
8 października 2008
Zdobycze.
Poszczęściło mi się ostatnio !Upolowałam na giełdzie "klamotów" dwa przedmioty na których widok lekko spanikowałam .A to dlatego ,bo nie wierzyłam że np. lustro mogę kupić za taką cenę . Od dawna czegoś takiego szukałam , nawet się zbytnio nie targowałam . Jak to jednak człowiekowi mało do szczęścia potrzeba ,właśnie takie zdobyczne przedmioty najbardziej cieszą .

Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Zazdroszcze udanego polowania; piekne lustro (ja pewnie bym je już malowała na biało:)))) i fajowy druciak. Oprócz świecznika przychodzi mi do głowy jeszcze jego rola jako kosza na owoce-fajnie z czernią komponowałyby sie na przykład cytryny czy limonki.
OdpowiedzUsuńNie wiem jak to robisz ale robisz cudowne zdjęcia. Szczerze zazdroszcze tej umiejętności. Pozdrawiam:)
Dzięki Asiu za miłe słowa . Też o owocach albo o orzechach myślałam . Lustra na razie nie maluję ,ja taka bardziej kolorowa jestem.Ale kto wie ? Nigdy, nie mów nigdy - jedno z moich ulubionych powiedzonek.
OdpowiedzUsuńDruciak jest boski :)
OdpowiedzUsuńJa zachwycam się druciakiem!
OdpowiedzUsuńJest super. Na owoce też jak znalazł. Ja w czymś podobnym, trzymam pasmanteryjne dodatki, ładnie pozwijane wstążki i koronki.
Pozdrawiam
Jak to nic? Lustro cudne! Przepiękne, barokowe, wytworne!
OdpowiedzUsuńA druciak super! Widziałam w wielu odsłonach na skandynawskich i franuskich blogach, jako np pojemnik na dlugie świece, czy też w okresie świątecznym na srebrne bombki - powstaje ciekawa ozdoba. Zazdroszczę zwłaszcza druciaka :P
juz szłam spać - a tu proszę - taki druciak ... Ech - nie jest zdrowo tak przed snem - mocno sie zachwycac. Ale ze mnie głuptas - kiedyś kiedyś ... miałam okazje kupić coś podobnego . Wybrałam inną rzecz. Trudno jest dokonywac takich wyborów - prawda? Ale wszystkiego do domu zabrać nie można . A teraz mi sie przypomniał i żałuję.
OdpowiedzUsuńA czy podzielisz się z nami - miejscem, w którym można takie cudeńka spotkać?
Istne cuda ci się trafiły!
OdpowiedzUsuń