29 września 2008

Klosz


Plaga muszek owocówek zmusiła mnie do wymodzenia czegoś co by ograniczyło ich wszędobylstwo .I tak klosz z Ikea zmienił trochę swój wygląd.

Pomalowałam....



dodałam nowy uchwyt...(Żeliwny element do dekoracji ogrodzeń).Wersja na większe muszki.





Docelowa wersja na owocówki ,muślin na kloszu załatwił ostatecznie problem .Teraz są bez szans.


Okazuje się że nawet takie maleństwa mogą być inspiracją do zmian , a w takiej wersji podoba mi się jeszcze bardziej !







7 komentarze:

Madzia pisze...

Świetny pomysł!
Wyszło super...te muszki mnie też doprowadzają do szału. "Siedzą" na moich jabłkach...:)

decomarta pisze...

Super klosz! Świetny pomysł! Moją uwagę zwróciły cudne białe, ceramiczne pojemniki kuchenne w tle. Vintage czy nowe?

Ita pisze...

Pojemniki są nowe ale wyglądają rzeczywiście jak stare !Pewnikiem aparat przekłamał bo mają kolor kości słoniowej .

Ita pisze...

Marta ,a tak na marginesie kupione w "naszym najstarszym mieście " .....haha

festoon pisze...

Kilka elementów dodanych,ale efekt nie do poznania,świetnie!

anne pisze...

dziś dopiero trafiłam do Twojego "jagodowego zagajnika" i przepadłam :)))
a klosz jest najfajniejszą rzeczą jaką ostatnio widziałam (nie licząc Twojego malowanego zegara i świecznika z rdzą i dekoracji z mchu i lamp z nóg fortepianowych :)))
masz niesamowite pomysły i pięknie je realizujesz :)))
już wiem, ze będę częstym gościem u Ciebie :)))
pozdrawiam

Hortensja pisze...

cudne^^ z byle ikeowskiej prostoty cudo!
w ogóle wspaniałe fotografie, klimat, piękne masz wnętrza Ita:))

Related Posts with Thumbnails