
Plaga muszek owocówek zmusiła mnie do wymodzenia czegoś co by ograniczyło ich wszędobylstwo .I tak klosz z Ikea zmienił trochę swój wygląd.

Pomalowałam....

dodałam nowy uchwyt...(Żeliwny element do dekoracji ogrodzeń).Wersja na większe muszki.
Okazuje się że nawet takie maleństwa mogą być inspiracją do zmian , a w takiej wersji podoba mi się jeszcze bardziej !
7 komentarze:
Świetny pomysł!
Wyszło super...te muszki mnie też doprowadzają do szału. "Siedzą" na moich jabłkach...:)
Super klosz! Świetny pomysł! Moją uwagę zwróciły cudne białe, ceramiczne pojemniki kuchenne w tle. Vintage czy nowe?
Pojemniki są nowe ale wyglądają rzeczywiście jak stare !Pewnikiem aparat przekłamał bo mają kolor kości słoniowej .
Marta ,a tak na marginesie kupione w "naszym najstarszym mieście " .....haha
Kilka elementów dodanych,ale efekt nie do poznania,świetnie!
dziś dopiero trafiłam do Twojego "jagodowego zagajnika" i przepadłam :)))
a klosz jest najfajniejszą rzeczą jaką ostatnio widziałam (nie licząc Twojego malowanego zegara i świecznika z rdzą i dekoracji z mchu i lamp z nóg fortepianowych :)))
masz niesamowite pomysły i pięknie je realizujesz :)))
już wiem, ze będę częstym gościem u Ciebie :)))
pozdrawiam
cudne^^ z byle ikeowskiej prostoty cudo!
w ogóle wspaniałe fotografie, klimat, piękne masz wnętrza Ita:))
Prześlij komentarz