Hodowla rzeżuchy ,ruszyła już od pewnego czasu , w tym roku obsadziłam nią skorupki od jajek .Pomysł stary, ale jary. Nie trzeba psuć większej konstrukcji , porcje w sam raz na jeden posiłek , a i dosiewać można po kilka sztuk , bez końca.

Kura ma dość złośliwe spojrzenie ,dekorator chyba miał zły dzień.
your blog is very fine......
OdpowiedzUsuńpiękne dekoracje wielkanocne zagościły już w Twoim domu, u mnie w skorupkach dopiero co zaczyna kiełkować, a u Ciebie już tak pięknie! Śliczne zdjęcia i jak na nie patrzę to cały czas myslę o wymianie aparatu, mój choć prawie nowy nadaje się...hmmm nie będę brzydko pisać.
OdpowiedzUsuńgorąco pozdrawiam
Też wysiałam rzeżuchę w skorupkach.Fajna i praktyczna dekoracja.Rewelacyjne kaczuszki.Super wygladają z tymi przyczepkami z rzezuchy i jajeczek-świeczek
OdpowiedzUsuńPocieszne te kaczuchy , fajnie połączyłaś sentyment - elegancję - praktyczność, i dziękuję Ci bardzo że przypomniałaś mi o wysianiu rzeżuchy bo przez ten śnieg zupełnie przysnęłam........pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPięknie! Pięknie! mniamuśnie wręcz to wygląda! też myślałam o tych skorupkach z rzeżuchą, bo to pięknie wygląda i jakie praktyczne, u mnie teście zasiali ją na talerzu i też jest taka duża, mwóią że mogę jeść, bo oni nie zamierzają - nie smakuje im :( z twarożkiem, omletem, do sałatki... na tyle sposobów, a oni marudzą, a taka zdrowa ;) hehe
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
piekne dekoracjie i aranzacja zdjec..
OdpowiedzUsuńserdecznie pozdrawiam
Przepyszna dekoracja!
OdpowiedzUsuńWianuszek z bukszpanu cudny,pozwolisz,że zgapię od Ciebie i sobie też zrobię?:)
Pozdrawiam serdecznie.
Jak zwykle świetnie....chyba najbardziej podobają mi się te kaczuszki ze świeczkami jak połowki jajka ;)ale ja przed obiadkiem jestem ;))).
OdpowiedzUsuńReszta podoba mi się tak bez żadnych kontekstów ;))
Ale ślicznie Itko :) Potrafisz zaskoczyć wszystkim.. nawet najprostszą wydawałoby się dekoracją :)
OdpowiedzUsuńPozdrowionka :)
Kapitalny pomysł z tymi skorupkami! Wyobraź sobie, że go nie znałam. Z pewnością wykorzystam ten pomysł!
OdpowiedzUsuńWianuszek może maleńki ale za to śliczny.
Kaczuszki i kurki urocze!
pozdrawiam
Kurki, naczynie w którym są i wianuszek urzekły mnie.
OdpowiedzUsuńWszystkie zdjęcia piękne.
Czy dobrze widzę jeszcze coś (osłonki? z motywem kogutków - to dopiero jest śliczne :))
Pozdrawiam gorąco :)
Czy ja zdążę wysiać jeszcze do świąt...ojej...
OdpowiedzUsuńKapitalny pomysł! z tymi skorupkami!
Kaczuchy rozwaliły mnie na łopatki
serdecznie pozdrawiam ;-)))
Jak zawsze dzieje sie u ciebie sporo:-)Po pierwsze-moze pomysl z rzezuchami w skorupkach jest stary,ale do mnie jakos nie dotarl. Genialne haha.Moze jeszcze uda mi sie zdobyc nasionka,choc watpie w to szczerze ,bo nie widzialam tu nigdy rzezuchy.Po drugie-swietne kaczki i inne ozdoby.Zazdroszcze ,serio. Przypominaja mi sie czasy dziecinstwa,kiedy to z mamuska stroilysmy mieszkanie.Teraz na Wielkanoc pozostaja mi jajka haha.Mysle,ze w tym roku pobawimy sie z Noemi w malowanie wydmuszek. Pozdrawiam cieplo,Ania
OdpowiedzUsuńśliczne dekoracje , kaczuszki mnie urzekły i patrząc na te Twoje zdjecia naprawdę czuje sie atmosferę Świąt . Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńU mnie też rośnie w pojemniczkach "na jeden raz". Piękne fotografie, jak zwykle u Ciebie:))
OdpowiedzUsuńDopracowane w każdym calu i detalu. Aranże z świeczkami jajami powalają mnie! Pozdrawiam gorąco!
OdpowiedzUsuńJa równiez co roku sieje rzeżuche w skorupkach:) Uroczy widok, takie ogródki w miniaturze:)
OdpowiedzUsuńŁadne te kaczuszki(ze o aranżacji nie wspomnę:)): szukałam ostatnio jakichs interesujacych podstawek do jajek ale albo nic interesujacego nie było, albo cena powala...Wiec narazie darowałam sobie:)
Sliczne dekoracje, fajne rozowe kurczaki. Pomysl z rzezucha w skorupkach genialny i bardzo efektowny.Nie znalam go.
OdpowiedzUsuńAle się wiosennie zrobiło! Piękne dekoracje wymyśliłaś! Jak zwykle piękne zdjęcia, jak zwykle ciekawie... ech lubię Cię odwiedzać!
OdpowiedzUsuńWianuszek śliczniutki a jajczanych świeczek to Ci zazdroszczę.
Jutro sieję rzeżuchę!
Pozdrawiam serdecznie.
Właśnie przypomniałaś mi że moja rzeżucha jeszcze w torebce :P
OdpowiedzUsuńWitam Cię serdecznie!
OdpowiedzUsuńDoskonały pomysł z jednorazowymi porcjami, zawsze mam problem z częściowo już wyjedzoną dekoracją :)
Pozwolisz, że też ją zgapię bo obecna porcja rzeżuchy już mi się kończy :)
pozdrawiam,
ushii
Świetne świeczki 'półjajkowe' :-)))
OdpowiedzUsuńRzeżucha ładnie się prezentuje, ale ja nie znoszę jej zapachu, a trochę szkoda bo jest taka wiosenno-wielkanocna.
W ogóle ładnie u Ciebie, dekoracyjnie i świątecznie, miło popatrzeć.
Pozdrawiam
kaczuchy rewelacja,pięknie potrafisz to wszystko pokazać...pozdrawiam
OdpowiedzUsuń