
Dziś ważny dzień , moja córcia kończy 9 lat . Chyba każdy ma taką cyfrę ,która jest w jakiś sposób ważna . W moim przypadku jest to właśnie dziewiątka !Plącze się po moim życiorysie w liczbie wręcz nieograniczonej . Dziś 9 marca 2009 , 9 urodziny Tusi , więc upamiętnię ją na blogu na słodko!
Podam przepisy na dwa różne torty ,które regularnie piekę , na wszystkie ważniejsze święta .
Pierwszy orzechowy ,kilka lat temu spisałam z Polsatowskiej "Domowej Kawiarenki ". , a że z przepisu wychodzą strasznie duże ilości kremu ,postanowiłam go zmienić ! Dodatkowo piekę ciasto makowe i wychodzą dwa torty ,orzechowo-makowe.

Tort orzechowo-makowy .
Ciasto orzechowe
30 dag zmielonych orzechów włoskich
10 jajek
10 łyżek cukru
3 łyżki mąki tortowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 szkl. bułki tartej.
(Orzechy rozdrabniam w robocie kuchennym na tarce o małych oczkach.)
Mikserem ubić białka z cukrem na jednolitą masę ,dodać żółtka ,mieszając drewnianą łyżką.
Orzechy ,mąkę , bułkę tartą i proszek do pieczenia ,wymieszać i dodać do ubitych jajek.
Tortownicę natłuścić i obsypać mąką .
Piec w 180 C ok. 40 min.
Ja dzielę ciasto na 2 części i piekę w dwóch mniejszych tortownicach ( 23 cm.) powstają dwa torty.
Biszkopt makowy
1 szkl. mąki tortowej
1 szkl. maku
1 szkl. cukru
1 cukier waniliowy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
wszystkie produkty zmieszać razem
1 kostka masła - rozpuścić ,wystudzone zmieszać z suchymi produktami
1 szkl białek
ubić na sztywno i wszystko razem delikatnie połączyć
dodać 1/2 szkl. rodzynek .
Piec 180 C ,40 min.
Tak jak wcześniej ,dzielę ciasto na dwie części i piekę w dwóch tortownicach.
Krem orzechowy
400 ml. mleka
30 dag cukru
40 dag zmielonych orzechów włoskich
40 dag masła (2 kostki)
50 g. spirytusu
Mleko zagotować ,dodać cukier, gotować na małym ogniu 10-15 min do zgęstnienia .Dodać orzechy ,gotować 10 min. ciągle mieszając .Ostudzić .
Masło zmiksować na pulchną masę ,dodawać porcjami wystudzoną masę orzechową ,zmiksować na jednolitą masę , dodać spirytus .
Do nasączenia
ok. 3 szkl. kawy z expresu
50 g. spirytusu
zmieszać
Przekładanie
Ciasto orzechowe podzielić na trzy części .
Makowe na dwie części .
Przekładamy w kolejności : na spód ,
orzechowe,
krem ,
makowe ,
krem ,
orzechowe ,
krem ,
makowe,
krem ,
orzechowe .
Całość-wierzch i boki smarujemy kremem.
Oczywiście w między czasie nasączamy kawą ze spirytusem .Ciasto jest dosyć wilgotne ,dlatego nie należy przesadzić . Górę tortu posypuję startą czekoladą .Wstawić do lodówki na kilka godzin.
Uf... mam nadzieję ,że ktoś to wszystko zrozumie !
Tort doskonale nadaje się do mrożenia , dlatego właśnie piekę dwa mniejsze ,dzielę na połówki albo ćwiartki i w razie niespodziewanych gości jest co na stół zapodać!



Tort toffi.
Przepis odbiega od oryginału ,który dawno temu znalazłam jako dodatek do margaryny.
Ciasto .
50 dag mąki
1/2 szkl. cukru pudru
15 dag płynnego miodu( 3 kopiaste łyżki)
1/2 kostki masła
2 jajka
1 op.cukru waniliowego
1 łyżeczka sody oczyszczonej
Krem śmietanowy
1 l. śmietany 30 albo 36%
5 łyżeczek żelatyny
3 łyżki cukru pudru
Polewa
1 puszka słodzonego mleka skondensowanego
Do dekoracji
10 dag posiekanych orzechów włoskich
Do nasączenia
2,5 szkl. kawy z expresu
Z podanych składników zagnieść ciasto , podzielić na trzy części .Piec w piekarniku nagrzanym do 200 C ,10-12 min. (można upiec dzień wcześniej)
Mleko w puszce wstawić do garnka z wodą i gotować 3 godziny . (Są już gotowce)
Śmietanę ubić na puszystą masę z cukrem pudrem a następnie dodać do niej wcześniej rozpuszczoną żelatynę.
Pierwszy krążek z ciasta włożyć do tortownicy , nasączyć kawą .Na nim rozprowadzić połowę bitej śmietany .
Drugi krążek posmarować 1/3 ilości ugotowanego mleka (toffi) , posmarowaną stroną położyć na śmietanie , nasączyć kawą . Na nim rozprowadzić resztę śmietany .
Trzeci krążek , położyć na śmietanie ,nasączyć kawą ,posmarować resztą toffi ,posypać posiekanymi orzechami .
Ułatwienia .
Radziłabym nasączać ciasto kawą ,kładąc je spodnią stroną do góry ,jest bardziej porowata i łatwiej chłonie kawę.
Wierzchnią warstwę toffi, nakładać malutkimi porcjami , a potem rozsmarować ciepłym nożem.Ciasto po nasączeni jest bardzo miękkie i może się "rozłazić" dlatego tort formuję w tortownicy . Wstawić na kilka godzin do lodówki . Po zdjęciu obręczy tortownicy (wcześniej oddzielić ciasto ,ciepłym nożem od niej ) prezentuję się TAK!

Niestety więcej zdjęć nie udało mi się zrobić ,bo obiekt szybko znikł!
Dla ułatwienia ,zapodaję mój patent na formowanie krążków z ciasta . Są dosyć cienkie dlatego trudno ,by było je w całości przenieść do foremki .
Ciasto dzielę na trzy części .
Na papierze do pieczenia ,formuję krążek wielkości dna od tortownicy ( 27 cm.)
Naklejam na górę ,wcześniej przygotowany okrągły papier do pieczenia

Przewracamy na drugą stronę , w ten sposób ciasto można bez problemu przenieść na formę do pieczenia.

SMACZNEGO!