałaś w Szczecinie to ja ze Szczecina Pozdrawiam
    Marzena

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja spod Szczecina, ale Szczecin moim drugim domem ;) tzn uczelnia ;)

    Ja również gratuluję rocznicy i życzę kolejnych :)

    Co do mieszkanka- jest piękne! Ja też lubię zmiany, ciągle coś przestawiać, zmieniać kolory itp, choć nie mam możliwości na przestawianie w moich 4-kątach, bo wszystko jest dosłownie na ścisk! Czekam tylko na własne... ale kiedy to będzie... ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiesz Ito, powiem Ci jedno, zazdroszczę Ci z całego serca...bo żyjesz z satysfakcją, że dokonałaś cudu...ja bym to tak prosto nazwała...
    moje marzenia o domu i ogrodzie może się nigdy nie spełnią,
    ale szczerze sekunduję takim ludziom jak Ty , którzy włożyli nie tylko swój wysiłek ale także swoje serce i dusze...;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. I oczywiście samych wspaniałych i szczęśliwych dni... z okazji rocznicy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy!!Niesamowite truskawkowe zdjęcia.Ślinotok mi sie załączył.
    Ito,cudowna relacja z remontu domu.Pięknie mieszkasz.Jestem pod wrażeniem ..
    A 80 ton szlaki na dachu to ja nawet nie potrafię sobie wyobrazić.Jak to zostało tam władowane?
    Pozdrawiam Cię bardzo,bardzo serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
  24. Wielkie GRATULACJE! Jesteście niesamowici.Dokonaliście cudu:-) Sama lubię remonty , właściwie mogłabym nieustannie coś remontować w przeciwieństwie do mojego męża.Dlatego wciąż jeszcze dużo pracy przed nami w naszym starym,nowym domu.Witam po przerwie i pozdrawiam truskawkowo.

    OdpowiedzUsuń
  25. i ja dołączam się do gratulacji!
    remonty sa fajne, bo choć nie spotkałam się jeszcze z takim, gdzie mimo starannego planowania itd jednak coś nie wyskoczyło to jak już jest po to ta satysfakcja... no i powarczeć wiertarką też czasem lubię :)
    dobrze, że teraz wszystko już szczegółowo dokumentujesz ;-D
    pozdrawiam i udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ito - to jeszcze raz ja.. zapraszam serdecznie po wyróżnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Obrazki z remontu i poremontowe rzuciły mnie na kolana. Ileż samozaparcia trzeba mieć, siły i wyobraźni! Obawiam się, że ja w pewnym momencie usiadłabym na środku gruzowiska i odmówiła współpracy. Podoba mi się u Ciebie tak bardzo, że po prostu brakuje mi słów!

    OdpowiedzUsuń
  28. I ode mnie wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy. Nastepnych wieeeeelu, wieeeelu lat. Lakocie przygotowalas, ze az slinka leci.
    Jak juz nieraz pisalam masz piekny, cieply dom. Widac teraz bylo ile pracy w niego wlozylas. Efekt jest wspanialy. Po kilka razy wchodze na Twojego bloga i czytam. Nadal jednak nie moge znalezc odpowiedzi na nurtujace mnie pytanie. Gdzie Ty przechowujesz te wszystkie swoje "pozostalosci i resztki" z ktorych pozniej wyczarowywujesz cuda? :-)). Wiem, pytalam Cie juz o to kilka razy. Po tym wpisie mam juz odpowiedz! Masz podziemne sklady :-))! Ha! Inaczej nie da sie tego wytlumaczyc. Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ita, zamarłam z zachwytu jak bardzo zmieniłaś dom.
    Podziwiam Cię nieustannie.
    Uściski!!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratulacje z okazji rocznic Itko :)
    a co do remontu... wow! kawał dobrej roboty... Dom nie do poznania :) Teraz jest wspaniały, z klasą i dobrym gustem, ciepły i piękny :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja nienawidzę remontu, właśnei umnie w domu jest!

    Gdybym wiedziała że tak bardzo lubisz to bym cały remont mojego domu zwaliła na Ciebie ;) no i dzięki temu równiez i ja bym miała urządzony pięknie i stylowo dom ;) Podjęłabys się kiedyś czegoś takiego??? ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Życzę Tobie i mężowi kolejnych 9 lat razem :)A dom wspaniałą metamorfozę przeszedł. Najbardziej powalił mnie na kolana korytarz sprzed i po. Ja jestem w trakcie ciągłego przerabiania mieszkania w starej kamienicy i tym bardziej zdaję sobie sprawę, jaki ogrom pracy wykonaliście. Efekt świetny!

    OdpowiedzUsuń
  33. Życzę Tobie i mężowi kolejnych 9 lat razem :)A dom wspaniałą metamorfozę przeszedł. Najbardziej powalił mnie na kolana korytarz sprzed i po. Ja jestem w trakcie ciągłego przerabiania mieszkania w starej kamienicy i tym bardziej zdaję sobie sprawę, jaki ogrom pracy wykonaliście. Efekt świetny!

    OdpowiedzUsuń
  34. ....a więc poprostu kupiłaś ruderkę,którą zamieniłaś w zamek.Normalnie jesteś kobieta pracująca i żadnej pracy się nie boisz:-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dla mnie bomba , całkowita transformacja domu i ogrodu. Podziwiam szczerze wkład pracy ,zmiany i przeróbki , kolorystykę ,wykończenie i urządzenie domu . Zdjęcia przyjęcia rocznicowego robią wrażenie , piękna kompozycja bieli-czerwieni oraz ładnej zastawy .Pozdrawiam ,życzę wszystkiego najlepszego , dobrego i przyjemnego życia w pięknym domu-Yrsa

    OdpowiedzUsuń
  36. Gratuluję kolejnej rocznicy ślubu i życzę wielu kolejnych jeszcze piękniejszych! A metamorfoza domu - wprost olbrzymia! Efekt - cud, miód i malina :))

    OdpowiedzUsuń
  37. Masę pracy wykonaliście przy tych remontach , ale efekt świetny , ja osobiście remontów nie lubię ;-).
    Najlepsze życzenia z okazji rocznicy - dużo miłości .

    OdpowiedzUsuń
  38. pięknie to wszystko wygląda:)) nie mogę się napatrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Aniu , też nie chciałam na szybko się wprowadzać ,wiedziałam ,że jeżeli wszystko dopracuję ,nie będę miała bałaganu przy jakichkolwiek niedoróbkowych poprawkach już w trakcie mieszkania .I miałam rację , ale u mnie remont trwał naprawdę ekspresowo ,bo 3 miesiące .Ekipy remontujące były ,wcześniej umówione i dobrze zorganizowane.
    Marzena ,Dag-eSz, pozdrawiam Szczecin.
    Cicha , marzenia się spełniają, jestem tego przykładem ,życzę tego i Tobie.
    Aagaa, nie mam pojęcia jakim sposobem wtedy załadowali na dach takie ilości szlaki...hihihi na pewno się umęczyli nieziemsko.
    Violcia , masz rację, mam piwniczne magazyny...hi hi hi.
    Valfreya , do remontów jestem pierwsza, ,dodatkowy plus to dieta remontowa . Po zakończeniu swojego ważyłam 51 kg. ale to dawno i nieprawda.... he he he .
    Mia , oj ,żeby to było 9 lat ...powiem tyle ....znamy się już 20 lat!Rocznica mniejsza ale niedługo i taką będziemy obchodzić.
    Dziewczyny dziękuję za życzenia i tak wiele przemiłych słów .

    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  40. kochane nasze truskawki..
    Czy probowalas robic puree z dodatkiem miety??
    Super polaczenie.
    Juz dlugo sledze twoj blog ale wciaz zapomnam mojego hasla .. kurcze

    OdpowiedzUsuń
  41. kawał dobrej roboty :) jak zobaczyłam ten zielony korytarzyk to po prostu pozazdrościłam! musi być pięknie u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  42. wszystkiego naj naj z okazji....
    ale musze przyznać, że równiez chętnie przyjmę życzenia...
    bo tez mam rocznicę 9 czerwca!
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń

Related Posts with Thumbnails